Rodzice po rozwodzie, tata zmarł i co z mieszkaniem...

  • Autor wątku Autor wątku Maule
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maule

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
7
Miesiąc temu zmarł mój tata. Jestem jednym z jego trzech synów. Mieszkałem z nim, w zasadzie od zawsze, nawet po rozwodzie rodziców, który to był kilka lat temu. Rodzice zrzekli się mieszkania notarialnie na najmłodszego syna, który jest niepełnoletni, a jego prawnym opiekunem jest matka. W mieszkaniu zameldowani byliśmy wszyscy synowie i ojciec.
Sytuacja nie jest konfliktowa, mam nadzieje że uda się wszystko rozwiązać na zasadzie zgody. Ale wiadomo jak to jest, kiedy ktoś umiera, kiedy można coś wziąć. Powstają różnice interesów, więc chciałbym wiedzieć co mi wolno a czego nie. Narazię wszelkie długi po ojcu spłacam ja i ja się wszystkim zajmowałem bo drugi pełnoletni brat wyprowadził się do większego miasta, dość daleko. Z nim się raczej dogaduje.
Pytanie brzmi czy mogę decydować o losach tego mieszkania chociaż do pełnoletności młodszego brata? Z tego co mi wiadomo należy rozwiązać sprawę w sądzie. Matka chce dla nas dobrze, ale bardzo lubi układać wszystko po swojemu nie licząc się ze zdaniem innych. A ja jeszcze jak ojciec żył zaplanowałem remont mieszkania i poczyniłem starania by założyć firmę, która ma być zameldowana na te mieszkanie.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam.
 
Konieczne jest stwierdzenie nabycia spadku po ojcu.

Można to zrobić dwojako - w sądzie lub u notariusza. U notariusza jest szybciej i nieco drożej - od ręki, jak się umówicie i stawicie u niego wszyscy ze swoimi dokumentami (mężczyźni i niezamężne kobiety - akty urodzenia; kobiety zamężne - aktu małżeństwa + akt zgonu spadkodawcy), to jest to załatwiane od razu tzw. poświadczeniem dziedziczenia.

W sądzie składa się wniosek, jest rozprawa, przesłuchanie i postanowienie o nabyciu spadku - nieco dłużej (dokładnie - zależy od sądu), ale za jedyne 50 zł.

Jeśli ojciec nie zostawił testamentu - dziedziczycie po 1/4 każdy z dzieci i matka. Jeśli są długi - dla was lepiej, że jeden z rodzeństwa jest małoletni, bo dziedziczycie dzięki temu z dobrodziejstwem inwentarza (wasza odpowiedzialność za długi spadkodawcy ogranicza się do wysokości tego, co dziedziczycie).

Kiedy już będzie wiadomo - czy to dzięki aktowi notarialnemu, czy postanowieniu sądu - kto dziedziczy, dysponujecie mieszkaniem wszyscy razem spadkobiercy, ew. np. 1 z was posiadający pełnomocnictwa pozostałych (za małoletniego - działa przedstawiciel ustawowy czyli matka).

Jeśli chcecie się tym majątkiem podzielić - należy dokonać działu spadku (skoro w grę wchodzi mieszkanie - notarialnie lub sądownie). Znowu - albo wniosek do sądu, albo do notariusza i umowa działu spadku. Trzeba wskazać, jak się chcecie podzielić, ew. kto zatrzymuje mieszkanie i w jakiej wysokości spłaca pozostałych (to, co pozostało w majątku spadkowym, przysługuje każdemu stosownie do jego udziału spadkowego). Dla Ciebie ważne - przy dziale spadku możesz udowadniać poniesione nakłady na majątek spadkowy w postaci np. regulowania długów - dzięki czemu Tobie może przypaść większy udział.
 
Dziękuję bardzo za pomoc.
Nurtuje mnie jednak taka myśl, czy to mieszkanie się czasem nie należy mojemu niepełnoletniemu bratu? Dzięki temu, że w procesie rozwodowym zostało mu zapisane notarialne? Z tego co mnie wiadomo, żadnego spadku nie było. Ojciec był dość młody, zmarł nagle.

Matka też dziedziczy 1/4 skoro nie była już żoną ojca? (Z punktu widzenia prawa cywilnego, by nie urazić nikogo)
 
Ostatnia edycja:
Pisze Pan o mieszkaniu w bardzo niejasny sposób. Nie ma czegos takiego jak "przepisanie", "zrzeczenie się". Za życia rodziców/rodzica może być darowizna.
A darowiznę zalicza się na schedę spadkową (ponieważ obdarowany zalicza się do spadkobierców ustawowych).
Przy tak skapej informacji nie można okreslić, na jaki zachowek możecie (pozostali) liczyć. Jaki jest status prawny mieszkania? Czy darowizna (?) była ze wspólnego majątku rodziców? Jeżeli tak, to matka będąc po rozwodzie z ojcem nie może oczekiwać spadku z majątku powstałego po stronie ojca po rozwodzie, zaś swój udzial w majatku wspólnym scedowała już na syna.
Co zaś do pozostałych dzieci, maja prawo żądać zachowku od brata (reprezentuje go żyjący rodzic). Ponieważ 1/2 mieszkania zalicza się na schedę spadkową (udział ojca - zakładam, że mieszkanie było wspólne rodziców), każde z rodzeństwa otrzymałoby 1/3 od tej 1/2 - a więc po 1/6 wartości całego mieszkania. Zachowek stanowi 1/2 lub 2/3 udziału spadkowego (w zależności od wieku i stanu zdrowia). Więc pozostałe rodzeństwo może dochodzić po min. 1/12 - 1/9 wartości CAŁEGO mieszkania (jeżeli jest ono własnościowe, hipoteczne) lub wkładu mieszkaniowego lokatorskiego.
 
Przepraszam ale zwyzcajnie nei znam sie i nei wiem co moze byc wazna informacja. Poszukałem troche i z tego co zrozumiałem.... Matka zrzełą sie doborowolnie wkladu mieszkaniowego w procesie rozwodowym na rzecz ojca. Wobec tego ojciec zdeklarował sie ze w momencieosiagniecia przez brata pelnoletnosci (co skutkuje otrzymaniem dowodu osobistego) zrzeka sie wkladu mieszkaniowego na jego rzecz. O ile dobrze rozumiem ojciec nie zdazyl przekazac mieszkania bratu a jedynie sie zdeklarował. Chyba ze taka deklaracja jest w mocy prawa wazna po smeirci ojca. Niedawno ojciec wykupil mieszkanie na wlasnosc wiec jest juz wlasnosciowe.
 
Powrót
Góra