Rok produkcji samochodu na umowie nie zgadza się z tym w dowodzie rejestracyjnym

  • Autor wątku Autor wątku jaPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Brakuje ci jeszcze dokumentu potwierdzenia opłacenia akcyzy lub zwolnienia z niej. Z jazdą zrobiłeś dobrze bo samo OC nie upoważnia do poruszania się pojazdem po drogach publicznych tym bardziej że jak piszesz auto było wyrejestrowane już w niemczech.
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Brakuje ci jeszcze dokumentu potwierdzenia opłacenia akcyzy lub zwolnienia z niej. Z jazdą zrobiłeś dobrze bo samo OC nie upoważnia do poruszania się pojazdem po drogach publicznych tym bardziej że jak piszesz auto było wyrejestrowane już w niemczech.

W umowie zaznaczyłem, że sprzedający zobowiązuje się opłacić akcyzę i przekazać mi potwierdzenie zapłaty. Jednak pomimo to... w końcu ja nie sprowadziłem auta z Niemiec (kupiłem od Polaka), więc jak ja mogę opłacać akcyzę?
 
Może się powtórzę, ale jeszcze raz.
Jeśli masz w briefie 2008 to jest 2008 i koniec.
Żadne umowy, polisy w których jest 2009r tego nie zmienią.
Oczywiście że handlarz będzie się bronił do końca każdym argumentem do momentu aż zmiękniesz albo dostanie pismo od Twojego adwokata.
Wtedy zrozumie że sprawa zaczyna wyglądać dla niego już mniej ciekawie.
Oczywiście jak Ci zarejestrują w Polsce na 2009r ( w co wątpię) to będziesz mógł przy sprzedaży twierdzić że to rp 2009.
 
Do rejestracji pojazdy potrzebujesz dokument potwierdzający opłatę akcyzy, bo jednak mimo że nie ty sprowadzałeś pojazd, to ty będziesz rejestrował go pierwszy raz w PL.
 
Nie wiem czy zarejestrują. Nadal nie ma ciągłości umów.
jaPL napisał:
opłacić akcyzę i przekazać mi potwierdzenie zapłaty.
- przekazał ?

I dochodzi jeszcze możliwość vat-u.
 
pemnovak napisał:
Może się powtórzę, ale jeszcze raz.
Jeśli masz w briefie 2008 to jest 2008 i koniec.
Żadne umowy, polisy w których jest 2009r tego nie zmienią.
Oczywiście że handlarz będzie się bronił do końca każdym argumentem do momentu aż zmiękniesz albo dostanie pismo od Twojego adwokata.
Wtedy zrozumie że sprawa zaczyna wyglądać dla niego już mniej ciekawie.
Oczywiście jak Ci zarejestrują w Polsce na 2009r ( w co wątpię) to będziesz mógł przy sprzedaży twierdzić że to rp 2009.

Wiem i to rozumiem. Właśnie chodzi o to, że to rocznik 2008, a handlarz sprzedał mi go jako rok 2009. Chcąc nie chcąc oszukał mnie (co potwierdza umowa). Byłem poradzić się u adwokata, kazał wysłać do niego pismo, a w przypadku braku odzewu skierować sprawę do sądu (twierdzi, że sprawa jest oczywista i do wygrania). Dodatkowo mogę zgłosić na policji sprawę sfałszowania podpisu pod polisą OC.

Dzwoniłem do tego handlarza na drugi dzień po transakcji i zagroziłem mu sądem. Nagrałem tę rozmowę i stwierdza on w niej, że mam przyjechać do niego tym autem i odda mi pieniądze po czym się rozłączył. Ja tym autem jechać do niego nie będę - to nielegalne. Kazałem mu po auto przyjechać, od tej pory się nie odzywa.

WCJ napisał:
Nie wiem czy zarejestrują. Nadal nie ma ciągłości umów.

- przekazał ?

I dochodzi jeszcze możliwość vat-u.
Na razie nie przekazał, minęły 4 dni (no ale między czasie było święto).
 
Żadne telefony, tylko pisemne.
I znajdź adwokata nie w celu porady (bo to możesz uzyskać na tym forum), a w celu wystąpienia w Twoim imieniu. Wiem że będzie chciał kilka stów na początek, ale może się obejdzie na jednym wezwaniu.
 
pemnovak napisał:
Żadne telefony, tylko pisemne.
I znajdź adwokata nie w celu porady (bo to możesz uzyskać na tym forum), a w celu wystąpienia w Twoim imieniu. Wiem że będzie chciał kilka stów na początek, ale może się obejdzie na jednym wezwaniu.

Pismo już napisałem, w poniedziałek je wysyłam (w sumie napisał mi je adwokat, a ja je przepisałem). Jeżeli nie będzie odzewu, to idę do adwokata i kieruję sprawę do sądu.

A co radzicie mi zrobić z tą podrobioną polisą OC? Zgłaszać ten fakt na policję, czy sobie darować?
 
WCJ napisał:
Podpisał się twoim nazwiskiem ?

Na egzemplarzu umowy, który mi dał mojego podpisu nie ma. Jednak ja widnieję na umowie, jako ubezpieczający. Więc na kopii dla ubezpieczalni musiał się za mnie podpisać, bo jak inaczej zawarłby umowę?
 
Na razie sprawę OC zostaw, wyciągnij jako argument jak będzie stawiał się.
 
Tak zrobię. Od poniedziałku będę dalej działał.

Dzięki za rady ;)
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Do rejestracji pojazdy potrzebujesz dokument potwierdzający opłatę akcyzy, bo jednak mimo że nie ty sprowadzałeś pojazd, to ty będziesz rejestrował go pierwszy raz w PL.

Do pierwszej rejestracji z miękkim dowodem piszesz oświadczenie że dostarczysz potwierdzenie zapłaty akcyzy, zaświadczenia o VATcie od jakiegoś już czasu nie ma potrzeby dostarczać. Ta jest u mnie.
 
W dokumentach niemieckich nigdzie nie ma daty produkcji. Jest data pierwszej rejestracji. w polu opisanym jako "Datum zu K" jest data homologacji modelu niemająca nic wspólnego z datą produkcji.
 
arti123456 napisał:
W dokumentach niemieckich nigdzie nie ma daty produkcji. Jest data pierwszej rejestracji. w polu opisanym jako "Datum zu K" jest data homologacji modelu niemająca nic wspólnego z datą produkcji.

Masz rację, dowiedziałem się o tym w wydziale komunikacji. Niemniej jednak auto nie mogło być wyprodukowane w 2009 roku, skoro zostało zarejestrowane na początku stycznia. Sprawdzę to jeszcze w ASO.

Teraz pojawił się inny problem... Żeby zarejestrować auto potrzebuję umowy kupna-sprzedaży poprzedniego właściciela(od którego kupiłem samochód), żeby zachować ciągłość umów oraz oświadczenia o tym, że jest on sprowadzającym pojazd z Niemiec. Twierdził, że wyśle te dokumenty razem z akcyzą. Niedługo minie drugi tydzień i cisza... Wiem, że za nieopłacenie akcyzy karę poniesie on, ale blokuje mi to drogę do rejestracji samochodu...
 
jaPL napisał:
..... Niedawno zakupiłem samochód używany od osoby prywatnej, która zajmuje się sprowadzaniem aut z Niemiec. Podpisaliśmy umowę, na której widnieją wszystkie dane auta, moje oraz sprzedającego......

To w takim razie co podpisałeś ??? Skoro:

jaPL napisał:
.....Żeby zarejestrować auto potrzebuję umowy kupna-sprzedaży poprzedniego właściciela(od którego kupiłem samochód),.....
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
To w takim razie co podpisałeś ??? Skoro:

Źle się wyraziłem. Ja kupiłem samochód od Polaka, który sprowadził auto z Niemiec (kupił od Niemca) i z nim podpisałem umowę (z Polakiem). W wydziale komunikacji wymagają jeszcze umowy pomiędzy Niemcem, a Polakiem, który sprzedał mi samochód (chodzi o ciągłość umów Niemiec->Polak->Ja). Na szczęście wczoraj doszła do mnie ta umowa wraz z potwierdzeniem opłaty akcyzy (podbita przez US deklaracja). Niestety urząd odmówił rejestracji auta, ponieważ chcą dokumentu z Urzędu Celnego, a nie deklaracji z Urzędu Skarbowego, który dostałem od Sprzedającego... Dzwoniłem do niego i twierdzi on, że ten dokument dostanie z UC dopiero za około 2 tygodnie.... i wtedy mi go prześle...
 
Powrót
Góra