Romans sędziego SSR

  • Autor wątku Autor wątku Benek1605
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Benek1605

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
1
Czy zasady etyki zawodowej sędziow SSR RP dopuszczaja rozbijania własnych związków małzeńskich oraz rozbijania innych małżeństw w imię BIG LOVE.
Czy będąc sędzią powinni kierować sie zasadami uczciwosci i honoru?
 
a mnie się wydaję,że sędzia to też człowiek a nie maszyna.
 
Benek1605
Mezczyzna.gif
, to problem prawny czy socjologiczny?
Jak to drugie to zamykamy temat.
 
Sprawa jest prosta: szczęśliwych związków nie da się rozbić i tyle w temacie.
 
Nie sądź, nie będziesz sądzony. A jak sądził to i jego osądzą, tak samo i taką samą miarką. Pod rozwagę.
 
Ostatnia edycja:
I ograniczyliśmy się jedynie do Sędziów Sądów Rejonowych? A gdzie Okręgowe, Apelacyjne, Najwyższy! :cool:
 
taltybios napisał:
Nie sądź, nie będziesz sądzony. A jak sądził to i jego osądzą, tak samo i taką samą miarką. Pod rozwagę.

Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, zwlaszcza w tym kraju miarki sa rozne dla roznych dygnitarzy.
 
- nie widze w tym temacie związku. Prywatne życie jest prywatne. Co mnie obchodzi,że sędzia ma romans, czy ma kochankę,czy rozbija swoje ,czy cudze małżeństwo? To jego sprawa. Niech sie każdy zajmie swoimi związkami i życiem. Sedzia to zawód, czas po pracy i jego decyzje ,to jego prywatnośc. Moralnosc, uczciowosc- na sali sądowej .Poza nią sędzia może dokonywac wyborów dot siebie i swojego małenstwa,związkow jakich tylko chce. Dlaczego ludzie nie potraficie tego rozgraniczyc?
 
Moralnosc, uczciowosc- na sali sądowej
A poza nią, hulaj dusza piekła nie ma. :D
Wydaje mi się, jednak, że od pewnych profesji wymaga się - jakby - więcej.
Inaczej oceniamy postępowanie sprzątaczki a inaczej sędziego.
Jeżeli sędzia nie potrafi sobie poradzić z własnym życiem rodzinnym to trudno oczekiwać na obiektywizm podczas orzekania w podobnych, do swoich, spraw.
Sprzątaczka nie ma na nasze życie aż takiego wpływu.
 
-nie prawda. Obiektywizm często traci sie kiedy sprawy związane są z emocjami. Natomiast, "dla obcych" jestesmy czesto bardzo obiektywni,bo patrzenie na sprawę ,pozbawione jest czynnika emocjonalnego.
Nie twierdzę,że sędzia może robic co mu sie podpoba-napadac,gwałcic itd...ale miec romans...Taki sam czlowiek, jak sprzataczka.
 
Ostatnia edycja:
Człowiek taki sam! Wymagania i oczekiwania inne.To Ci tłumaczył Kerimus I jeszcze jedno, są zawody zaufania publicznego. Oceniane bardziej pryzmatycznym szkiełkiem. (przykład; poseł, senator, prawnik, polityk, samorządowiec... przypomnij sobie historię znanego scenarzysty, prawnika, senatora)
 
Tak,tak, ale jednak mam zdanie,że sędzia może sypiac z kim chce. I nie ma w tym nic niemoralnego. Ludzie uwilebiaja oceniac przez mega powiekszające szkiełko innych, a zapominaja o sobie. Tak samo związek człowieka przebywającego w Zk, z np pania doktor medycyny...Oburzające....tylko dlaczego??? Czy tak trudno zrozumiec,ze jesli ludzie sie uszczęsliwiaja to nic nikomu do tego? Albo związek 20 latka z 40 latką... Komu to przeszkadza? A jednak ,związek skazany na kpiny, szykany i komentarze....
 
Bo oprócz norm prawnych istnieję normy obyczajowe, obowiązujące w danym środowisku. Ich przekroczenie bądź złamanie powoduje reakcję innych osób, np. ostracyzm.
 
-tak,zaraz sedzia bedzie wyrzucony poza cale spoleczenstwo,...yhy...prosze Cię...
 
Niekoniecznie, ale może się zdarzyć, że jakiś jego znajomy przestanie go "zauważać" na ulicy. O tym mówię. I nie ma takiej siły, która owego znajomego zmusiła do zaprzestania jego postępowania.
 
-oczywiście. Zakłamanie ludzi nie zna granic, ludzie uwielbiają udawac lepszych od innych, krysztalowych i praworządnych,moralnych. Dulszczyzna....
 
Nie zawsze dulszczyzna i nie zawsze udawanie. Ja na przykład nie mam ochoty przyjaźnić się z pedofilem czy gwałcicielem i co nakażesz mi?
Po tonie Twojego postu wnoszę, że doświadczyłaś ty lub ktoś z twojego otoczenia na którym ci zależy takiej postawy. Cóż, jeśli ktoś się decyduje na złamanie obowiązujących moralnych norm musi się liczyć z reakcją otoczenia. Tak zawsze było i będzie. Życie w grupie wymaga podporządkowania się normom w niej obowiązujących. Chcesz by te normy ciebie nie obowiązywały? W takim razie znajdź takie społeczeństwo gdzie jest akceptowany twój system wartości albo przeprowadź się na kompletne pustkowie.
 
ale zaraz zaraz,ja caly czas pisze o romansie sedziego i dobrowolonych związkach, np. lekarki z kryminalista...I gdzie wzmianka o pedofilach czy gwalcicielach?? gdzie napisłam ,czy zasugerowałam,że chcodzi mi o lamanie norm moralnych? lamanie norm moralnych to związek 40 latki z 20 latkiem...? Chyba sie rozminela ta rozmowa....
 
Ostatnia edycja:
Rozmowa się nie rozminęła. Napisałem o pedofilu, bo mnie akurat romans sędziego zwisa i powiewa, chce mieć jeszcze jedną (oprócz żony) kobietę na głowie, to jego problem. Ale w środowisku, w którym obraca się ów sędzie (lub jego kochanka) takie postępowanie może (nie musi) być naganne moralnie.
lamanie norm moralnych to związek 40 latki z 20 latkiem
Twoich nie, czyiś innych tak.
 
Jako osoba nie związana z środowiskiem a stojąca po 2 stronie barykady uważam iż to bardzo romantyczne. Na szali kariery postawić miłość, jeżeli jest prawdziwa, życzę szczęścia
 
Powrót
Góra