B
bzyku
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2006
- Odpowiedzi
- 16
Witam.
Wynajmowaliśmy mieszkanie od kobiety przez 2 lata. Postanowiliśmy się przeprowadzić do większego mieszkania i bliżej centrum miasta. Miesiąc przed wyprowadzką poinformowaliśmy najemcę że chcemy zakończyć wynajem bo tak było według umowy najmu. Za mieszkanie mieliśmy wpłacona kaucje w wysokości 2400zl zwrotną po zakończeniu najmu. Przed wyprowadzką przyszła właścicielka z protokółem zdawczo odbiorczym i spisaliśmy rzeczy które uległy uszkodzeniu podczas najmu, czyli fronty kuchenne 3 szt ( bo kot upodobał sobie), drzwi od łazienki i listwą przypodłogową. To wszystko i zgadzam się z tym. Po 2 tygodniach właścicielka wysyła maila z roszczeniem ponad 5 tys zł bo kupiła nowe łóżko którzy rzekomo miało złamaną nóżkę co oczywiście jest nieprawdą bo nie dałoby się spać na nim, pomalowała ściany , powymieniała jakieś dziwne rzeczy i zada jeszcze opłaty za pół miesiąca bo nie mogła wynająć mieszkania ponieważ przeprowadzała remont. Z jej faktur wynika że zakupiła fronty kuchenne w ilości 7 szt na kwotę ok 500zl . Już nie chce tej kaucji, niech się wzbogaci. Ale chcę już mieć spokój z nią. Straszy mnie sądem jak nie zapłacę. Poradzi mi może ktoś co w tym przypadku zrobić?
Wynajmowaliśmy mieszkanie od kobiety przez 2 lata. Postanowiliśmy się przeprowadzić do większego mieszkania i bliżej centrum miasta. Miesiąc przed wyprowadzką poinformowaliśmy najemcę że chcemy zakończyć wynajem bo tak było według umowy najmu. Za mieszkanie mieliśmy wpłacona kaucje w wysokości 2400zl zwrotną po zakończeniu najmu. Przed wyprowadzką przyszła właścicielka z protokółem zdawczo odbiorczym i spisaliśmy rzeczy które uległy uszkodzeniu podczas najmu, czyli fronty kuchenne 3 szt ( bo kot upodobał sobie), drzwi od łazienki i listwą przypodłogową. To wszystko i zgadzam się z tym. Po 2 tygodniach właścicielka wysyła maila z roszczeniem ponad 5 tys zł bo kupiła nowe łóżko którzy rzekomo miało złamaną nóżkę co oczywiście jest nieprawdą bo nie dałoby się spać na nim, pomalowała ściany , powymieniała jakieś dziwne rzeczy i zada jeszcze opłaty za pół miesiąca bo nie mogła wynająć mieszkania ponieważ przeprowadzała remont. Z jej faktur wynika że zakupiła fronty kuchenne w ilości 7 szt na kwotę ok 500zl . Już nie chce tej kaucji, niech się wzbogaci. Ale chcę już mieć spokój z nią. Straszy mnie sądem jak nie zapłacę. Poradzi mi może ktoś co w tym przypadku zrobić?
Ostatnia edycja: