M
mad84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 25
Witam
Na moim osiedlu stoi cała masa rowerów, z czego sporo jest użytkowanych a część stoi i rdzewieje od kiedy pamiętam co najmniej 2 lata...
Rowery te są pordzewiałe, bez powietrza w kołach zardzewiałe napędy w tym łańcuch tak bardzo że łańcuch jest sztywny, elementy plastikowe są wypłowiałe lub zaczynają pękać... stoją od bardzo dawna. Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać w jaki sposób taki rower można by odkupić lub przejąć. Miasto nakleja nalepki i po dwóch tygodniach jeśli nie ma odzewu i rower nadal stoi to jest złomowany. Tu jest nieco inna sprawa bo jest to osiedle. Około miesiąc temu na ramie jednego roweru zawiesiłem kartkę dużą z napisem, szukam właściciela lub właścicielki i nr telefonu. Chciał bym go odkupić jeśli taki jest. Bo rama nie jest w najgorszym stanie a sam napęd jak łańcuch, zębatki linki są do wymiany - rdza.
Przepisy jakie znalazłem to przejęcie w dobrej wierze jeśli nie znam właściciela i nie mam w planie go np. sprzedać chciałbym go naprawić i użytkować...
Co powinno być zachowane aby nie zostać posądzonym o kradzież jeśli właściciel w magiczny sposób znalazł by się po roku czy innym okresie czasu ? kwestia dokumentacji jego stanu przed, oraz dokumentacja że szukałem właściciela to mam, ile stoi nie mam bo nie wpadłem na to 2 lata temu... rower jest zapięty i tyle.
Dzwoniłem na policję to oni nic nie wiedzą czy mogę to zgłosić... w razie W...
Dziękuje za wszelkie sugestie.
Na moim osiedlu stoi cała masa rowerów, z czego sporo jest użytkowanych a część stoi i rdzewieje od kiedy pamiętam co najmniej 2 lata...
Rowery te są pordzewiałe, bez powietrza w kołach zardzewiałe napędy w tym łańcuch tak bardzo że łańcuch jest sztywny, elementy plastikowe są wypłowiałe lub zaczynają pękać... stoją od bardzo dawna. Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać w jaki sposób taki rower można by odkupić lub przejąć. Miasto nakleja nalepki i po dwóch tygodniach jeśli nie ma odzewu i rower nadal stoi to jest złomowany. Tu jest nieco inna sprawa bo jest to osiedle. Około miesiąc temu na ramie jednego roweru zawiesiłem kartkę dużą z napisem, szukam właściciela lub właścicielki i nr telefonu. Chciał bym go odkupić jeśli taki jest. Bo rama nie jest w najgorszym stanie a sam napęd jak łańcuch, zębatki linki są do wymiany - rdza.
Przepisy jakie znalazłem to przejęcie w dobrej wierze jeśli nie znam właściciela i nie mam w planie go np. sprzedać chciałbym go naprawić i użytkować...
Co powinno być zachowane aby nie zostać posądzonym o kradzież jeśli właściciel w magiczny sposób znalazł by się po roku czy innym okresie czasu ? kwestia dokumentacji jego stanu przed, oraz dokumentacja że szukałem właściciela to mam, ile stoi nie mam bo nie wpadłem na to 2 lata temu... rower jest zapięty i tyle.
Dzwoniłem na policję to oni nic nie wiedzą czy mogę to zgłosić... w razie W...
Dziękuje za wszelkie sugestie.