Rozbite auto służbowe...

  • Autor wątku Autor wątku piotrpoznan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrpoznan

Użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
116
Witam.
Krótki opis sytuacji: Niemcy, podróż służbową, PL kierowca rozbija auto służbowe - najechanie na tył, ewidentna wina kierowcy stwierdza to Niemiecka policja, szkoda całkowita po oględzinach.
Czy pracodawca może domagać się od kierowcy pokrycia kosztów holowania auta do kraju, ewentualnie później domagać się zwrotu naprawy/poniesionych strat w związku z tym wypadkiem gdzie winę ponosi pracownik?

Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi/sugestie!
 
A to nie ma assistance wykupionego?
 
nowoczesny Rysiek napisał:
A to nie ma assistance wykupionego?

Ma assistant tylko nie chodzi o fakt holowania tylko o późniejsze konsekwencje - straty finansowe dla firmy po samym wypadku z winy pracownika np. Utrata zniżek w OC/AC wzrost składek ub. w kolejnym roku, auto zastępcze itp. Zapewne zdajesz sobie sprawe że takie rzeczy, wypadki nie zamykają się 1 do 1. W takiej sytuacji firma zawsze ponosi straty. Pracownik łamie przepisu ruch, pędzie jak szalony, doprowadza do wypadku a firma za to ponosi konsekwencje finansowe...
 
Ostatnia edycja:
To po co pytasz o holowanie, pozatym odnieść mógłbym się do ewidentnej winy tego co najeżdża z tyłu, szwagier miał takie zdarzenie w niemczech: nagle zaczął tworzyć się tworzyć zator on wyhamował a młody niemiec z tyłu nie najechał na tył, zgadnij kogo uznali winnym ... (są nagrania z kamerki, przyznanie się do winy niemca i co z tego) odwołał wszystko i sprawa w maraźmie już 2 rok ( żadna z naszych "pomocnych" firm odszkodowawczych nie chce zająć się sprawą wysłana dokumentacja do około 50 !)
Więc to , że u niemca najechałeś na tył nie znaczy , że jesteś winny
 
nowoczesny Rysiek napisał:
To po co pytasz o holowanie, pozatym odnieść mógłbym się do ewidentnej winy tego co najeżdża z tyłu, szwagier miał takie zdarzenie w niemczech: nagle zaczął tworzyć się tworzyć zator on wyhamował a młody niemiec z tyłu nie najechał na tył, zgadnij kogo uznali winnym ... (są nagrania z kamerki, przyznanie się do winy niemca i co z tego) odwołał wszystko i sprawa w maraźmie już 2 rok ( żadna z naszych "pomocnych" firm odszkodowawczych nie chce zająć się sprawą wysłana dokumentacja do około 50 !)
Więc to , że u niemca najechałeś na tył nie znaczy , że jesteś winny

Holowanie to był przykład poniesionych kosztów... Miejsce zdarzenia powiedzmy też, bo nie ma to znaczenie czy to było u Niemca, Czecha czy Ruska... Skupiłeś sie na rzeczach mało istotnych a nie na podstawie czyli tym że, zostało uszkodzona własność/mienie firmy z WINY pracownika.
 
TAK pracodawca może żądać pokrycia kosztów uszkodzonego mienia :evil:
 
nowoczesny Rysiek napisał:
TAK pracodawca może żądać pokrycia kosztów uszkodzonego mienia :evil:
Czy jeśli w regulaminie pracy nie zostało to zawarte/określone, nie ma zapisów o tym w żadnych dokumentach przekazania pojazdu dla pracownika to orientujesz się czy regulują to jakieś przepisy KC lub inne do których można się odwołać przy takim żądaniu?
 
Jezeli pracodawca tego nie uregulowal u siebie to licza sie odgorne przepisy z kodeksu pracy ktore jasno mowia, ze w takim przypadku pracownik odpowiada za wyrządzone szkody w wysokosci maksymalnie 3 krotnosci swojej pensji.
 
Powrót
Góra