rozbój, co robić

  • Autor wątku Autor wątku dkk8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dkk8

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2005
Odpowiedzi
4
Swojego czasu pijąc piwo z kolego na ławce zostaliśmy zaczepieni przez dwóch chłopaków („mniejszych” od nas, jeden obcokrajowca). Na dzień dobry dostałem pięściom w twarz (skruszyli mi kilka zębów przednich i to znacznie). Następnie jeden z chłopaków „machał” mi nożem przed oczami i groził nim. Próbowali nam zabrać posiadane przez nas dobra(nieudało im się). Gdy uciekliśmy zatrzymaliśmy przejeżdżający radiowóz, w wyniku czego sprawcy zostali zatrzymani(znaleziono przy nich owy nóż). Złożyliśmy zeznania, zbliża się dzień rozprawy, stąd kilka pytań:
a)Czy są szanse skazania obu panów- niebyło żadnych świadków postronnych, byłem tylko ja, mój kolega, no i owi sprawcy.

b)Czy ja jako pokrzywdzony mam znaleźć sobie adwokata, pełnomocnika?? (nie chcę do tego wszystkiego jeszcze dopłacać)

c)Czy mogę być obarczony kosztami przebiegu procesu, jeżeli postawiono im zarzut rozboju?

d)Czy mogę złożyć wniosek o powództwo cywile podczas pierwszej rozprawy, czy musze specjalnie jechać do sądu i zrobić to wcześniej??
Czy za to powództwo cywilne spodziewane są jakieś koszty(np. gdy okaże się, że dowody są niewystarczające)??

e)Składając zeznania na komisariacie złożyłem zaświadczenie lekarskie z pogotowia, wystawiał je chirurg. Dostałem bardzo wcześnie zaproszony na komisariat i niebyło czasu iść do dentysty, u którego byłem dopiero 3 dni później (powodem był weekend), mam od stomatologa podobne zaświadczenie ale dokładniejsze, tyle że go nie złożyłem. Czy mogę t zrobić podczas pierwszej rozprawy (jak nie/tak to gdzie?)

f)Zębów, mimo zaleceń stomatologa nie leczyłem, żeby w sądzie mogli sobie sami policzyć ile to jest warte itp.?? Czy dobrze zrobiłem, czy lepiej było by przed rozprawą pozakładać plomby i przedstawić rachunki??
Z góry dziękuję,zaKażdąRozwianąWątpliwość
 
a) jakie są szanse skazania - na to pytanie nikt Ci nie odpowie, to oceni sąd
b) jeśli jesteś tylko pokrzywdzonym, to w postępowaniu sądowym nie jesteś stroną, więc adwokat/pełnomocnik nie jest Ci potrzebny.
Stroną w postępowaniu sądowym możesz stać się składając oświadczenie o zamiarze działania w charakterze oskarżyciela posiłkowego (do czasu rozpoczecia przewodu sądowego na rozprawie głównej - czyli do czasu odczytania aktu oskarżenia przez oskarżyciela), lub też wnosząc powództwo cywilne (ten sam termin na złożenie co powyżej) - wtedy oczywiście mozesz ustanowić pełnomocnika, ale mozesz też działać osobiście.
c) będąc tylko pokrzywdzonym nie będziesz obciążony żadnymi kosztami
d) możesz złożyć powództwo cywilne - lepiej zrobić to przed rozprawą, ale możesz to zrobić też na rozprawie - jednak zanim oskarżyciel odczyta akt oskarżenia - jest to ważne, gdyż termin ten nie jest przywracalny.
Składając powództwo jesteś tymczasowo zwolniony od obowiązku uiszczenia wpisu od powództwa cywilnego i apelacji - zapłacisz ten wpis w przypadku oddalenia powództwa lub cofnięcia apelacji.
 
Dziś zostałem powiadomiony listownie o zakończeń sprawy. Nie wystąpiłem na rozprawie z powództwem cywilnym, ani jako oskarżyciel posiłkowy (uczestniczyłem tylko w tej części rozprawy, podczas której byłem przesłuchiwany, nie miałem ochoty w ogóle brać udziału w rozprawie (wątpliwa przyjemność), ale mus to mus). Jak już i tak miałem być uczestnikiem tej imprezy, to korzystając z możliwości, wystąpiłem o nawiązkę powołując się na przytaczane wielokrotnie na forum artykuły kk i kpk. Zrobiłem to na samym początku przesłuchania. Pani Sędzina była trochę zaskoczona takim wnioskiem( zapytała skąd o nim wiem? I kto kazał mi tak zrobić?) powiedziała, że taki wniosek powinno się składać na końcu, a nie początku mojego przesłuchania. Do rozmowy na temat nawiązki powróciliśmy więc na samym końcu przesłuchania.
Wniosek złożyłem drogą ustną, żadne podanie nie było potrzebne. Co do wysokości nawiązki, to trzeba się powołać na opinię biegłego, lub rachunkach za leczenie. Obu przytoczonych papierków nie posiadałem. Obiecałem więc Sędzinie, że spróbuję te rzeczy w miarę szybko załatwić. Po kilku dniach skontaktował się ze mną telefonicznie biegły lekarz sądowy i przeprowadził wywiad telefoniczny(na podstawie którego pewnie powstała opinia:)). Potem poszedłem do stomatologa, za leczenie zębów zapłaciłem 1,5k zł. I doniosłem wszystkie rachunki wraz z podaniem, w którym wystąpiłem o kwotę nawiązki, na dziennik podawczy.
 
Teraz coś, co powinno wiele osób zainteresować. Mianowicie kwota. Wystąpiłem o 4k zł, koszty jakie poniosłem za leczenie to 1500zł, ale w jednym z ?najbardziej się ceniących? gabinetów stomatologicznych w dużym mieście.
W liście, który dzisiaj otrzymałem czytam, że oskarżeni (wymienieni z imienia i nazwiska) są obowiązani zapłat nawiązki na moją rzecz w wysokości razem 4k zł (czyli dokładnie tyle o ile wystąpiłem). Także ludzie nie bujnie ubiegać się o duże kwoty (byłem przekonany, że sąd mi takich pieniędzy nie przyzna, liczyłem góra na kilka stówek, także miło się zaskoczyłem). Nie wiem czy to dobra rada, ale może gdybym przytoczył we wniosku większą sumę, ją też by mi przyznano (...ach ta ludzka pazerność:)..). No i druga sprawa, we większych miastach jest coś takiego jak bezpłatna pomoc prawna, o adresach i telefonach instytucji które świadczą takie usługi dowiecie się w informacji sądu(ja niestety za późno zacząłem się tym interesować i nie zdążyłem z takowej pomocy skorzystać, na szczęście trafiłem na to forum, bo tak to by mnie przesłuchali i poszedł bym do domu).
 
Heh, jeszcze pytanie.
1)Mianowicie jak dobrać się do tych pieniędzy?? Mam zanieść do sądu numer swojego konta, czy mam się kontaktować bezpośrednio z oskarżonymi?(w liście wymieniony był adres jednego z oprawców), czy robione jest to jakoś automatycznie??
2)Co grozi oprawcom jeżeli nie zapłacą mi tych pieniędzy (jeden z nich był obcokrajowcem). Ile mają na to czasu??
 
Powrót
Góra