K
katarinka200
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 9
Witam.
Zwracam się do Was o pomoc, być może mi pomożecie jak tylko możecie.
Przepraszam że tak długi wątek założyłam lecz inaczej nie potrafię tego opisać. Najpierw małe sprostowanie:
W piątek 24 kwietnia 2009 około godz. 4.00 mój mąż Rafał (prawie był mąż bo jestem w separacji) razem z moim obecnym mężczyzną Damianem którym obecnie zamieszkuję i wychowuję dwójkę dzieci dokonali rozboju na 40letniej kobiecie, po czym Rafałowi udało się wrócić do mnie domu, przespać się i pojechać do pracy. Damianowi niestety się nie udało, został zgarnięty przez Policję na izbę wytrzewień gdzie po kilku godzinach przewieźli go na komisariat. Około godz. 14stej zjawiła się u mnie Policja razem zatrzymanym kilkadziesiąt może minut wcześniej Rafałem. Obaj zostali zatrzymani na 48h do wyjaśnienia sprawy. Wieczorem tego samego dnia dostałam wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka na rano 25 kwietnia. Stawiłam się na komisariacie, złożyłam zeznania i szczęśliwym trafem podsłuchałam zeznania pokrzywdzonej. Mówiła, że mój mąż ją zaczepił, rozmawiał po czym napadł i okradł z telefonu komórkowego i pięniedzy a drugi mężczyzna w tym czasie uciekł. Sprawa trafiła do prokuratury, gdzie sąd postanowił zarzut paragraf 280 kk/1 i podjął decyzję o 3 miesięcznym areszcie.
Mam takie pytania:
1. Czy mogę się starać porozmawiać z adwokatem Damiana przydzielonego z urzędu by napisał podanie do sądu o zwolnienie z aresztu tymczasowo zatrzymanego ze względu gdyż jest jedynym żywicielem rodziny? Dodam że wychowujemy dwójkę małych dzieci (wiek 4 latka i 1 rok) W ile dni jest on w stanie załatwić i czy jest szansa że go wypuszczą do sprawy?
2. Jaki może być wyrok? W zawieszeniu? Nadmieniam obaj nie byli wcześniej karani.
3. Czy mogę oskarżyć portal Kroniki Kryminalnie.pl - informacje, komunikaty, kronika, aktualności policyjne. Gdańsk, Gdynia, Sopot, Kościerzyna, Bytów, Kartuzy. za opisanie zaistniałej sytuacji nie zgodnie z prawdą?
Połowa tego jest wyssana z palca ;/
Poniżej artukuł:
Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali dwóch 23-latków z Gdańska, którzy napadli na 40-letnią kobietę. Sprawcy przycisnęli pokrzywdzoną do ściany i wyrwali jej torebkę, w której miała dowód osobisty, kosmetyki i telefon komórkowy. Kilka godzin po zdarzeniu obaj sprawcy napadu już siedzieli za kratkami policyjnego aresztu. W sobotę sąd zdecydował, że napastnicy w areszcie posiedzą jeszcze trzy miesiące.
W piątek nad ranem policyjny radiowóz ze Śródmieścia zatrzymała 40-letni kobieta i poinformowała, że przed chwilą napadło ją dwóch mężczyzn. Po przeszukaniu terenu, w okolicach dworca PKP Gdańsk Główny patrol zatrzymał pierwszego ze sprawców rozboju -23-letniego Damian R. Był nietrzeźwy, w wydychanym powietrzu miał około 2 promili alkoholu . Kilka godzin później w ręce kryminalnych ze Śródmieścia wpadł kolejny napastnik - 23-letni Rafał B.
Funkcjonariusze ustalili, że kiedy kobieta wracała do domu, około godziny 04.00 nad ranem spotkała dwóch 23-latków i rozpoczęła z nimi rozmowę. W pewnym momencie na ul. Rajskiej jeden z mężczyzn przycisnął pokrzywdzoną do ściany i zakrył dłonią jej usta. W tym czasie drugi napastnik zabrał kobiecie torebkę, w której miała dowód osobisty, kosmetyki i telefon komórkowy warte ponad 130 zł.
Podczas zatrzymania Rafała B., w jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli telefon komórkowy należący do pokrzywdzonej. Zabezpieczyli również telefon 23-latka, w którym miał zapisane sms-y wysyłane do żony. W ich treści informował małżonkę, że ukradł kobiecie torebkę i że go teraz policjanci zatrzymają.
W sobotę sąd zadecydował, że dwaj 23-latkowie najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.
Za dokonanie rozboju grozi im kara pozbawienia wolności do 12 lat.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.
Będe wdzięczna. Dziękuje.
Zwracam się do Was o pomoc, być może mi pomożecie jak tylko możecie.
Przepraszam że tak długi wątek założyłam lecz inaczej nie potrafię tego opisać. Najpierw małe sprostowanie:
W piątek 24 kwietnia 2009 około godz. 4.00 mój mąż Rafał (prawie był mąż bo jestem w separacji) razem z moim obecnym mężczyzną Damianem którym obecnie zamieszkuję i wychowuję dwójkę dzieci dokonali rozboju na 40letniej kobiecie, po czym Rafałowi udało się wrócić do mnie domu, przespać się i pojechać do pracy. Damianowi niestety się nie udało, został zgarnięty przez Policję na izbę wytrzewień gdzie po kilku godzinach przewieźli go na komisariat. Około godz. 14stej zjawiła się u mnie Policja razem zatrzymanym kilkadziesiąt może minut wcześniej Rafałem. Obaj zostali zatrzymani na 48h do wyjaśnienia sprawy. Wieczorem tego samego dnia dostałam wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka na rano 25 kwietnia. Stawiłam się na komisariacie, złożyłam zeznania i szczęśliwym trafem podsłuchałam zeznania pokrzywdzonej. Mówiła, że mój mąż ją zaczepił, rozmawiał po czym napadł i okradł z telefonu komórkowego i pięniedzy a drugi mężczyzna w tym czasie uciekł. Sprawa trafiła do prokuratury, gdzie sąd postanowił zarzut paragraf 280 kk/1 i podjął decyzję o 3 miesięcznym areszcie.
Mam takie pytania:
1. Czy mogę się starać porozmawiać z adwokatem Damiana przydzielonego z urzędu by napisał podanie do sądu o zwolnienie z aresztu tymczasowo zatrzymanego ze względu gdyż jest jedynym żywicielem rodziny? Dodam że wychowujemy dwójkę małych dzieci (wiek 4 latka i 1 rok) W ile dni jest on w stanie załatwić i czy jest szansa że go wypuszczą do sprawy?
2. Jaki może być wyrok? W zawieszeniu? Nadmieniam obaj nie byli wcześniej karani.
3. Czy mogę oskarżyć portal Kroniki Kryminalnie.pl - informacje, komunikaty, kronika, aktualności policyjne. Gdańsk, Gdynia, Sopot, Kościerzyna, Bytów, Kartuzy. za opisanie zaistniałej sytuacji nie zgodnie z prawdą?
Połowa tego jest wyssana z palca ;/
Poniżej artukuł:
Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali dwóch 23-latków z Gdańska, którzy napadli na 40-letnią kobietę. Sprawcy przycisnęli pokrzywdzoną do ściany i wyrwali jej torebkę, w której miała dowód osobisty, kosmetyki i telefon komórkowy. Kilka godzin po zdarzeniu obaj sprawcy napadu już siedzieli za kratkami policyjnego aresztu. W sobotę sąd zdecydował, że napastnicy w areszcie posiedzą jeszcze trzy miesiące.
W piątek nad ranem policyjny radiowóz ze Śródmieścia zatrzymała 40-letni kobieta i poinformowała, że przed chwilą napadło ją dwóch mężczyzn. Po przeszukaniu terenu, w okolicach dworca PKP Gdańsk Główny patrol zatrzymał pierwszego ze sprawców rozboju -23-letniego Damian R. Był nietrzeźwy, w wydychanym powietrzu miał około 2 promili alkoholu . Kilka godzin później w ręce kryminalnych ze Śródmieścia wpadł kolejny napastnik - 23-letni Rafał B.
Funkcjonariusze ustalili, że kiedy kobieta wracała do domu, około godziny 04.00 nad ranem spotkała dwóch 23-latków i rozpoczęła z nimi rozmowę. W pewnym momencie na ul. Rajskiej jeden z mężczyzn przycisnął pokrzywdzoną do ściany i zakrył dłonią jej usta. W tym czasie drugi napastnik zabrał kobiecie torebkę, w której miała dowód osobisty, kosmetyki i telefon komórkowy warte ponad 130 zł.
Podczas zatrzymania Rafała B., w jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli telefon komórkowy należący do pokrzywdzonej. Zabezpieczyli również telefon 23-latka, w którym miał zapisane sms-y wysyłane do żony. W ich treści informował małżonkę, że ukradł kobiecie torebkę i że go teraz policjanci zatrzymają.
W sobotę sąd zadecydował, że dwaj 23-latkowie najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.
Za dokonanie rozboju grozi im kara pozbawienia wolności do 12 lat.
Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi.
Będe wdzięczna. Dziękuje.