Rozliczanie kosztów ogrzewania przy współwłasności

  • Autor wątku Autor wątku Valsimot
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Valsimot

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2026
Odpowiedzi
8
Dzień dobry,
chciałbym zweryfikować poprawność rozliczania kosztów ogrzewania nieruchomości przy współwłasności.

Stan faktyczny:
Dom jednorodzinny jest współwłasnością czterech osób:
– ojciec (62,5% udziału),
– trzy córki po 12,5% (jedną z nich jest moja żona).

W domu na stałe mieszkają ojciec oraz ja z żoną (dwa gospodarstwa domowe). Pozostałe współwłaścicielki nie mieszkają w domu z własnego wyboru, miały i mają możliwość zamieszkania; jedna z nich bywała okresowo (weekendy z rodziną). Nie było między wszystkimi współwłaścicielami umowy regulującej koszty.

Koszty ogrzewania (gaz) były przez lata opłacane wyłącznie przez osoby mieszkające, po 50% na dwa gospodarstwa domowe. Współwłaścicielki nie partycypowały w kosztach.

Pytanie:
czy prawidłowe jest rozdzielenie kosztów ogrzewania na:

  1. część techniczną (utrzymanie budynku, ogrzewanie minimalne, ochrona instalacji) – rozliczaną wg udziałów wszystkich współwłaścicieli na podstawie art. 207 k.c.,
  2. część komfortową (wynikającą z faktycznego zamieszkiwania) – rozliczaną wyłącznie pomiędzy faktycznie korzystających z domu?
Czy w praktyce orzeczniczej sądy akceptują taki podział kosztów, gdy współwłaściciele niezamieszkujący nie byli pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości?

Z góry dziękuję za merytoryczne odpowiedzi.
 
umowa co do podziału kosztów była tylko ustna,
umówiliście się kto z jakiej części domu korzysta ? w sensie Ty z małżonką korzystacie z 50% czy 12%
PIszesz o sądzie, nie ma zgody co do nowego podziału?
Jak wykażesz wysokość kosztów tej części technicznej?
 
Ostatnia edycja:
Agnieszka3M napisał:
umowa co do podziału kosztów była tylko ustna,
umówiliście się kto z jakiej części domu korzysta ? w sensie Ty z małżonką korzystacie z 50% czy 12%
Umowa była tylko ustna z teściem, z siostrami nie było żadnej. Nie umawialiśmy się kto z jakiej części korzysta, ja z małżonką korzystamy z części którą sobie wyremontowaliśmy na.podstawie umowy z teściową, powierzchniowo około 50 m2 wychodzi około 17 procent, żona ma 12.5 % udział w nieruchomości.
 
kto zawarł umowę z Przedsiębiorstwem dostarczającym gaz?
 
Odnośnie części technicznej można powołać biegłego który stwierdzi jaka temperatura jest potrzebna w kontekście da ej nieruchomości aby budynek.pozostał w stanie niepogorszonym, bez zawilgocenia, grzyba, pleśni i tak dalej. Prawo budowlane bodajże reguluje taką temperaturę w zakresie od 8 do 12 stopni. Biegły może oszacować jaka temperatura odpowiada realiom nieruchomości I obliczyć ile kosztuje podgrzanie 300 metrow kwadratowych budynku o danym świadectwie energetycznym do.wskqzanej temperatury. Oczywiście dywaguje ale jest to chyba a możliwe? Ano sądzie pisze ponieważ jest możliwość że będę chciał domagać się od teścia zwrotu nadpłaconej części ogrzewania technicznego ale chciałbym wiedzieć czy to się w ogóle klei
 
skoro umówiliście sie na taki podział to nie widzę podstaw do żądania zwrotu. Teść zajmuje 3/4 domu? w te 50 m2 wliczyłeś cześci wspólne czy macie osobne wejście?
Obecnie jak uważasz że płacisz za dużo to idziesz do teścia i mu mówisz ze tyle nie będziesz - i umawiacie się na nowy sposób rozliczenia - jak się nie umówicie teść może iść do sądu żądając zwrotu.
 
No i tu dotykamy prawdziwego sedna problemu. Chodzi o to że teść w czerwcu zeszłego roku jednostronnie zmienił obowiązującą nas od 2022 umowę ustną która zakładała, że rozliczamy wszystkie media na zasadzie dwóch odrębnych gospodarstw domowych pol na pol. W czerwcu tesc wręczył mi kartkę z rzekomą niedopłatą z tym że przyjął jednostronnie podkreślam i bez konsultacji z nami nowy klucz rozliczeń my placimy 2/3 za prąd, woda, nieczystości ale gaz nadal pol.na pol. Mało.tego, policzył 12 miesięcy wstecz po.nowych swoich zasadach I wyliczył nam z tego tytułu niedopłatę. Oczywiście nie zgodziliśmy sie na takie coś a na naszej pytania dlaczego probuje nas oszukać twierdzi ze dla niego jest logiczne ze 2 osoby zużywają więcej. Ok ,gdyby przyszedł i powiedzial słuchajcie od przyszłego moesiaca rozliczamy sie 2/3 na 1/3 nie bylo.by problemu ale on chcial.nas oszukać. Szukając kontratfunentow zacząłem rozważać kwestie ogrzewania i przyjąłem tezę ze czeac gazu zużywana jest na ochronę budynku którego on jest 62.5 procentowym właścicielem i dlaczego my mamy za ro placic? Tymbardziej że reżim ogrzewania to 19 w dzień i 17 w nocy. Temperaturą i ogrzewaniem steruje teść, trzyma czujnik u siebie w malutkiej sypialni i na każde nasze prośby o podkręcenie trochę temperatury ponieważ zmagamy się z problemami zdrowotnymi i nie możemy mieć zimno odpowiada Obajtkowi nie bede płacił albo chciałbym choć raz usłysz2ć ze jest wam ciepło.Gdyby dialog był.możliwy można by rozważać sto opcji ale teść nie rozmawia.Dadam rtlko że przez wszystkie lata nie okazywał nam żadnych faktur, mówił poprostu, od przyszłego miesiaca płacicie sto zlotych wiecej niż do tej pory, ok? Ok. Wszystko na zaufaniu z naszej strony, bardzo nas zabolała.ta zmiana retoryka i próba okradania nas.
 
Ostatnia edycja:
Agnieszka3M napisał:
skoro umówiliście sie na taki podział to nie widzę podstaw do żądania zwrotu. Teść zajmuje 3/4 domu? w te 50 m2 wliczyłeś cześci wspólne czy macie osobne wejście?
Obecnie jak uważasz że płacisz za dużo to idziesz do teścia i mu mówisz ze tyle nie będziesz - i umawiacie się na nowy sposób rozliczenia - jak się nie umówicie teść może iść do sądu żądając zwrotu.
Na jakiej podstawie moze żądać zwrotu i czego? 50 m2 bez części wspólnych
 
Żeby przybliżyć o co mi konkretnie chodzi: wyobraźmy sobie sytuację gdzie nieruchomosc ma 4 współwłaścicieli ,jeden 62.5 procent 3 pozostałych po.12.5. Wszyscy decydują ze wyprowadzają sie z nieruchomości ale umawiają się ze budynek trzeba zimą ogrzewać do 10 stopni żeby go chronić przed zniszczeniem. Koszty ogrzewania dzielą według udziałów czyli osoba która ma 62.5 procent pokrywa 62.5 i tak dalej. Wszystko logiczne. Teraz wyobraz.y sobie ze do teho domu wprowadza się osoba która ma 12.5 procent udziału I informuje resztę ze nie bedsie podnosić temperatury i nadal bedzie 10 stopni. Kto.w takim przypadku pokrywa koszt ogrzewania? Ten biedak ktory zamieszkał czy tak.jak do tej pory według udziałów?
 
sąd waszych problemów nie rozwiąże, generalnie można przyznać rację teściowi że 2 osoby zużywają więcej energii, wody.

Skoro to teść płaci rachunki - to skoro się nie zgadzacie to po prostu przestań płacić - to decyzja teścia co zrobi

Widzisz tylko swoj punkt widzenia - może mediator Wam pomoże
 
Ok ale czy mozna przyznać mu rację w próbie wyłudzania pieniędzy z wymyśloną niedopłatą liczoną rok wstecz? Dlaczego tylko rok a nie od razu 4? Przez 4 lata ani razu nie widzialem faktury ponieważ mu ufałem. Tak sie kończy zaufanie
 
chcącemu nie dzieję się krzywda, teść chciał rok wstecz - mogł tez 3 i więcej wg uznania - Wy albo sie zgadzacie, albo pod warunkiem pokazania faktur albo sie nie zgadzacie
 
Powrót
Góra