rozliczenie Pit- u po rozwodzie

  • Autor wątku Autor wątku krago
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krago

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
29
Złożyłam swoje roczne rozliczenie do Urzędu Skarbowego.Po rozwodzie sprawuję opiekę nad moją nieletnią córką.Były mąż przy rozliczeniu swojego Pit u wział ulgę na dziecko.Czy ma obowiązek zwrócic mi połowę tej kwoty?
 
Z tego co ja wiem i pamietam to ulga na dziecko jest przyznawana rodzicowi który na co dzień sprawuje opiekę nad dzieckiem i z nim dziecko zamieszkuje. Ale może ktoś mnie poprawi.
Pozdrawiam;)
 
Tak dokładnie jest, chyba, że druga strona udowodni, że pieniądze w całości zostały przeznaczone na dziecko (wyłączając oczywiście alimenty).

A czy ktoś może mi powiedzieć, co w przypadku, gdy matka wogóle nie pracuje i nie może się rozliczyć? czy wowczas również może żądać od ojca zwrotu podatku? w końcu nie przyczyniła się do tego zupełnie.
 
Ja też miałam taką sytuację, nie "starczyło mi" na odpisanie dzieci;). Zrobił to ojciec i oddał mi połowę- ale to kwestia dogadania się chyba.
Pozdrawiam:)
 
ule maja prawo odliczyc równo obydwoje rodzice, lub ten z którym dziecko mieszka jezeli rozwod byl np w w marcu i rodzice od marca nie mieszkaja razem a dziecko mieszka przy matce za 3 m-ce rozliczaja po 1/2 a za pozostale 9 m-cy matka sama. Jezeli ojciec dziecka mimo wszystko ujmie ulge w swoim zeznaniu podatkowym a z dzieckiem nie mieszka - popełnia przestepstwo skarbowe gdyz nie jest do ulgi uprawniony. Ulga nalezy sie temu kto pracuje - najpierw podatek trzeba od swoich zarobków odprowadzac a dopiero pozniej starac sie o jego zwrot na podstawie przysługujacych ulg... jezeli ojciec sam pracowal i odliczyl ulge mimo, ze z dzickiem nie mieszka i oddal polowe matce - to sie lepiej nigdzie z tym nie wychylajcie - bo was ktos podpierdzieli o wykorzystanie budżetu panstwa - niezgodnie z przepisami wiec - cicho sza
 
a ja uzyskałam takie informacje z urzędu skarbowego i takie same znalazłam na stronach internetowych dotyczących odliczania ulgi prorodzinnej:

Ulga przysługuje na każde małoletnie dziecko, w stosunku do którego w roku podatkowym podatnik:
-wykonywał władzę rodzicielską,
-pełnił funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nim zamieszkiwało
Odliczenie przysługuje za każdy miesiąc, w którym status prawny dziecka spełnia podstawowe wymogi - małoletniość, pozostawanie pod opieką itp. Nawet gdy trwa to jeden dzień
W przypadku gdy w tym samym miesiącu kalendarzowym w stosunku do dziecka wykonywana jest władza, pełniona funkcja lub sprawowana opieka, o których mowa wyżej, każdemu z podatników przysługuje odliczenie w kwocie stanowiącej 1/30 ww. kwoty miesięcznej (czyli limit dzienny) za każdy dzień sprawowania pieczy nad dzieckiem. Oznacza to, że przy przekazaniu dziecka przekazujący oraz otrzymujący dziecko pod opiekę korzystają z ulgi proporcjonalnie do okresu sprawowania opieki czy funkcji
W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja, odliczenie przysługuje temu z nich, u którego dzieci faktycznie zamieszkują (faktycznie, czyli nawet nie miejsce zamieszkania ustalone na podstawie orzeczenia sądu, ale faktyczne przebywanie dziecka u rodzica decyduje o zastosowaniu ulgi

a więc tak na dobrą sprawę jeśli np. dziecko mieszka na codzień z matką a ojciec ma zasądzone iż zabiera je na dwa weekendy w miesiącu plus miesiąc wakacji to chyba może policzyć ile to dni w roku i za te dni odliczyć ulgę gdyż w tym czasie on sprawuje pełną opiekę nad dzieckiem co ma potwierdzone wyrokiem sądu - nie wiem tylko jak podszedł by do tego US gdyby faktycznie takowa sytuacja nastąpiła i jak zostało by to zinterpetowane w praktyce gdyż przepisy nie regulują dokładnie czy dziecko jadące zgodnie z wyrokiem sądu na miesiąc wakacji do taty zamieszkuje z nim w tym czasie czy nie, a więc taka interpretacja jest na ryzyk fizyk..
oczywiście rodzice mogą porozumieć się także i rozliczyć na zasadach wspólnie ustalonych.
 
witam! Mam takie pytanko jestem po rozwodzie wychowuje 4 letnie dziecko syn mieszka ze mna ,jego ojciec pracuje za granica widuje go co dwa miesiace,czy on ma prawo odliczyc cala ulge na dziecko?

dodam jeszcze ze ja nie pracuje!!!

dodam jeszcze ze ja nie pracuje
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
z tego co wiem to rozlicza sie w polsce,poniewaz on jest w polsce zatrudniony i wysylany za granice.
Prubowalam sie z nim dogadac ze jesli sie rozliczyl zebysmy te pieniadze przeznaczyli na dziecko ale on mnie wysmial i powiedzial ze mam sie leczyc!!! Czy ja to powinnam zglosic do urzedu skarbowego?
 
W sumie on twierdzi ze skoro ja nie pracuje to on ma prawo odliczyc calosc?
 
Witam! Mam trochę inny problem.
Z byłym mężem jesteśmy po rozwodzie od końca czerwca 2013r.
On pracuje i żyje w Niemczech, tam się rozlicza z podatków. Zażądał ode mnie mojego zaświadczenia o dochodach z US za rok 2013 do swojego rozliczenia podatku, aby otrzymać zwrot- na mnie, ponieważ nie pracowałam. Czy mam obowiązek mu je dać, ponieważ twierdzi ze przez pół roku byliśmy małżeństwem. Ja podjęłam prace od lipca i uważam że nie muszę mu ujawniać swoich dochodów w Polsce. Nadmieniam że straszy mnie sądem , jeśli mu nie dam zaświadczenia.
Ja w rozliczałam się sama, ponieważ nie byliśmy przez cały rok małżeństwem i inaczej nie mogłam
 
A ja mam ogromna prośbę. Mam podobna sytuację jak MAMA2000. Czy istnieje taka możliwość aby uzyskać część zwrotu podatku o który były małżonek się zwróci ( jeszcze się nie rozliczał -też w Niemczech - czeka zapewne na uprawomocnienie rozwodu)
Z góry dziękuję
 
MAMA2000 napisał:
Witam! Mam trochę inny problem.
Z byłym mężem jesteśmy po rozwodzie od końca czerwca 2013r.
On pracuje i żyje w Niemczech, tam się rozlicza z podatków. Zażądał ode mnie mojego zaświadczenia o dochodach z US za rok 2013 do swojego rozliczenia podatku, aby otrzymać zwrot- na mnie, ponieważ nie pracowałam. Czy mam obowiązek mu je dać, ponieważ twierdzi ze przez pół roku byliśmy małżeństwem. Ja podjęłam prace od lipca i uważam że nie muszę mu ujawniać swoich dochodów w Polsce. Nadmieniam że straszy mnie sądem , jeśli mu nie dam zaświadczenia.
Ja w rozliczałam się sama, ponieważ nie byliśmy przez cały rok małżeństwem i inaczej nie mogłam

Ponownie wrócił temat wspólnego rozliczenia. Ktoś z Niemiec-ponoć adwokat lub ksiegowy byłego , dzwonił do mojego adwokata z "prośbą" abym podpisała wspólne rozliczenie podatku w Niemczech za 2013r proponując za to 100euro dla mnie. Były miałby do dopłaty 1000euro , a przy wspólnym rozliczeniu zwrot prawie 300euro.
Mam pytanie czy strasząc mnie mogą powoływać sie na prawo niemieckie, które dopuszcza wspólne rozliczenie po rozwodzie, czy ja muszę sie do niego stosować jeśli rozliczałam się w Polsce?
Zaproponowałam byłemu wspólne rozliczenie z partnerką, z którą żyje od 2012 r- twierdzi ze tak nie można, a przecież w steuerklarung jest miejsce żona/partnerka- czyzbym źle to rozumiała?
 
Obowiązuje Panią prawo polskie.
Wspólnie rozliczają się podatnicy, będący cały rok kalendarzowy małżeństwem.

Niemieckiego adwokata postraszyłbym zgłoszeniem do organów ścigania o uporczywe nękanie. (Żartobliwie).
 
Najśmieszniejsze jest to że nie można dodzwonić się pod nr z którego dzwoniono.
Dziękuję za odpowiedź i dobrą radę.
 
Powrót
Góra