rozliczenie podczas separacji

  • Autor wątku Autor wątku kris797979
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kris797979

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
3
nie rozliczyliśmy sie jeszcze z zona za rok 2008. moja zona uzyskała dochód średnio 800 pln miesięcznie ja jednak wkroczyłem w 2 próg podatkowy by unikając zapłacenia podatku logiczna rzeczą jest rozliczenie wspólne tak jak zrobiliśmy to w roku ubiegłym . Jednak w tym roku sprawa sie skomplikowała ponieważ rozstajemy( nie ma sprawy rozwodowej)- zostawiła mnie z pite powiedziała ze mam sam sie rozliczyć! (pewnie na złość) MAM PYTANIE? Czy żona podczas ewentualnego rozwodu i podziału majątku będzie zmuszona do zwrotu polowy zapłaconego podatku???i co ulgą podatkową na dziecko czy też jest dzielona po połowie???
kris797979 jest on-line Raportuj zły post Edytuj / usuń wiadomość
 
1.Nie możesz zmusić żony żeby się z Tobą rozliczyła. Swoją drogą wie jak uderzyć faceta po kieszeni :)

2.Podatek jest urzędu skarbowego, a nie żony :),więc niby dlaczego żona ma zwracać Tobie podatek skoro nie ona w tym momencie nim dysponuje :). Podatek nie wchodzi do majątku i nie jest dzielony po rozwodzie. Żona zapłaciła swój podatek jak mniemam, więc niby dlaczego miałaby płacić Twój. No zastanów się :) Jest podatek od osób fizycznych, a nie od małżeństw osób fizycznych.

3.Ulga na dzieci jest jedna, możesz odliczyć ją Ty albo żona, albo w części każde z Was.
 
Ostatnia edycja:
ale mimo to korzystała z tych przychodów przez cały rok podatkowy 2008 rostaliśmy sie w lutym 2009 wiec co nie mam szans na odzyskanie polowy ????
 
Dochodu (w tym przypadku - połowy majątku) owszem, ale nie podatku :)

Gwoli ścisłości : korzystała zapewne z dochodu po opodatkowaniu, a nie przed opodatkowaniem :)
 
Ostatnia edycja:
Co do zasady, to każdy podatnik rozlicza się sam.
Na zgodny wniosek małżeństwo, które trwa cały rok podatkowy i nie ma rozdzielności majątkowej, może rozliczyć się wspólnie. Może, ale nie musi.
To jest tylko prawo, a nie obowiązek.
Co do ulgi "prorodzinnej", to skorzystać z niej może albo jeden małżonek, albo oboje - muszą to między sobą uzgodnić - fiskus nie ingeruje.
Natomiast od roku 2009 zmieniają się zasady korzystania z tej ulgi.

Nie rozumiem, jakiej połowy wpłaconego podatku domaga się Pan od żony? Coś się Panu chyba pomyliło. Proszę z takim żądaniem nie występować w sądzie, bo się Pan tylko ośmieszy.
 
dziekuje za odpowiedz w tej sprawie
chodzilo mi o to ze korzystaliśmy wspólnie z moich dochodów w2008 roku a jesli chodzi o separacje to jest to separacja faktyczna nie ustalana przez sąd jestem w trakcie załatwiania tego tematu
 
Powrót
Góra