Rozpowszechnianie cudzego utworu.

  • Autor wątku Autor wątku Cobi23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cobi23

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2016
Odpowiedzi
4
Dzień dobry,

Bardzo proszę o pomoc w poniższej sprawie.

Dobrych parę lat temu współpracowałam z jednym z portali internetowych. Moim zadaniem było opracowywanie artykułów, które były zamieszczane na stronie internetowej i fanpage owego portalu. (Artykuły w całości były moje, autorskie)

Po przesłaniu artykułu zostałam poproszona o znalezienie i przesłanie zdjęć, z każdorazowym zaznaczeniem źródła, z którego pobrałam dane zdjęcie.
Każdorazowo więc do artykułu wysyłałam kilka przykładowych zdjęć w formie mailowej. Zawsze podając do niego pełne źródło. Nie do mnie należała decyzja, czy dane zdjęcie pojawi się na stronie, czy zostanie wykorzystane. Administratorka za każdym razem podejmowałam decyzję, czy któreś ze zdjęć nadaje się do zamieszczenia i zamieszczała - albo były to zdjęcia przesłane przeze mnie, abo znajdywała w zamian inne, które zamieszczała. Nie miałam wpływu na to, czy dane zdjęcie "się nadaje" do opublikowania, nie ja publikowałam te zdjęcia. Nigdy też sobie nie przypisałam ich jako własnych.

I tak dobiegamy do końca historii, w której miesiąc temu zgłosił się prawnik jednego z autorów zdjęcia z informacją o naruszeniu prawa autorskiego
(zdjęcie autora było zamieszczone na stronie X, a ja pobrałam z tej strony zdjęcie podając źródło i przesłałam je dalej do administratora portalu)

Niestety wówczas nie miałam świadomości, że naruszam prawo, nie miałam wówczas wiedzy, które ze zdjęć można zamieszczać legalnie. Wiedziałam, jednak, że administratorzy portalu mają większą wiedzę w tym zakresie, wierzyłam, że skoro zamieszczają dane zdjęcie, to jest to legalne.

Prawnicy portalu rozpoczęli negocjacje z prawnikiem autora, bezskutecznie. Wczoraj otrzymałam informację, że prawnicy portalu zasugerowali scedowanie całej odpowiedzialności na mnie.

Proszę o informację, czy jedynie ja ponoszę pełną odpowiedzialność z tytułu kradzieży prawa autorskiego? Czy portal również ponosi odpowiedzialność? Bardzo proszę o informację, ponieważ kwota z tytułu roszczenia jest poza moimi możliwościami finansowymi.
 
Z opisu sprawy wynika, że za bezprawne rozpowszechnienie odpowiada administrator serwisu, nie Ty.
 
Cobi23 napisał:
... odpowiedzialność z tytułu kradzieży prawa autorskiego? ...
Raczej chodziłoby o bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu. Czy tutaj faktycznie do tego dochodzi trudno ocenić na podstawie tak zdawkowych informacji. Kradzież kojarzy się z przywłaszczeniem autorstwa, a jak sama piszesz, do tego nie dochodziło.
Cobi23 napisał:
... Czy portal również ponosi odpowiedzialność? ...
Jak najbardziej, Tobie można by co najwyżej przypisać pomocnictwo.
 
Ripper, LeszsekS bardzo ale to bardzo dziękuję Wam za szybką reakcję i odpowiedź


LeszsekS napisał:
Raczej chodziłoby o bezprawne rozpowszechnianie cudzego utworu. Czy tutaj faktycznie do tego dochodzi trudno ocenić na podstawie tak zdawkowych informacji. Kradzież kojarzy się z przywłaszczeniem autorstwa, a jak sama piszesz, do tego nie dochodziło.

Dokładny zarzut to "naruszenie praw wyłącznych oraz dóbr osobistych Autora poprzez bezprawne wykorzystanie i rozpowszechnianie zdjęcia jego autorstwa"

Niestety w tych sprawach jestem kompletnym laikiem. Raz jeszcze bardzo dziękuję za informację w powyższej sprawie.
 
Niestety radca prawny serwisu, z którym współpracowałam twierdzi, że ponoszę pełną odpowiedzialność z tytułu naruszenia ich praw autorskich do dzieła.

Proszę jeszcze o informację może od innej strony. Zainteresował mnie poniższy cytat
"W przypadku umowy o dzieło ustawodawca w art. 646 Kodeksu cywilnego ustanowił 2 letni okres przedawnienia. W związku z czym, roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła"

Czy jeśli umowa z portalem była zawarta w lutym 2014, oznacza to, że roszczenia nie mogą mieć już miejsca?

Będę bardzo wdzięczna za informację
 
Cobi23 napisał:
Niestety radca prawny serwisu, z którym współpracowałam twierdzi, że ponoszę pełną odpowiedzialność z tytułu naruszenia ich praw autorskich do dzieła.
To interesujące. A temu radcy prawnemu kto płaci za wyrażanie opinii prawnych?
 
Ripper napisał:
To interesujące. A temu radcy prawnemu kto płaci za wyrażanie opinii prawnych?
Portal serwisu, z którym współpracowałam. (Otrzymałam kopię umocowania)
Dla mnie to w ogóle science fiction bo jak mi napisał wcześniej wc prezes zarządu spółki, do której należy ów portal, okazało się, że prawnik portalu i prawnik owego pokrzywdzonego autora zdjęcia... to ta sama osoba...
Porozumiewali się indywidualnie, ale że nie wyszło to spadło na mnie
 
Zatem sam chyba rozumiesz, jaką wagę powinieneś przywiązywać do jego słów. Jeżeli interesuje Cię profesjonalna pomoc prawna, to sam znajdź prawnika, który zajmuje się prawami autorskimi.

Cobi23 napisał:
Prawnicy portalu rozpoczęli negocjacje z prawnikiem autora, bezskutecznie. Wczoraj otrzymałam informację, że prawnicy portalu zasugerowali scedowanie całej odpowiedzialności na mnie.
Cobi23 napisał:
okazało się, że prawnik portalu i prawnik owego pokrzywdzonego autora zdjęcia... to ta sama osoba...
Bezskutecznie negocjował sam ze sobą? Musi być naprawdę nieprzejednany! :D

Z opisu sprawy wynika, że bardzo chcą byś pozwolił zrobić z siebie kozła ofiarnego.

Tak jak napisał LeszsekS - nie można Ci przypisać odpowiedzialności za bezprawne rozpowszechniania cudzego utworu, gdyż po prostu tego nie robiłeś. Sprawstwo leży po stronie portalu. Tobie ewentualnie można próbować przypisać pomocnictwo w przestępstwie popełnionym przez portal.
 
Cobi23 napisał:
... Porozumiewali się indywidualnie, ale że nie wyszło to spadło na mnie
Na nic dobrowolnie się nie zgadzaj, nie Ty decydowałeś o rozpowszechnieniu. Reszta jak wyżej.
 
Powrót
Góra