rozpowszechnianie pornografii

  • Autor wątku Autor wątku limonov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

limonov

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
7
Witam!
Jestem studentem, w wolnych chwilach pisze czasem jakieś art do poduszki z myślą ich wykorzystania. ostatnio wpadłem na pomysł opisać "cyberseks" polaków.
wszedłem więc na stronę czaterii. zaznaczam że dostęp do serwisu mają mieć osoby od 18 roku życia, jest ogłoszenie, które trzeba zaakceptować aby wejść. bawiłem się tam podając raz za kobiety, mężczyzn itp obserwując zachowania ludzkie. Dzisiaj podając się za kobietę dostałem od użytkownika parę zdjęć z sieci. Wymieniałem się zdjęciami, traktując z przymrużeniem oka. wybierałem na chybił trafił zdjęcia, które przychodziły do mnie wcześniej i odsyłąłem. po paru godz skończyłem, usunąłem wszystkie fotki, wiad itp. naszła mnie jednak myśl że przecież nie wiedziałem czy tam są zdj kobiet które mają np 17 lat? na oko wszystkie wyglądały dojrzale jednak zawsze pozostaje niewiadoma. pytanie jest proste: czy mogą być z tego jakieś kłopoty?
wszak nie jest możliwe za pomocą zdj ustalić wieku. należy opierać się tutaj na oświadczeniach użytkowników, którzy teoretycznie powinni być pełnoletni.
 
a mozesz cos wiecej powiedzieć?
 
podpowiem - przeanalizuj prawo autorskie :) podobne tematy już były...
 
ok prawo autorskie swoja droga, ale chodzi mi czy to podlega pod jakieś paragrafy zwiazane z pedofilią itp.?
 
Jaką krde pedofilia... w związku z 17 latkami?

ad rem "ochrona wizerunku" "ochrona dóbr osobistych" użyj szukajki na te hasła.
 
wszak nie jest możliwe za pomocą zdj ustalić wieku
Trochę się jednak da.
Granica pedofilii to 15 lat.
 
atmosphere napisał:
wszak nie jest możliwe za pomocą zdj ustalić wieku
Trochę się jednak da.
Granica pedofilii to 15 lat.



Art. 200 nie mówi o pedofilii :/ tylko o obcowaniu z osobami poniżej 15 roku życia. Zakresy tego art. i "pedofili" są w duzej mierze rozłączne. Kwalifikacja jest na podstawie innego czynnika.
 
W praktyce art. 200 to właśnie pedofilia.
 
To znaczy jak?

Bo wybacz, ale jak ktoś się "prześpi" z gimnazjalistką, to trudno tu o pedofilii mówić... (Bo jakoś dzisiejsze gimnazjalistki trzeciorzędne cechy płciowe maja dośc dobrze wykształcone...). Chyba, że w praktyce prokuratura olewa takie sprawy... tylko, ze co do zasady nie może... więc?
 
Na art. 200 , w praktyce, mówi się pedofilia.
W teorii ( np. pod red. Zolla ) też.
 
No właśnie... "mówi sie" co moim zdaniem jest krzywdzące i spłyca cały problem.
 
Powrót
Góra