Rozpowszechnienie = przyjęcie dzieła?

  • Autor wątku Autor wątku fabianodelano
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fabianodelano

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
3
Szanowni forumowicze.

Mam pytanie odnośnie zawiłości związanych z prawem autorskim. Otóż wykonałem dla zamawiającego kilkanaście dzieł, za które ten nie chce mi wypłacić wcześniej uzgodnionego zryczałtowanego wynagrodzenia. Wypłacił mi kwotę mniejszą niż tą, na którą się umawialiśmy. Chodzi o materiały dziennikarskie przygotowane dla lokalnej telewizji. Zamawiający twierdzi, że tak je wycenił i koniec kropka. Choć nie jest to poparte żadnymi zapisami w podpisanej umowie. Zamierzam walczyć w sądzie o zaległe wynagrodzenie. Sytuacja prawnie wygląda tak, że dzieło zostało rozpowszechnione w Internecie i sieci kablowej, ale nie mam pisemnego oświadczenia o przyjęciu dzieła, nie mam też zapisów, które regulują tą kwestię w podpisanej umowie. Moje pytanie brzmi czy rozpowszechnienie dzieła przez zamawiającego jest równoznaczne z jego przyjęciem?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
fabianodelano napisał:
... Moje pytanie brzmi czy rozpowszechnienie dzieła przez zamawiającego jest równoznaczne z jego przyjęciem? ...
Należy tak to rozumieć. Z samej wykładni przepisów wynika, że najpierw następuje przyjęcie a potem rozpowszechnianie.
 
Według przepisów materialne prawa autorskie przechodzą na zamawiającego w chwili przyjęcia utworu lub jeśli w kwestii przyjęcia ze strony zamawiającego nie ma odzewu. Po 6 miesiącach, jeśli akt przyjęcia nie został wyartykułowany, istnieje domniemanie przyjęcia dzieła. Wg przepisów przyjęcie jest oświadczeniem woli i pytanie czy takim oświadczeniem woli z automatu jest rozpowszechnienie dzieła?
 
Oświadczenie woli może też być wyrażone przez działanie. Chwilę rozpoczęcia korzystania z utworu, tutaj po przez jego rozpowszechnianie jako zgodne z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami, należy uznać za jego przyjęcie bez usterek. Jest na ten temat orzeczenie Sądy Apelacyjnego, może wieczorem poszukam.

Cytowany powyżej przepis zabezpiecza interes twórcy gdy nie ma żadnych przesłanek świadczących o przyjęciu utworu.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za rzeczowe odpowiedzi. Chyba wpadłem na to orzeczenie. Chodziło o sprawę jakiegoś reżysera. Rzeczywiście sąd orzekł, że z chwilą emisji dzieła zostało ono przyjęte, ale mogę się mylić. Co takie orzeczenie w moim przypadku oznacza?
 
fabianodelano napisał:
... Co takie orzeczenie w moim przypadku oznacza?
Oznacza potwierdzenie tego co napisałem w poście #5.
Dopiero z chwilą przyjęcia utworu nabywca uzyskuje prawa wynikające czy to z umowy przeniesienia czy też umowy licencyjnej. Przekreślając znak równości należałoby uznać, że rozpowszechnienie nastąpiło bezprawnie, zleceniodawca popełnił przestępstwo, a Ty masz prawo do roszczeń z tym związanych. Zatem rozpoczęcie korzystania oznacza przyjęcie utworu.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra