dostałem w piątek dość szokujące pismo .. otóż ustalono nowy termin rozprawy, skargi nie wycofano jednak inwestor poprzez pełnomocnika przysłał wezwanie do zapłaty (nie ma powołania na żaden kodeks, artykuł). Zarzuca w nim, że podejmuje faktyczne i prawne działania mające na celu zablokowanie inwestycji. Zarzuca, że skierowane zostały odwołania oraz skargi na decyzję, piszę też, że działania odwoławcze rodzą szkodę dla inwestora ponieważ od 2010 r. nie może ukończyć inwestycji (dodam od siebie, że pozwolenie na budowę otrzymał dopiero w 2014 r. ). Piszę, że powstała szkoda z powodu braku wytwarzania energii. Wzywa do zapłaty na kwotę 300.000 zł (nie podane słowne). Wzywa do zapłaty w ciągu 7 dni na rachunek bankowy klienta i podane jest konto. W przeciwnym wypadku sprawę odszkodowania skieruję na drogę postępowania sądowego.
Więc tak:
1. Nie rozumiem tutaj podstawy, sprawa jest w toku tzn. jest prawomocna decyzja SKO na którą było prawo złożenia skargi i została ona złożona do WSA (to, że to trwa to nie moja wina)
2. Inwestor wiedział o sprzeciwach mieszkańców/stron i był informowany, że będą korzystali z drogi odwoławczej przewidzianej w k.p.a i p.p.s.a
3. Wygląda to na próbę zastraszenia, wyłudzenia, szantażu. Otrzyma się pismo z zawrotną sumą po czym wycofa się skargę z WSA a inwestor będzie miał wolną drogę.
4. Nie mam zaufania do swoich władz więc chcę aby to SKO i WSA sprawdzało zgodność postępowania, jeżeli mam wątpliwość to ten zarzut wraz z dowodem przedstawiam WSA.
5. Jedna decyzja została już uchylona przez WSA więc proces administracyjny zaczął się na nowo i zakończył decyzją organu l instancji i znów droga odwoławcza, gdzie tu blokowanie?
6. Ostatni czytałem o przypadku, że kobieta przez 20 lat walczyła z fiskusem i WSA też uchylał decyzje, były nowe decyzję które później były uchylane i tak w kółko 20 lat po czym kobieta popełniła samobójstwo.
7. W rozmowie z radcą prawnym podniósł on, że nie pierwszy raz widzi takie pismo i żebym się tym nie przejmował ale spokojny nie jestem.
8. Zastanawiam się nad złożeniem zawiadomienia na policję ale nie ma tutaj groźby w tym piśmie ale to wygląda na jakiś nacisk, zastraszenie.
Od decyzji ustalającej pozwolenie na budowę także się odwołałem, zgodnie z pouczeniem i co też blokuję komuś inwestycję? Oczywiście powyższe wezwanie prześlę do WSA.