M
mezon
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 56
Mam zaskakującą sytuacje.
Od razu dodaję, że mam pełnomocnika-radcę prawnego w sprawie.
Sąd apelacyjny wydał zarządzenie żeby skierować sprawę na posiedzenie jawne.
Ostatecznie stało się coś dziwnego, sąd wbrew swojemu zarządzeniu przeprowadza rozprawę w trybie niejawnym.
Formalnie wniosek o rozprawę jawną został złożony po czasie ale zostały podane argumenty dlaczego tak się stało i w końcu najważniejsze sąd uznał argumenty we wniosku o rozprawę jawną i do takiego trybu sprawę skierował.
W bardzo wielkim skrócie mam postanowienie sądu okręgowego z innej sprawy, że strona przeciwna nie posiada zdolności procesowej ani sądowej.
Mój "pełnomocnik" (cudzysłów jak pokazało życie nie jest przypadkowy) napisał 2 pisma, żeby rozprawa zgodnie z wcześniejszym zarządzeniem odbywała się jawnie.
Jednak sąd udaje jakby nie widział pisma ani własnego zarządzenia o tym, że rozprawa ma być jawna.
Najśmieszniejsze jest to, że zarządzenie o trybie jawnym rozprawy wydal ten sam sędzia, który teraz jak gdyby nigdy nic prowadzi sprawę w trybie niejawnym.
Ja czuję się jak w jakimś teatrze absurdu.
Jak mam wyegzekwować moje prawo do rozprawy jawnej?
Od razu dodaję, że mam pełnomocnika-radcę prawnego w sprawie.
Sąd apelacyjny wydał zarządzenie żeby skierować sprawę na posiedzenie jawne.
Ostatecznie stało się coś dziwnego, sąd wbrew swojemu zarządzeniu przeprowadza rozprawę w trybie niejawnym.
Formalnie wniosek o rozprawę jawną został złożony po czasie ale zostały podane argumenty dlaczego tak się stało i w końcu najważniejsze sąd uznał argumenty we wniosku o rozprawę jawną i do takiego trybu sprawę skierował.
W bardzo wielkim skrócie mam postanowienie sądu okręgowego z innej sprawy, że strona przeciwna nie posiada zdolności procesowej ani sądowej.
Mój "pełnomocnik" (cudzysłów jak pokazało życie nie jest przypadkowy) napisał 2 pisma, żeby rozprawa zgodnie z wcześniejszym zarządzeniem odbywała się jawnie.
Jednak sąd udaje jakby nie widział pisma ani własnego zarządzenia o tym, że rozprawa ma być jawna.
Najśmieszniejsze jest to, że zarządzenie o trybie jawnym rozprawy wydal ten sam sędzia, który teraz jak gdyby nigdy nic prowadzi sprawę w trybie niejawnym.
Ja czuję się jak w jakimś teatrze absurdu.
Jak mam wyegzekwować moje prawo do rozprawy jawnej?
Ostatnia edycja: