Rozprawa w sądzie przeciwko T-Mobile

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
O

onifer2

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
198
We środę mam rozprawę w sądzie rejonowym z powództwa T-Mobile o zapłacenie kary umownej za zerwanie umowy na abonament.

Sprawa w zeszłym roku była w e-sądzie, który wydał nakaz zapłaty i poszło to do egzekucji komorniczej. Nakaz został cofnięty w wyniku złożonego przeze mnie sprzeciwu i teraz właśnie we środę jest rozprawa w sądzie właściwym mojemu miejscu zamieszkania.

Nie mam nic na swoją obronę, sprawa jest przegrana.

Mam pytania:

1. Czy sąd po ogłoszeniu wyroku wydaje od razu nakaz zapłaty kosztów należnych T-Mobile+ zastępstwa procesowego+ kosztów sądowych?

2. Rozumiem, że od wydania nakazy zapłaty mam 14 dni na uregulowanie długu, w przeciwnym razie idzie to do egzekucji komorniczej.
Czy idzie to od razu czy jest jakiś okres między końcem terminu 14 dni a wszczęciem egzekucji komorniczej?

3. T-Mobile napisało w papierach dołączonych do wezwania z sądu, że po rozprawie istnieje możliwość kontaktu z nimi i rozłożenia długu na raty.
Tylko jak to zrobić, skoro T-Mobile ma 30 dni na rozpatrzenie mojej prośby, a nakaz zapłaty to 14 dni czasu? A jeśli T-Mobile odpowie dopiero po tych 14 dniach?

4. Czy koszty sądowe ujęte są razem z długiem w nakazie zapłaty czy osobno? Czy muszę je zapłacić niezwłocznie? Bo rozumiem, że nie wchodzą one w dług czyli T-Mobile mi nie rozłoży ich na raty, bo należą się sądowi? Jaki jest termin ich zapłaty?
 
onifer2 napisał:
Nie mam nic na swoją obronę,
to jak uzasadniłeś sprzeciw?
jakie zarzuty podniosłeś w sprzeciwie?

onifer2 napisał:
Czy sąd po ogłoszeniu wyroku wydaje od razu nakaz zapłaty
sąd ogłasza wyrok który musi się uprawomocnić,
onifer2 napisał:
2. Rozumiem, że od wydania nakazy zapłaty mam 14 dni na uregulowanie długu, w przeciwnym razie idzie to do egzekucji komorniczej.
Czy idzie to od razu czy jest jakiś okres między końcem terminu 14 dni a wszczęciem egzekucji komorniczej?
oj, zielony jesteś.
 
No jestem zielony, stąd moje pytania i prośba o informację.

Sprzeciw był uzasadniony tym, że pisma z T-Mobile o zaległościach oraz nakaz zapłaty z e-sądu poszły na mój adres zameldowania pod którym nie mieszkam, a nie na faktyczny adres zamieszkania, stąd nie miałem możliwości się z nimi zapoznać.

Czyli ile trwa takie uprawomocnienie wyroku?Gdzieś przeczytałem, że to jest 21 dni?
 
Ostatnia edycja:
Czyli dopiero wtedy po uprawomocnieniu wyroku zostaje wystawiony nakaz zapłaty?

Czyli pismo do T-Mobile o rozłożenie na raty mogę składać dopiero po uprawomocnieniu wyroku i wydaniu nakazu zapłaty czy od razu w dniu po rozprawie?

A co z kosztami sądowymi? Ile jest czasu na ich zapłacenie od dnia uprawomocnienia wyroku? Bo rozumiem, że koszty sądowe reguluje osobno na konto sądu, a dług +koszt zastępstwa procesowego itp... na konto T-Mobile?
 
onifer2 napisał:
Czyli dopiero wtedy po uprawomocnieniu wyroku zostaje wystawiony nakaz zapłaty?
nie, nakazu już się nie wydaje bo jest wyrok sądu,
onifer2 napisał:
A co z kosztami sądowymi?
zostaną zasądzone i uwzględnione w wyroku,

proszę abyś jeszcze przeczytał uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi podaje sygn akt. III Ca 1878/14 znajdziesz w necie
 
Ile jest czasu na spłacenie tych kosztów sądowych i długu wobec T-Mobile? Czy jest to 14 dni? Jak się ma termin rozpatrzenia prośby o rozłożenie długu na raty przez T-Mobile (30 dni) do powyższego terminu, skoro mogą mi odpowiedzieć później po 14 dniach?

Rozumiem, że uzasadnienie wyroku przytoczone odnosi się do możliwości złożenia przeze mnie apelacji którą mogę złożyć po uprawomocnieniu wyroku?
Niestety nie stać mnie na prawnika, więc chyba nie ma to sensu samemu, gdyż nie znając prawa jestem na straconej pozycji.
Poza tym u mnie pozew dotyczy nie tylko kary umownej ale i zaległych opłat za faktury.
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
Ile jest czasu na spłacenie tych kosztów sądowych i długu wobec T-Mobile? Czy jest to 14 dni?
spłacić możesz po ogłoszeniu wyroku to od ciebie zależy,
onifer2 napisał:
Jak się ma termin rozpatrzenia prośby o rozłożenie długu na raty przez T-Mobile (30 dni) do powyższego terminu, skoro mogą mi odpowiedzieć później po 14 dniach?
musisz rozmawiać tylko z powodem/wierzycielem że by rozłożyć to spłatę w ratach,
onifer2 napisał:
Rozumiem, że uzasadnienie wyroku przytoczone odnosi się do możliwości złożenia przeze mnie apelacji którą mogę złożyć po uprawomocnieniu wyroku?
apelacje możesz wnieś w ciągu 21 aby wyrok I instancji się nie uprawomocnił, pouczenie o środku odwoławczym sędzia przekaże podczas wydawania wyroku,
onifer2 napisał:
Niestety nie stać mnie na prawnika, więc chyba nie ma to sensu samemu, gdyż nie znając prawa jestem na straconej pozycji.
jeżeli uzasadnienie które podrzuciłem odpowiada w 100% w twojej sprawie możesz się powołać na ten wyrok i wnosić o oddalenie pozwu w całości, przecież trzeba walczyć o swoje,
 
Chyba nic z tego ponieważ powód się zabezpieczył, cytuję:

"...świadczenie nazwane przez powoda w saldzie niezapłaconych faktur i not odsetkowych karą umowną jest w rzeczywistości opłatą wyrównawczą, o której mowa w art.57 ust.6 Prawa telekomunikacyjnego. Opłata ta w istocie nie jest karą umowną, której możliwość zastrzeżenia przewidują inne przepisy ustawy. Powód przyznał pozwanemu ulgę w cenach telefonów lub stawkach za usługi kalkulując, że umowa trwać będzie do dnia wskazanego w formularzu umowy. Żądanie było związane z przyznaniem pozwanemu ulg abonenckich oraz wywodzone z przedwczesnego zakończenia umowy. Podstawa prawna art.57 ust. 6 ustawy prawo telekomunikacyjne".


A wracając do kosztów sądowych i spłaty długu wobec powoda, czy jest jakiś standardowy termin który sąd nadaje w takich przypadkach?
 
onifer2 napisał:
A wracając do kosztów sądowych i spłaty długu wobec powoda, czy jest jakiś standardowy termin który sąd nadaje w takich przypadkach?
Po pierwsze zarówno należność główną jak i wszystkie inne koszty masz zapłacić powodowi. Nic sądowi. To o czym piszesz "koszty sądowe", to nie są koszty sądowe, tylko koszty procesu. Koszty procesu pokrywa przegrywający, mając obowiązek zapłacić je wygrywającemu. Po prostu przegrany zwraca stronie wygranej faktyczne koszty, które musiała ponieść w związku z prowadzeniem procesu. Najczęściej na te koszty składają się "opłata sądowa" i koszty zastępstwa procesowego. Pamiętaj wszystko dla wygranego, nic dla sądu. Chyba, że w wyroku znajdzie się dodatkowy punkt, o treści mniej więcej takiej: zasądza na rzecz Skarbu Państwa kwotę .... z tytułu ... Wtedy tylko to co wskazane w tym konkretnym punkcie, płaci się sądowi.
Po drugie, nie ma się co teraz zastanawiać, czy jest 7, 14, a może 17,5 dni na spłatę. Trzeba zapłacić najszybciej jak się da, tak by wierzyciel nie złożył wniosku egzekucyjnego do komornika. Jeśli więc nie masz możliwości zapłacić w ciągu miesiąca (wcześniej powód nie będzie miał klauzuli wykonalności), to rozmawiaj z wierzycielem, umów się na termin wpłaty, na rozłożenie na raty. A nawet beż żadnych ustaleń wpłacaj ile możesz.
 
OK, dziękuję za pomoc. Proszę jeszcze o info czy kontaktować się z T-Mobile w sprawie rozłożenia dopiero po uprawomocnieniu wyroku, czy można wcześniej?
 
onifer2 napisał:
Chyba nic z tego ponieważ powód się zabezpieczył, cytuję:

"...świadczenie nazwane przez powoda w saldzie niezapłaconych faktur i not odsetkowych karą umowną jest w rzeczywistości opłatą wyrównawczą, o której mowa w art.57 ust.6 Prawa telekomunikacyjnego. Opłata ta w istocie nie jest karą umowną, której możliwość zastrzeżenia przewidują inne przepisy ustawy. Powód przyznał pozwanemu ulgę w cenach telefonów lub stawkach za usługi kalkulując, że umowa trwać będzie do dnia wskazanego w formularzu umowy. Żądanie było związane z przyznaniem pozwanemu ulg abonenckich oraz wywodzone z przedwczesnego zakończenia umowy. Podstawa prawna art.57 ust. 6 ustawy prawo telekomunikacyjne".
Co z tego że tak napisano w pozwie? Ważne co jest w umowie i na kwicie,
 
A sprawa wcale nie jest przegrana. Pomyśl. Jeśli przegrasz poniesiesz owe koszta tak czy siak i będziesz musiał tak czy siak zapłacić. Bronić się możesz - tym, co podał @robinson21.

Twoja sytuacja jest taka:
1. Bronisz się - masz szansę sprawę wygrać i nie zapłacić nic, bądź przegrać i musisz płacić.
2. Poddajesz się - i musisz płacić.

Tylko, że obojętnie, czy będziesz się bronić, czy też nie - kwota do zapłaty w razie przegranej będzie taka sama. To co, nie warto jednego pisma napisać, choćby i z pomocą użytkowników forum, przecież bezpłatną?

Uważam, że szanse na wybronienie się są. Może nie jest to pewne, ale szanse są. To czemu nie spróbować, skoro nic to nie kosztuje? Bo co do tego:
Nie mam nic na swoją obronę, sprawa jest przegrana.
Masz bardzo dużo. Tylko, że tego nie wiesz.
 
Ok, to jak miałoby to wyglądac?

Czy teraz na pierwszej rozprawie przyznać się do winy, że się nie płaciło i czekać na wydanie wyroku, a potem wnosić apelację pisemną? Czy aby wnieść apelację, muszę składać pismo z żądaniem pisemnego uzasadnienia wyroku?

Czy już musiałbym teraz podnosić coś na pierwszej rozprawie? Nie wiem kompletnie jak się zachować na tej pierwszej rozprawie? Przyznawać się do winy?
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
Przyznawać się do winy?
O czym Ty mówisz? To nie jest postępowanie karne, tu nie ma mowy o żadnym przyznaniu się do winy. To sprawa o zapłatę. Powód musi udowodnić, że jego żądanie zapłaty jest zasadne. Ty natomiast powinieneś to kwestionować. Jeśli chodzi o karę umowną, to przy zobowiązaniach pieniężnych, nie wolno jej stosować. Jeśli więc w umowie z dostawcą usług telekomunikacyjnych było zapisane, że za samo rozwiązanie umowy, należy się od Ciebie jakaś kwota z tytułu kary umownej, to takie postanowienie umowy jest z mocy prawa nieważne, więc roszczenie powoda jest nieuzasadnione.
Niestety obawiam się, znając dzisiejsze realia, że umowa została lepiej sformułowana i dochodzona należność nie jest po prostu "karą umowną", tylko wynika z obowiązku zapłaty wyższej ceny za usługę w związku z niespełnieniem warunków promocji. I tu leżysz.
onifer2 napisał:
czekać na wydanie wyroku, a potem wnosić apelację pisemną?
Jeśli się bronić, to oczywiście już w pierwszej instancji. Nie licz na żadną apelację. Nie wniesiesz jej, bo trzeba będzie zapłacić opłatę sądową i po przegranej kolejne koszty zastępstwa procesowego.
 
Jak przyznasz istnienie zobowiązania, to już nie masz po co apelacji pisać. W sprawie o zapłatę nie ma "winy". T-mobile mi też tak pieprzyło że to co nazwali "karą umowną" wcale nią nie jest. Przegrali, wiesz? Nie możesz na nocie obciążeniowej pisać jednego, a potem w sądzie dowodzić, że miałaś coś innego na myśli. Kara umowna w takim przypadku jest niedopuszczalna.
 
digiton napisał:
Nie możesz na nocie obciążeniowej pisać jednego, a potem w sądzie dowodzić, że miałaś coś innego na myśli.
W nocie księgowej możesz sobie pisać co tylko chcesz, "mieć na myśli" też możesz co tylko chcesz. Ważne co wynika z umowy i przepisów prawa.
 
Sędzia pozwolił sobie mieć inne zdanie. Wybaczysz mu jakoś?
 
digiton napisał:
Sędzia pozwolił sobie mieć inne zdanie.
Nie sądzę. Jestem przekonany, że jednak kierował się:
Ja Malinowski napisał:
co wynika z umowy i przepisów prawa.
. Chyba, że powód w ogóle nie powoływał się na umowę, tylko na swoje przemyślenia.
Jeśli jednak była umowa potwierdzająca wersję powoda, a powodem oddalenia pozwu, stało się głupie opisanie noty księgowej, to sędzia miał odlot. Nie wierzę jednak w twój opis sprawy, niewątpliwie coś ważnego pominąłeś.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra