Rozprawa w sądzie przeciwko T-Mobile

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
To w jaki sposób mam się bronić na jutrzejszej rozprawie?

Ustnie, twierdząc, że kara umowna w tym przypadku nie może być wymagana? Czy jeśli ustnie, to mogę napisać sobie pismo i to odczytać?
Czy pisemnie- składając jakieś pismo?
Mógłby ktoś mi pomóc i pomóc napisać treść takiego pisma? Byłbym wdzięczny.

Zapis w umowie jest standardowy raczej.

http://fotowrzut.pl/Q7DMZFY8HR
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
To w jaki sposób mam się bronić na jutrzejszej rozprawie?
Znasz treść umowy? Możesz się bronić tylko w odniesieniu do jej treści. Tym, że zapis o karze umownej jest nieważny, bo bezprawny.
Wszystko ustnie, bo na pismo procesowe już za późno. Możesz zrobić sobie notatki i mieć je przed nosem.
 
Zalaczylem w poprzednim poscie fragment umowy dotyczacy kary umownej w formie zdj.

Na jakue dokladnie przepisy,artykuly lub orzecznictwa sadu mam sie powolac wskazujac ze kara umowna jest naliczona bezzasadnie?
Ale moge sobie napisac pismo gdzie nie zgadzam sie z zarzutami powoda z okresleniem wg jakich artykulow i je przeczytac?

Czy kwestionowac tylko kare umowna a co z fakturami i odsetkami?
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
co z fakturami i odsetkami
Jeśli nie zapłaciłeś, to z jakiej racji miałbyś je kwestionować? Przecież nie skłamiesz sądowi, że zapłaciłeś i nie przedstawisz fałszywych dowodów.
onifer2 napisał:
Na jakue dokladnie przepisy,artykuly lub orzecznictwa
Sąd zna prawo. Nie musisz mu wskazywać przepisów.
onifer2 napisał:
Zalaczylem w poprzednim poscie fragment umowy dotyczacy kary umownej w formie zdj.
Ja tego nie potrafię otworzyć.
 
Ostatnia edycja:
Czyli moge miec napisane pismo i je przeczytac czy musi to byc slowami z glowy?
 
onifer2 napisał:
Czyli moge miec napisane pismo i je przeczytac czy musi to byc slowami z glowy?
Nikt Ci nie zabroni korzystać z notatek. Nie nastawiaj się jednak na czytanie przemowy, bo sąd Ci natychmiast zada jakieś pytanie i zgłupiejesz. Masz myśleć i rozumieć co się dzieje na rozprawie.
 
Umowa jak najbardziej z tych, gdzie jest kara umowna, niezgodna z art. 483 k.c. Jakie rozwiązanie z winy abonenta, gdzie to jest określone jako tryb?
Zażądaj oryginałów wszystkich wniosków dowodowych (jeśli są kopie), jako że zaprzeczasz wszelkim twierdzeniom powoda w przypadku kopii, w szczególności że byłeś stroną tej umowy.
Jeśli faktury są ponad abonament, brak jest dowodu na prawidłowosć i zasadnosć naliczeń.
Kara umowna jak już wspomniałem, niezgodna jest z art. 483 k.c.gdyż nie można żądać takowej za niewykonanie zobowiązania pieniężnego. Ty umowy nie rozwiązywałeś, więc nie naruszyłeś ciągłości zobowiązania niepieniężnego, zaś czynność w wykonaniu powoda nie miała uzasadnienia ujętego w unormowanaich umowy.

Orzeczenia - chociażby SR Legionowo I C 845/15, przeczytaj sobie poniższy link, kliknij na wyrok z uzasadnieniem i to wykorzystaj

Zobacz: Operator rozwiązał umowę, obciążył karą umowną i …. przegrał w sądzie. –... - Wykop.pl
 
marian.pazdzioch napisał:
w szczególności że byłeś stroną tej umowy.
Jak dostaniesz pytanie od sądu, czy byłeś stroną umowy z T-Mobile, niech Pank Bóg Ci broni zaprzeczyć (kłamanie przed sądem jest bardzo poważnym przestępstwem). Odpowiedz, że widzisz jedynie jakąś kopię, więc nie jesteś w stanie stwierdzić, czy odpowiada umowie, którą zawarłeś.
 
Ostatnia edycja:
Ja bym odpowiedział, że nie przypominam sobie takiego faktu i z tegoż powodu chcę widzieć oryginały. Kwestionować całość, co do kwoty jak i zasadności. Kara umowna niezgodna z art. 483 k.c, nie może więc zostać zastosowana. Z uwagi na fakt przedstawienia przez powoda kopii (jeśli to będą kopie) nie możesz odnieśc się do treści przedstawionych dokumentów i wnosisz o oddalenie powództwa w calości.

@Ja_Malinowski - w procesie cywilnym poważnym przestępstwem? Po kolei.

Autor: Jest tak jak mówi @Ja_Malinowski jeśli zostaniesz przez sąd pouczony o odpowiedzialności karnej grożącej za składanie fałszywych zeznań. Jeśli nie zostaniesz pouczony (a przy pierwszym przesłuchaniu stron zapewne nie zostaniesz, jedynie o obowiązku mówienia prawdy, ale bez odpowiedzialności) możesz bezkarnie kłamać.

Art 233 kk:
Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

Nie ma uprzedzenia lub odebrania przyrzeczenia? To nie ma kary za fałszywe zeznania.
 
Ostatnia edycja:
digiton napisał:
Cieszę się, że nie masz wątpliwości.
Ano nie mam.
digiton napisał:
Masz u mnie +5 do zajebistości.
Dzięki.
Syphar napisał:
Nie ma uprzedzenia
Skąd założenie, że nie będzie uprzedzenia?
Syphar napisał:
w procesie cywilnym poważnym przestępstwem?
Tak.
Po co to ciągniesz, przecież nie będziesz na forum prawnym nakłaniał do kłamania przed sądem? Pozwany ma tylko nie potwierdzać, że kopia dokumentu odpowiada treści oryginału. To niech udowadnia powód.
 
Czyli jest to zależne czy powód przedstawi przed sądem oryginał umowy czy kopie? Ja to będę wiedział?

Jeśli mam się powoływać na powyższe orzeczenia sądu w którym mowa o tym, ze powód nie udowodnił faktu odebrania a więc zapoznania się przez pozwanego z dokumentami typu rozwiązanie umowy, to czy T-Mobile jeśli przesłał mi wraz z kopią pozwu kopie zbiorowego wysłania listów poleconych do mnie z poczty, czy to im wystarczy, czy dalej muszą udowodnić, że ja je odebrałem?

A jak się to ma do sprzeciwu który uznał mi e-sąd, że poszło to wszystko na adres zameldowania pod którym nie mieszkam. Skoro e-sąd uznał mój sprzeciw i uchylił nakaz zapłaty, a T-Mobile to posłał na tamten adres gdzie nie miałem możliwości się zapoznać z dokumentami mimo odbioru listów poleconych przez osobę z mojej rodziny, to czy można opierać swoją obronę na tym, że nic nie dostałem od nich na mój właściwy adres zamieszkania?

W kopii pozwu który teraz dostałem T-Mobile napisało, że ja jako abonent miałem wg regulaminu obowiązek poinformować ich o zmianie faktycznego adres zamieszkania.

Już zglupiałem i nie wiem na czym opierać swoją linię obrony, czy na:

1. czy powód przedstawił przed sądem oryginały dokumentów czy kopie?
2. czy powód udowodnił, że zapoznałem się z pismami jak wezwania do zapłaty i wypowiedzenia umowy
3. czy na bezprawnym naliczeniu kary umownej za świadczenia pieniężne
 
Ostatnia edycja:
onifer2 napisał:
Ja to będę wiedział?
Zapytasz Sądu. To i tak nie ma znaczenia. Chłopaki się popisują sztuczkami przeciw kiepskim firmom windykacyjnym. T-Mobile na pewno dysponuje oryginałami, więc możesz się tylko pobawić. Tu sprawa jest prosta i zostanie rozstrzygnięta zgodnie z prawdą obiektywną. Uwolnisz się od bezprawnej kary, przegrasz kwestię niezapłaconych faktur.
 
A co z tym, że nie miałem możliwości zapoznać się z dokumentami jak wezwania i wypowiedzenie umowy, ponieważ poszły na nie właściwy adres (e-sąd uznał mój sprzeciw). Czy podnosić ten fakt na rozprawie, czy jeśli T-Mobile napisał, że zgodnie z regulaminem miałem obowiązek poinformować ich o zmianie adres faktycznego, to nie ma w tym momencie co poruszać tej kwestii?
 
onifer2 napisał:
nie miałem możliwości zapoznać się z dokumentami jak wezwania i wypowiedzenie umowy, ponieważ poszły na nie właściwy adres (e-sąd uznał mój sprzeciw).
Sąd już to wie. Nie ma żadnego znaczenia, czy miałeś okazję zapoznać się z wezwaniami do zapłaty, itp. Pieniądze za korzystanie z usługi się od Ciebie należały i to jest fakt bezsporny.
 
Czyli tak:

1. Na początku rozprawy przy pierwszym udzieleniu mi głosu mogę spytać sąd czy powód przedstawił oryginał umowy abonenckiej przed sądem.

Jeśli nie to mam powiedzieć że zaskarżam całe powództwa w całości co do kwoty, gdyż nie mogę się odnieść w przypadku przedstawienia przez powoda kopii dokumentu umowy przed sądem, co do zasadności zarzutów postawionych mojej osobie.

Jeśli będzie oryginał to przechodzę do :

2. Kwestionuję pozew w części dotyczącej kary umownej, której to powód dochodzi w wyniku niewykonania zobowiązania pieniężnego co jest w sprzeczności z art 483 kc. Zatem postanowienia umowy, regulaminu i oferty promocyjnej są sprzeczne z ustawą art.58 kc i nie ma tu znaczenia treść art. 57 ust. 6 prawa telekomunikacyjnego która nie przewiduje ryczałtowego określenia roszczeń w postaci kary umownej.
 
onifer2 napisał:
Na początku rozprawy przy pierwszym udzieleniu mi głosu mogę spytać sąd czy powód przedstawił oryginał umowy abonenckiej przed sądem.
Na początku rozprawy sąd zapyta powoda czy popiera pozew (odpowie, że tak) a Ciebie, czy zgadzasz się z pozwem (odpowiesz, że nie). I dalej: Po pierwsze, nie zgadzasz się z karą umowną, bo ..., po drugie ... to już niech Ci chłopaki podpowiedzą, oni lubią takie zabawy.
 
Czyli od razu po zapytaniu czy zgadzam się z pozwem i mojej odpowiedzi, że nie, to mam wyłożyć dlaczego?

Jeśli powód będzie mówił o tym, że kara umowna jest w gruncie rzeczy zwrotem przyznanej ulgi za aparat telefoniczny oraz usługi to mogę odpowiedzieć, że

"powód nie wnosił w pozwie o zwrot ulgi za aparat i usługi a naliczył karę umowną która jest nie zgodna z art 483 kc gdyż dopuszcza on stosowanie kar umownych tylko w przypadku świadczeń niepieniężnych, natomiast obowiązek utrzymania aktywnej karty SIM opierał się na terminowym opłacaniu faktur czyli było to świadczenie pieniężne"?

Czy mogę również powołać się na fakt, że:

" art 57 prawa telekomunikacyjnego nie przewiduje ryczałtowego określenia roszczeń w postaci kary umownej"?
 
Tak jest, ale nie powołuj się na konkretne art - sąd prawo zna. Co do reszty i lubienia takich zabaw - jakby tak T-Mobile miał dokumenty w porządku, to sprzedając wierzytelność dawałby je kupującej to firmie windykacyjnej, a przy telekomach to jeszcze wygranej przez windykacje sprawy nie widziałem. Chyba, że @Ja_Malinowski twierdzi, że to firmy windykacyjne gubią oryginały, albo nie chcą w gruncie rzeczy dochodzić roszczeń.
 
Syphar napisał:
Chyba, że @Ja_Malinowski twierdzi, że to firmy windykacyjne gubią oryginały
To nie tak. T-Mobile sprzedaje pakiet za niewielkie (stosunkowo) pieniądze i nie wysila się nad przygotowaniem dokumentacji. Na zasadzie, bierzcie tak jak wam dajemy (lista dłużników na płycie CD, kserówka umowy i bałagan w reszcie dokumentów) albo spadajcie (inna FW weźmie z pocałowaniem ręki). Potem mają obowiązek pomóc w przypadku potrzeby procesowej (dostarczyć oryginały, potwierdzić spłaty, itp.), ale się z niego nie wywiązują. Windykacji i tak się opłaca, bo na takim pakiecie (setki tysięcy spraw) zarobią pomimo pokaźnej ilości przegranych spraw.
We własnej sprawie T-Mobile będzie miał wszystko czego potrzeba. Zwłaszcza, że sprawa dość świeża.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra