rozwiązanie umowy - kablowka - SĄD

  • Autor wątku Autor wątku architektura
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

architektura

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
27
probowalam rozwiazac umowe z kablowka i niemoglam przez dluzszy czas uzyskac informacji. Bylam w traumie zaloby. Wkurzylam sie i pojechalam oddac dekoder i napisalam pismo o rozwianie umowy w trybie natychmiastowym uzasadniajac upadlajace podejscie firmy do klienta.

Kablowka zlozyla pozew do sadu elektronicznego podjac falszywe informacje.
Sad elektroniczny przekazal sprawe do Sadu rejonowego w moim aktulanym miesjcu zamieszkania tj.ok. 400km od miejsca uzytkowania kablowki i siedziby Kablowki.

Kablowka poprzez radce prawnego podaje nieprawdziwe informacje, kłamie, poniza i nieodnosi się do moich argumentow tylko ciagle pisze to samo tj. ctr C + ctrl V

Jednak zaproponowala ugode tj.
- anulowanie kary za rozwiazanie umowe ok. 400zl
w zamian za
opalte jedno miesiecznego abonamentu ok. 50zl + koszty sadowe (niewiem ile)

CO RADZICIE ROBIC W SYTUACJI:
1. totalnej partyzantki kablowki
2. totalnych kłamstw i oszczerstw przed sądem Kablowki
czy godzic sie na ta ugode?

niewiem tez czy temu radcy bedzie chcialo przyjezdzac 400km na rozprawe?
moze nie jedna?
 
aaa
Kablowka pisze w pismie ugodowym ze jezeli teraz niezdecyduje sie na ugode to juz jej niezaproponuje.

Mam 7dni na odpowiedz do Sadu
 
Myślę że propozycja jest w miarę uczciwa. Bo jak się nie zgodzisz to na podstawie argumentów które przytaczasz to sprawy nie wygrasz. A koszty sądowe i tak będzie trzeba zapłacić.
 
a jak myslisz? jakie to moga byc koszty sadowe?
mniej wiecej? 200zl? 500zl?

im dluzej sprawa bedzie ciagnac sie tj. odwoalania tym wieksze koszty sadowe?

kablowka napisała tak:
"„Niniejszym przedstawiam warunki ugody (…) 3. Pani (...) zobowiązuje się do pokrycia kosztów niniejszego postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego przysługujących (kablowce)”
 
kablowka zawrze ugode i wycofa powodztwo zrzekając sie wszelkich roszczen pod warunkiem zaplacenia przeze mnie pewnej kwoty.
Gdy ja zaplace i napisze to do sadu, to powinnam jescze "cos" dopisac aby zapezbieczyc sie na przyszlosc gdyby kablowce kiedys cos sie jednak ubzduralo?
czy wystarczy to, ze kalblowka napisala do sadu, ze "wycofa powodztwo zrzekając sie wszelkich roszczen"?
 
Jeśli kabłówka zrzekła się wszystkich roszczeń, to wytarczy
 
Powrót
Góra