V
veloo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 2
Cześć. Pisze w ważnej dla mnie sprawie. Na początku tego miesiąca wyjechałem do Niemiec do pracy. Umowa bezposrednio z niemieckim pracodawca na pół roku (okres próbny).
Zatrzymałem się na miesiąc w pensjonacie, by załatwić sobie mieszkanie. Od miesiąca miałem kontakt z pewna Polka, która obiecała mi pokój u siebie i pełny meldunek. Niestety, wykiwała mnie. Za pare dni kończy mi się okres wynajęcia pokoju w pensjonacie. W dodatku, dość solidnie zachorowałem. Od dwóch dni nie zjawiłem się w pracy, a do lekarza nie mogę się dostać, gdyż nie dostałem jeszcze swojej „karty ubezpieczenia”. Posiadam jedynie potwierdzenie zgłoszenia do kasy chorych, z która teoretycznie musiałbym się udać do Krankenkasse i tam by mi wydali specjalny kwit, z którym miałbym się wybrac do lekarza. Niestety, placówka mojej kasy chorych nie wiedząc czemu w środku tygodnia (czyt. wt-sr) jest zamknięta. Kończą mi się pieniądze, leżę z gorączka w łóżku. Nie ukrywam ze cała sytuacja mnie przerosła. Na dniach mam okazje zabrać się za grosze z pewnym Polakiem z powrotem do Polski, tam doprowadzić swoje zdrowie do porządku i zacząć wszystko układać na nowo, bardziej z głowa.
Teraz mam dwa pytania: czy pracodawca może mi robić pod górkę, nie podpisujac wypowiedzenia za porozumieniem stron? Co by było, gdyby nie zechciał jej podpisać, a ja mimo tego olalbym sprawe i wrócił do Polski? I jak wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, nie znając jeszcze jego numeru, mając do dyspozycji tylko potwierdzenie zgłoszenia do kasy chorych?
Zatrzymałem się na miesiąc w pensjonacie, by załatwić sobie mieszkanie. Od miesiąca miałem kontakt z pewna Polka, która obiecała mi pokój u siebie i pełny meldunek. Niestety, wykiwała mnie. Za pare dni kończy mi się okres wynajęcia pokoju w pensjonacie. W dodatku, dość solidnie zachorowałem. Od dwóch dni nie zjawiłem się w pracy, a do lekarza nie mogę się dostać, gdyż nie dostałem jeszcze swojej „karty ubezpieczenia”. Posiadam jedynie potwierdzenie zgłoszenia do kasy chorych, z która teoretycznie musiałbym się udać do Krankenkasse i tam by mi wydali specjalny kwit, z którym miałbym się wybrac do lekarza. Niestety, placówka mojej kasy chorych nie wiedząc czemu w środku tygodnia (czyt. wt-sr) jest zamknięta. Kończą mi się pieniądze, leżę z gorączka w łóżku. Nie ukrywam ze cała sytuacja mnie przerosła. Na dniach mam okazje zabrać się za grosze z pewnym Polakiem z powrotem do Polski, tam doprowadzić swoje zdrowie do porządku i zacząć wszystko układać na nowo, bardziej z głowa.
Teraz mam dwa pytania: czy pracodawca może mi robić pod górkę, nie podpisujac wypowiedzenia za porozumieniem stron? Co by było, gdyby nie zechciał jej podpisać, a ja mimo tego olalbym sprawe i wrócił do Polski? I jak wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, nie znając jeszcze jego numeru, mając do dyspozycji tylko potwierdzenie zgłoszenia do kasy chorych?