Rozwiązanie umowy z firmą Zepter

  • Autor wątku Autor wątku yoole
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yoole

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
3
Witam.
Podpisałam z firmą Zepter umowę na zakup odkurzacza, nie doczytałam że umowę można rozwiązać w terminie do 10 dni tylko wtedy jeśli jest ona podpisana poza lokalem.. W moim przypadku podpisana jest w lokalu, mimo tego napisałam pismo z prośbą o uznanie rezygnacji i dostałam negatywna odpowiedź. Ze względu na to że jestem ich stałą kilentką i zakupiłam w tej firmie już wiele produktów pani z obsługi kienta poradziła mi odwołać się jeszcze raz i powołać się właśnie na wieloletnią współprace i przedstawić wszystkie umowy dotychczas podpisane i poprości o przychylność w drodze wyjątku tylko ten jedyny raz. Tak też zrobiłam, arumentowałam rownież niezręczną sytuacją finansową bo to właśnie skłania mnie do rezygnazji jednak uświadomiłam sobie to dopiero po powrocie z prazentacji gdy już umowę podpisałam. Na te drugie pismo dostałam rownież negatywna odpowiedź, propomują cesję praw na inną osobę i informują że tylko okoliczności nadzwyczajne i nieprzewidziane zaistniałe po podpisaniu umowy, a zmieniające sytuację klienta mogą spowodować zmianę warunków umowy lub nawet jej unieważnenie, proszą o przesłanie dokumentów potwierdzających okoliczności..
Proszę o radę w tej sprawie, jak moge argumentować powołując się na te okoliczności, co moge przedstawić jako dokument potwierdzający okoliczności nadzwyczajne i nieprzewidziane zaistniałe po podpisaniu umowy, a zmieniające sytuację klienta aby umowa mogła być unieważniona.
 
Postąpienie sprzedawcy jest jego dobrą wolą. Nie ma podstaw prawny ku temu aby go zmusić do zmiany decyzji.
 
...co moge przedstawić jako dokument potwierdzający okoliczności nadzwyczajne i nieprzewidziane zaistniałe po podpisaniu umowy, a zmieniające sytuację klienta aby umowa mogła być unieważniona.

Naprawde bardzo mi na tym zależy, to jest zakup na kwote ponad 6.000 złotych.. źle podjęta decyzja i teraz nie mogę się z tego wygrzebać..:(
 
yoole napisał:
...co moge przedstawić jako dokument potwierdzający okoliczności nadzwyczajne i nieprzewidziane zaistniałe po podpisaniu umowy, a zmieniające sytuację klienta aby umowa mogła być unieważniona.
Zaświadczenie o niepoczytalności. I to nie jest żart.
 
O ile są to wiarygodne informacje, czytam, że : Niepoczytalność jest stwierdzana orzeczeniem sądowym wydanym na podstawie opinii biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologa...

Czy jest mozliwość uzyskania takiego zaświadczenia gdy w rzeczywistości osoba jest poczytalna? przy zmajomościach lekarskich myśle że jest to realne ale co z sądem..

Kolejne pytanie czy można być niepoczytalnym tylko w chwili zawierania umowy? I czy otrzymanie takiego zaświadczenia nie będzie źle skutkowało w innych sprawach w przyszłości?
 
1. Teoretycznie wszystko jest możliwe. Ale tu jest forum prawne.
2. O to należy pytać lekarza.
 
Co z tego że podpisała Pani umowę.Przecież do puki Pani nie zapłaci tych 6000 zł to nie otrzyma Pani towaru.Ma Pani prawo zwrócić towar w ciągu 10 dni ,ale Zepter o tym nie mówi.Moim zdaniem nikt nie może Pani zmusić do kupna ich badziewia,jednak gdyby Pani zechciała się ich bać to należy ich poinformować z góry że Pani zapłaci ale zaraz Pani zwróci towar.Zostanie spełniony warunek kupna sprzedaży który jest dokładnie tak ułożony aby odpowiadał ich warunkom ale dla klienta nie zawsze koniecznie.Proszę napisać i poinformować ich o Pani przedsięwzięciach i oczekiwać na reakcję.
 
To wiem, ale czy to był sklep firmowy, czy inne miejsce?
 
Nie to był lokal-restauracja.W zasadzie mi chodzi oto 5 lat temu podpisałam umowę o kupno garnka z przedstawicielem firmy Zepter.Po 5 minutach przemyślałam to i poprosiłam przedstawiciela o anulowanie tej umowy gdyż uznałam iż ten produkt jest dla mnie za drogi,Pani prowadząca zgodziła się i myślałam że temat jest zamknięty. 25.03.2015r. otrzymałam informację iż jestem dłużna im 2600 zł za ten garnek.Wysłałam oświadczenie iż ustnie umowa ta została anulowana w odpowiedzi otrzymałam informację że nie dokonałam tego na piśmie w terminie 10 dniowym.Samo otrzymanie wspomnianego garnka jest uwarunkowane pełnej wpłaty.Ja po 5 latach nie jestem zainteresowana tym garnkiem nie mam też zamiaru kupować wspomniany garnek a ktoś mnie zmusza do jego kupna-czy aby to nie jakaś paranoja.Gdybym jednak nie mogła ominąć ich warunków umowy co też dla mnie jest chore to gdybym jednak za ten towar zapłaciła to czy mogę ten towar bez podania przyczyny zwrócić powiedzmy w terminie 5 dni od otrzymania towaru tak jak dotyczy to kupna towaru u wielu innych sprzedawców. Jezeli jednak nie to dlaczego tej firmy Zepter miał by nie dotyczyć ten zapis.Jakie mam, szanse w Sądzie w walce z tym molochem który po 5 latach przypomniał sobie o mnie i chce mnie zmusić do kupna czegoś co jest mi na obecną chwilę zbędne.
 
Art. 554. [Przedawnienie roszczeń z tytułu sprzedaży] Roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia rzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych przedawniają się z upływem lat dwóch.

Roszczenie jest przedawnione - najlepiej poinformuj o tym sprzedawcę. Przedawnienie nie oznacza, że przestało istnieć i w razie czego w sądzie musisz powołać się na przedawnienie, bo sąd z urzędu tego nie uwzględni.
 
Ostatnia edycja:
Czy dobrze rozumiem że to oznacza iż jest to przedawnienie i mogę spać spokojnie i nie martwić się o dalsze nękanie przez firmę Zepter czy nadal będę miała kłopoty z tym problemem.
 
Nie jestem być może z orientowana , może źle odczytuję te informację ale dla mnie ta sprawa jest bardzo bolesna gdyż moja niewiedza w tej materii sprawia bardzo nie korzystną sytuację .Zapewne popełniłam błędy wynikają z nie doczytania-zapoznania się z umową sprzedaży-dotrzymania terminów rozwiązania umowy ale czy dlatego staję się ofiarą która musi zakupić ten towar by firma mogła wysłać mi go jako nie chciany po 5 latach .Dla mnie to nie logiczne. Co ja mam począć. Mam 60 lat dziś to dla zbędny towar. Co właściwie mi pozostaje ,gzie jest moja nadzieja do kogo mam się zwrócić o pomoc ,kto mi pomoże,co mi pozostaje.
 
Szanowna Pani jak pan @ cedwah zasugerował dług (jeśli istnieje) jest przedawniony i taki zarzut podnosimy w sądzie. Wysłała pani wyjaśnienie i wystarczy. Jeżeli nadal będą próbowali windykować proszę zgłosić do UOKiKu - skarga. Firmy zajmujące się sprzedażą bezpośrednią , sprzedają różne "dobra" na tak zwanych pokazach, prezentacjach wprowadzając w błąd co do warunków, ceny, przemilczając możliwość odstąpienia od Umowy, wreszcie nie informują, że kupujący zawiera również Umowę z bankiem kredytującym owe garnki, aparaty słuchowe i inne aż trudno wymieniać co wciskają i za ile.. Firmą tym bacznie przygląda się UOKiK. Nakłada grzywny. Firmy się likwidują powstają nowe....
Tak więc proszę się nie przejmować. UOKiK a jak sprawa trafi do sądu - zarzut przedawnienia.
 
Powrót
Góra