L
luelle167
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 8
Witam serdecznie. Piszę do Was ponownie, mając wydaje mi się poważny problem mieszkając tutaj, w Niemczech.
Może zacznę od początku...
Do Niemiec przeprowadziłam się w zeszłym roku wraz z mężem. Mieszkamy wraz z jego ojczymem w domu jednorodzinnym - a co za tym idzie "wynajmujemy" część domu, mamy umowę. Urodziło się nam dziecko, mąż pracuje, teść także, ja chwilowo zajmuje się dzieckiem i domem.
Mój mąż ma nieźle, że się wyrażę "rąbniętą" mamuśkę. Mój teść mieszka w Niemczech, ona natomiast w Polsce. Mój mąż i jego brat są z pierwszego małżeństwa, zaadoptowani i przysposobieni przez teścia zostali kilka lat temu. Ponadto teść ma z teściową dwójkę dzieci, lecz trzecie nie jest jego - ale w papierach widnieje jako jego córka.
Kobieta mieszka z dala od męża i notorycznie go zdradza, mając ponad 40 lat jeździ na dyskoteki, zostawia małe dzieci w domu w Polsce.
Dom, w którym mieszka dzieli z siostrą, której serce pęka widząc, co ona wyprawia. To ona zajmuje się jej dziećmi pod jej nieobecność.
Ostatnio, we wrześniu moja teściowa dużo namieszała, będąc w pracy w Holandii, dorwała tam dwóch facetów, miała narkotyki... Postawiła ponad dobro własnego syna, ojca i szwagra (pracowali z nią na zbiorach) tych facetów. W Holandii jej rodzina przeżyła przez nią piekło, tak jak ja tutaj.
Wracałam z Polski z mężem i z synem i zastałam w domu ją z tymi dwoma facetami. Palili tytoń mieszany z czymś jeszcze. Mąż wezwał policję, nic nie pomogli, ponieważ moja jakże "kochana" teściowa powiedziała, że to jej goście, miała klucz od domu, policjanci jeszcze do nas z pretensjami, bo po co ich wzywaliśmy...
Tych dwóch ciągle piło piwo, paliło, no i zachowywało się jakby wyszli prosto z dżungli, jakby po raz pierwszy byli w domu, panoszyli się jakby byli u siebie. Byli zbyt silni, wielcy, itp., by dać im radę we dwoje - mój teść i mąż z tego zrezygnowali.
Gdy odjechali teść powiedział, że nie chce więcej z nią mieć nic wspólnego, że chce rozwodu. Właśnie wypełniamy papiery, choć nie znam za dobrze niemieckiego, to staram się pomóc.
Wiem, że brzmi to jak jakieś wypracowanie, ale to nie koniec...
Teściowa, mimo, że zameldowana w Polsce zagroziła mi dziś, że wyrzuci mnie, mojego męża i moje maleńkie dziecko na bruk.
Dom należy wyłącznie do teścia. Wszystkie papiery są zapisane na niego. Chciałabym, się dowiedzieć, czy ona ma do tego prawo?
Ponadto mój teść ma gigantyczny kredyt - musi go spłacać jeszcze 9 lat. Moja teściowa co chwile czegoś żądała, a on wiele nie zarabiał. Czy ona może po rozwodzie spłacać jakąś część kredytu, jeśli teść specjalnie dla niej sprowadził z Polski do Niemiec meble, bo "tańsze"? A czy także teść może żądać od niej spłaty auta, które jej dał - ma rachunek?
Zapomniałam wspomnieć, że ona nie pracuje, ponieważ "zajmuje się domem". Ciągle jej w tym domu nie ma. Jeżeli ktoś ma przyjechać, to dopiero wtedy sprząta, inaczej jest tam syf, że przejść nie idzie...
Ponadto, co zrobić jeżeli jest Kindergeld, a moja teściowa nie przeznacza zbyt wiele na dzieci, większą część tylko na samą siebie i wyjazdy do facetów. Jak ją ograniczyć skoro nie umie dysponować racjonalnie pieniędzmi?
Ponadto moja teściowa jest w stanie okradać własnego męża, robi to notorycznie - choćby sztućce, talerze, nie wpomnę o prześcieradłach, itp....
Jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc, będę wdzięczna...
Pozdrawiam serdecznie
Może zacznę od początku...
Do Niemiec przeprowadziłam się w zeszłym roku wraz z mężem. Mieszkamy wraz z jego ojczymem w domu jednorodzinnym - a co za tym idzie "wynajmujemy" część domu, mamy umowę. Urodziło się nam dziecko, mąż pracuje, teść także, ja chwilowo zajmuje się dzieckiem i domem.
Mój mąż ma nieźle, że się wyrażę "rąbniętą" mamuśkę. Mój teść mieszka w Niemczech, ona natomiast w Polsce. Mój mąż i jego brat są z pierwszego małżeństwa, zaadoptowani i przysposobieni przez teścia zostali kilka lat temu. Ponadto teść ma z teściową dwójkę dzieci, lecz trzecie nie jest jego - ale w papierach widnieje jako jego córka.
Kobieta mieszka z dala od męża i notorycznie go zdradza, mając ponad 40 lat jeździ na dyskoteki, zostawia małe dzieci w domu w Polsce.
Dom, w którym mieszka dzieli z siostrą, której serce pęka widząc, co ona wyprawia. To ona zajmuje się jej dziećmi pod jej nieobecność.
Ostatnio, we wrześniu moja teściowa dużo namieszała, będąc w pracy w Holandii, dorwała tam dwóch facetów, miała narkotyki... Postawiła ponad dobro własnego syna, ojca i szwagra (pracowali z nią na zbiorach) tych facetów. W Holandii jej rodzina przeżyła przez nią piekło, tak jak ja tutaj.
Wracałam z Polski z mężem i z synem i zastałam w domu ją z tymi dwoma facetami. Palili tytoń mieszany z czymś jeszcze. Mąż wezwał policję, nic nie pomogli, ponieważ moja jakże "kochana" teściowa powiedziała, że to jej goście, miała klucz od domu, policjanci jeszcze do nas z pretensjami, bo po co ich wzywaliśmy...
Tych dwóch ciągle piło piwo, paliło, no i zachowywało się jakby wyszli prosto z dżungli, jakby po raz pierwszy byli w domu, panoszyli się jakby byli u siebie. Byli zbyt silni, wielcy, itp., by dać im radę we dwoje - mój teść i mąż z tego zrezygnowali.
Gdy odjechali teść powiedział, że nie chce więcej z nią mieć nic wspólnego, że chce rozwodu. Właśnie wypełniamy papiery, choć nie znam za dobrze niemieckiego, to staram się pomóc.
Wiem, że brzmi to jak jakieś wypracowanie, ale to nie koniec...
Teściowa, mimo, że zameldowana w Polsce zagroziła mi dziś, że wyrzuci mnie, mojego męża i moje maleńkie dziecko na bruk.
Dom należy wyłącznie do teścia. Wszystkie papiery są zapisane na niego. Chciałabym, się dowiedzieć, czy ona ma do tego prawo?
Ponadto mój teść ma gigantyczny kredyt - musi go spłacać jeszcze 9 lat. Moja teściowa co chwile czegoś żądała, a on wiele nie zarabiał. Czy ona może po rozwodzie spłacać jakąś część kredytu, jeśli teść specjalnie dla niej sprowadził z Polski do Niemiec meble, bo "tańsze"? A czy także teść może żądać od niej spłaty auta, które jej dał - ma rachunek?
Zapomniałam wspomnieć, że ona nie pracuje, ponieważ "zajmuje się domem". Ciągle jej w tym domu nie ma. Jeżeli ktoś ma przyjechać, to dopiero wtedy sprząta, inaczej jest tam syf, że przejść nie idzie...
Ponadto, co zrobić jeżeli jest Kindergeld, a moja teściowa nie przeznacza zbyt wiele na dzieci, większą część tylko na samą siebie i wyjazdy do facetów. Jak ją ograniczyć skoro nie umie dysponować racjonalnie pieniędzmi?
Ponadto moja teściowa jest w stanie okradać własnego męża, robi to notorycznie - choćby sztućce, talerze, nie wpomnę o prześcieradłach, itp....
Jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc, będę wdzięczna...
Pozdrawiam serdecznie