S
SanLee
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2026
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Żona wystąpiła o rozwód bez orzekania o winie w związku z rozpadem Naszego małżeństwa. Mamy: dwóch synów 19 i 16 lat (16 latek we wrześniu będzie miał 17) wspólny dom, dwa samochody i dwa konta (moje i jej – moje dochody przekazywałem jej, to co zostawało było na moje szeroko rozumiane „potrzeby”). Żona chce wyłączności dla siebie i dla mnie po jednym pokoju w domu reszta to części wspólne, małoletniego powierzyć opiece obojgu rodziców przy czym chce aby miejsce pobytu ustalić przy powódce (tego właśnie nie rozumiem – bo nie chce aby to miejsce było wskazane przy mnie - dlaczego?) – obciążenie kosztami utrzymania małoletniego po połowie. Nic nie wspomina o starszym synu.
Ze względu na utrudnioną korespondencję – żona tylko komunikuje się ze mną przez e-mail ciężko coś bezpośrednio ustalić. Są problemy z bieżącym utrzymaniem domu – wszystko mamy robić po połowie tydzień na tydzień ale…jak jej pasuje to sprząta jak nie to sprząta tydzień później. W ogrodzie i na podwórzu nie robi nic a teraz sezon już się zaczął. Koszty utrzymania: auta są wspólne ale koszty utrzymania „jej” samochodu to są Nasze koszty, koszty utrzymania „mojego” to moje koszty (nie mówię o paliwie tylko o naprawach i ubezpieczeniach). Mamy psa – zawyża koszty jego utrzymania kupując wszystko premium.
Na jej koncie są zgromadzone oszczędności – mówi, że to wszystko jest jej, nie mam do tego wglądu.
W związku z tym, że w pozwie nie ma mowy o podziale majątku coraz bardziej martwię się co dalej – nie mam żadnych zabezpieczeń. proponowałem kilkakrotnie abyśmy udali się do Notariusza celem wyprostowania tych spraw - bez odpowiedzi - milczy w tych sprawach - jak by grała na zwłokę – co mogę zrobić? Może odbywa się transfer środków ?
Chciałbym podzielić pieniądze i samochody – dom musi zostać wspólny bo żadnej ze stron nie stać na spłacenie drugiej, poza tym synowie są razem. Chciałbym oddzielić grubą kreską Nasze finanse – teraz wszystko jest wspólne a po rozwodzie pewnie nie będę miał wpływy na nasze oszczędności. Chciałbym mimo wszystko realizować swoje sprawy we własnym zakresie. Co mogę zrobić, w jaki sposób? Proszę o pomoc.
Żona wystąpiła o rozwód bez orzekania o winie w związku z rozpadem Naszego małżeństwa. Mamy: dwóch synów 19 i 16 lat (16 latek we wrześniu będzie miał 17) wspólny dom, dwa samochody i dwa konta (moje i jej – moje dochody przekazywałem jej, to co zostawało było na moje szeroko rozumiane „potrzeby”). Żona chce wyłączności dla siebie i dla mnie po jednym pokoju w domu reszta to części wspólne, małoletniego powierzyć opiece obojgu rodziców przy czym chce aby miejsce pobytu ustalić przy powódce (tego właśnie nie rozumiem – bo nie chce aby to miejsce było wskazane przy mnie - dlaczego?) – obciążenie kosztami utrzymania małoletniego po połowie. Nic nie wspomina o starszym synu.
Ze względu na utrudnioną korespondencję – żona tylko komunikuje się ze mną przez e-mail ciężko coś bezpośrednio ustalić. Są problemy z bieżącym utrzymaniem domu – wszystko mamy robić po połowie tydzień na tydzień ale…jak jej pasuje to sprząta jak nie to sprząta tydzień później. W ogrodzie i na podwórzu nie robi nic a teraz sezon już się zaczął. Koszty utrzymania: auta są wspólne ale koszty utrzymania „jej” samochodu to są Nasze koszty, koszty utrzymania „mojego” to moje koszty (nie mówię o paliwie tylko o naprawach i ubezpieczeniach). Mamy psa – zawyża koszty jego utrzymania kupując wszystko premium.
Na jej koncie są zgromadzone oszczędności – mówi, że to wszystko jest jej, nie mam do tego wglądu.
W związku z tym, że w pozwie nie ma mowy o podziale majątku coraz bardziej martwię się co dalej – nie mam żadnych zabezpieczeń. proponowałem kilkakrotnie abyśmy udali się do Notariusza celem wyprostowania tych spraw - bez odpowiedzi - milczy w tych sprawach - jak by grała na zwłokę – co mogę zrobić? Może odbywa się transfer środków ?
Chciałbym podzielić pieniądze i samochody – dom musi zostać wspólny bo żadnej ze stron nie stać na spłacenie drugiej, poza tym synowie są razem. Chciałbym oddzielić grubą kreską Nasze finanse – teraz wszystko jest wspólne a po rozwodzie pewnie nie będę miał wpływy na nasze oszczędności. Chciałbym mimo wszystko realizować swoje sprawy we własnym zakresie. Co mogę zrobić, w jaki sposób? Proszę o pomoc.