Rozwod. Co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku sonata76
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sonata76

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
10
Dzien dobry. Jestem w DE 2 lata. W maju minie rowniez 2 lata po slubie z obywatelem Niemiec (urodzony w PL).,Ja nie mam obywatelstwa. Wychowujemy wspolnie 7 letnie dziecko z mojego awnego zwaiazku (rowniez PL).
Chcemy sie rozwiezc. Maz jest agresywny. Ja tutaj nie pracowalam. Jezyk znam bardzo slabo, nie mam tez prawo jazdy, wiec jestem do niego zalezna. Wiem. Moja glupota....Za ktora zaplace. Jeszcze nie zglosilismy separacji. W domu jest horror.
On chce zebym wracala do PL. Nie mam tam nikogo. Tylko.chorego ojca w wynajetym.pokoju,klepie biede. Nie mam nic. Oszczednosci. Kaze mi sie wynosic wygania z domu. Bardzo chcialabym tu zostac. Dziecko chodzi do 1 klasy. Dac jej przyszlosc. Sama pracowac. Z.praca jest problem. Mieszkamy na wsi itd. Ale zrobie wszystko zeby to zmienic.
Czy wyladujemy na ulicy? Bardzo sie boje. Miesiac temu.zarejestrowalam sie w Arbeitamcie. Wizyte 1 mam w marcu. Pomocy!,Nie chcemy isc pod most!!
 
Blagam o pomoc!
 
Jak najszybciej zgłosić separację u prawnika. W razie agresji - dzwonić po policję.Protokół przyda się w sądzie do rozwodu.Natychmiast zgłosić się na kurs językowy. Nie wiem, dlaczego do tej pory Pani tego nie zrobiła. Iść do Diakonie lub Caritas, żeby Panią ukierunkowali. Na kogo wynajęte jest mieszkanie? Na ulicy nie powinniscie wylądować, ale Pani musi podjąć pracę skoro dziecko chodzi do szkoły. Chociażby mini job.
 
Separacje mozna zglosic rownierz w ratuszu
 
Elvi napisał:
Separacje mozna zglosic rownierz w ratuszu

Dziekuje.
Czy w razie separacji/rozwodu panstwo niemieckie mi pomoze? Chodzi o dodatek mieszkaniowy, zasilek. Oczywiscie szukam pracy z calych sil.
 
Znam kogos kto odszedl od swojego partnera. Separacja zostala zgloszona w Ratuszu.osoba ta ,znalazla sobie mieszkanie,zglosila sie rowniez do Arbeitsamt.Dostala pomoc socjalna.
Jak bedzie w Twoim przypadku... ??? nie wiem ,ale proponuje pochodzic z kims kto zna niemiecki, po urzedach ...
 
sonata76

Wychowujemy wspolnie 7 letnie dziecko z mojego awnego zwaiazku (rowniez PL).

Czy mąż jest ojcem 7 letniego dziecka ??
Czy dziecka ma nazwisko męża.
 
Ostatnia edycja:
Dziecko nie jest mego meza. Ma obywatelstwo polskie.
 
Jeszcze raz blagam o.pomoc! Mieszkam na wsi. Nie jestem.mobilna. Bylam w Arbeitamcie i nie maja kursow jezykowych. Male szanse na prace. Caritas u mnie nie ma. Wszedzie mam bardzo daleko. Nie znam tu nikogo. Prosze. Pomozcie mi ratowac dziecko. Tak ja pisalam. Mam.obywatelstwo polskie, nie pracowalam tu a dziecko nie jest mego meza.
 
Napisz konkretnie czego od nas oczekujesz.
 
Ostatnia edycja:
Czy ktos sie orientuje, czy w moim przypadku jest szansa na pomoc socjalna? W PL nie mam nikogo. Nie mam gdzie mieszkac. Chcialabym.zostac w DE. Dziecko chodzi tu do szkoly. Nie chcemy trafic na ulice :(
 
Kursów językowych nie szuka się w Agentur fur Arbeit, tylko w najbliższej VHS. Znam wielu Albańczyków, którzy przyjechali tu korzystać z dodatków socjalnych i mieli się za Fluchtlinge. Niestety właśnie dlatego, że ich kraj jest bezpieczny, nie ma żadnej wojny, a oni się do roboty nie garnęli, mimo, ze niektórzy znali jezyk, zostali zwiezieni do Albanii i dzieci tez tu do szkoły już chodziły.
Mam nadzieję, że nie będziecie musieli podzielić ich losu.
Jest wiele firm, które zatrudniają bez znajomości języka. Wielu z nas przyjechało tu kiedyś nie mówiac po niemiecku. Kto chce, ten znajdzie pracę.
 
Jeszcze raz pisze. Nie przyjechalam tutaj zyc z.socjalu. Pracy szukam. Jezyk wkuwam. Miszkam w malutkiej wiosce. Z praca tutaj trudno. Nie jestem moblilna. Nie mam na bilet. Dziecko uczy sie od 8-12.30.W swietlicy nie ma miejsc. Nie mam z kim go zostawic. Nie mam tutaj nikogo.
Latwo krytykowac z wygodnego fotela.
Przyjachalam tu do meza. Nie wyszlo. Chcialam pracowac. Nie widzialam ze tak z tym bedzie ciezko.
 
sonata76 napisał:
Dzien dobry. Jestem w DE 2 lata. W maju minie rowniez 2 lata po slubie z obywatelem Niemiec (urodzony w PL)

Czyli malzenstwo nie trwalo nawet 2 lata, jest wiec to tzw. Kurzzeitehe, czyli po rozwodzie nie nalezy ci sie nic, zadne aleimenty, zadne wyrównanie emerytalne. Szczególnie, jesli nie macie wspólnych dzieci z tego malzenstwa.

Jestes zdana na sama siebie, i najlepiej, zebys jak najszybciej sie ogarnela, poszla do pracy, znalazla mieszkanie (chociaz kolejnosc w twojej sytuacji jest mi dosyc niejasna...)
 
Czy mozesz napisać, gdzie mieszkasz? Jaka to wioska i w jakim landzie?
Nie piszę do Ciebie z wygodnego fotela. Jakbyś poczytała moje posty, kiedy sama tutaj szukałam pomocy, wiedziałabyś, ze moja sytuacja nie była wcale lepsza od Twojej. Języka nauczyłam się na poziomie komunikatywnym sama. Polecam Ci stronę TOP STORIES | DW.COM tam to wszystko ogarnęłam.Pracę z mizerną znajomościa języka też znalazłam sama i wówczas mieszkałam też na wiosce i poza dzieckiem tez nie miałam nikogo. I wyobraź sobie, że nigdy nawet do głowy mi nie przyszło, żeby udać się po pomoc socjalną.
Będąc na Twoim miejscu najpierw znalazłabym pracę na mini job, w domu w wolnym czasie a masz go naprawdę dużo używałabym możliwie często stronę, którą Ci poleciłam i wtedy udałabym się do urzędów z zapytaniem, czy mogłabyś postawić wnioski o wsparcie finansowe. Jeśli zrobisz to co napisałam w odwrotnej kolejności, wesprą Cie biletem powrotnym do Polski. Twój problem zaczyna się jednak gdzie indziej - uporządkuj swoje dokumenty. Masz już ważny dowód??? Nie musisz jechać po to do Polski. Mozesz to załatwić w Konsulacie Polskim. Z nieważnymi papierami nie załatwisz tutaj nic.
 
Powrót
Góra