H
Heniek101
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2023
- Odpowiedzi
- 4
Witam! Aby nie przedłużać, opowiem krótko.
Przyłapałem żonę na zdradzie z księdzem w pokoju hotelowym. Żona poruszała się moim samochodem wartości 40tys. Zbiegła z hotelu, wskoczyła do samochodu i odjechała. Problem polega na tym że nie mogę odzyskać tego samochodu nawet z policją bo ona ma prawo go użytkować. Tylko że ja też mam prawo tak? To mój samochód, dokumenty są na mnie (tylko ja jestem w dowodzie rej) a mimo to nie mam do niego dostępu. Gdy próbuję odebrać na siłę to krzyczy, wszystko nagrywa i prowokuje. Nie chce również wysiąść z samochodu. A policja mówi że jak ona nie chce mi go oddać to ma do tego prawo. Co ja mam w takim wypadku zrobić? Powiedziała że nawet po rozwodzie nie odda go do podziału i mogę ją pocałować w 4 litery. Samochód jest przede mną celowo ukrywany i nie mam do niego żadnego dostępu.
Proszę o jakąś poradę bo mi już brakło pomysłów
Przyłapałem żonę na zdradzie z księdzem w pokoju hotelowym. Żona poruszała się moim samochodem wartości 40tys. Zbiegła z hotelu, wskoczyła do samochodu i odjechała. Problem polega na tym że nie mogę odzyskać tego samochodu nawet z policją bo ona ma prawo go użytkować. Tylko że ja też mam prawo tak? To mój samochód, dokumenty są na mnie (tylko ja jestem w dowodzie rej) a mimo to nie mam do niego dostępu. Gdy próbuję odebrać na siłę to krzyczy, wszystko nagrywa i prowokuje. Nie chce również wysiąść z samochodu. A policja mówi że jak ona nie chce mi go oddać to ma do tego prawo. Co ja mam w takim wypadku zrobić? Powiedziała że nawet po rozwodzie nie odda go do podziału i mogę ją pocałować w 4 litery. Samochód jest przede mną celowo ukrywany i nie mam do niego żadnego dostępu.
Proszę o jakąś poradę bo mi już brakło pomysłów