R
rolmik
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 63
witam
sprawa wygląda tak
jesteśmy w trakcie rozwodu . po ślubie kupiliśmy auto w kredycie 50/50.
do sfinansowania wkładu własnego użyliśmy pieniędzy które miała żona odłożone (wszelkie wydatki szły z mojej pensji żona tylko płaciła za swój telefon), moich i pożyczonych od wujka .
auto zakupiliśmy z tych pieniędzy i pozostałą część żona spłaca w ratach ,a ja łoże na utrzymanie . od marca czyli początku pandemii auto tylko i wyłącznie uzytkuje żona posiadając wszystkie klucze do niego.
Teraz żona cały czas twierdzi że nie dostała żadnych pieniędzy od wujka pomimo iż wcześniej zapewniała ze przyniósł jej następnego dnia po tym jak go o te pożyczkę zapytaliśmy .
obawiam się iż żona bedzie twardo obstawała przy tym ze nic nie dostała ode mnie i wuja , a wszystkie pieniądze pochodzą z jej źródła .
dodam że z własnej kieszeni już oddałem całą pożyczoną kwotę wujowi
tu mam pytania
1 czy bawić się w pisma z wezwaniem do oddania tych pieniędzy co jej przesłałem i które pożyczyliśmy
2 czy jest szansa na wygranie sprawy i zwrot nie mając potwierdzeń przelewu na pożyczone pieniądze a tylko zeznania świadka(wujka)
3 co z podatkiem w takim wypadku jeśli żona dostanie wyrok nakazujący oddanie pieniędzy (gdyż myślę że żona jak bedzie musiała oddać te pieniądze wyśle je na konto i zgłosi do skarbówki )
sprawa wygląda tak
jesteśmy w trakcie rozwodu . po ślubie kupiliśmy auto w kredycie 50/50.
do sfinansowania wkładu własnego użyliśmy pieniędzy które miała żona odłożone (wszelkie wydatki szły z mojej pensji żona tylko płaciła za swój telefon), moich i pożyczonych od wujka .
auto zakupiliśmy z tych pieniędzy i pozostałą część żona spłaca w ratach ,a ja łoże na utrzymanie . od marca czyli początku pandemii auto tylko i wyłącznie uzytkuje żona posiadając wszystkie klucze do niego.
Teraz żona cały czas twierdzi że nie dostała żadnych pieniędzy od wujka pomimo iż wcześniej zapewniała ze przyniósł jej następnego dnia po tym jak go o te pożyczkę zapytaliśmy .
obawiam się iż żona bedzie twardo obstawała przy tym ze nic nie dostała ode mnie i wuja , a wszystkie pieniądze pochodzą z jej źródła .
dodam że z własnej kieszeni już oddałem całą pożyczoną kwotę wujowi
tu mam pytania
1 czy bawić się w pisma z wezwaniem do oddania tych pieniędzy co jej przesłałem i które pożyczyliśmy
2 czy jest szansa na wygranie sprawy i zwrot nie mając potwierdzeń przelewu na pożyczone pieniądze a tylko zeznania świadka(wujka)
3 co z podatkiem w takim wypadku jeśli żona dostanie wyrok nakazujący oddanie pieniędzy (gdyż myślę że żona jak bedzie musiała oddać te pieniądze wyśle je na konto i zgłosi do skarbówki )