Rozwód, wspólna hipoteka, wspólne mieszkania, prawa i obowiązki

  • Autor wątku Autor wątku Jasomit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jasomit

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
41
Witam, czytam to forum jak i w innych miejscach szukam interesujących mnie informacji i przyznam jest ich multum, ale są dla mnie mało zrozumiałe a czasem mam wrażenie że nawet sprzeczna. Więc może opowiem swoją sytuację a ktoś podpowie co mogę zrobić.
Od miesiąca jestem po rozwodzie, mamy dwoje dzieci, wspólny dom za który płacę kredyt hipoteczny oraz dwójkę dzieci w tym jedno z orzeczeniem.
Rozwód bez orzekania o winie, wspólna opieka nad dziećmi, miejsce dzieci przy matce.
Wyglądało niby ok ale szybko się popsuło.
Umówiliśmy się że chwilowo mieszkamy razem puki nie wykończę części domu gdzie zamieszkam.
Więc na ten moment mieszkamy w jednym wspólnym obszarze tylko mamy oddzielne pokoje.
W czym problem?
Pierwsze, kredyt hipoteczny, mam na siebie, czy tylko ja mam obowiązek go płacić? czy była żona musi się dokładać.
Opłaty, rachunki, tak samo, czy nadal wszystko na mojej głowie, czy połowę musi ona płacić.
Ostatnio chciałem pomalować sanon, lecz ona samo przyszła zmęczona, daruje wam szczegółów, ale skończyło się na grożbach że mnie eksmutuje.
Powiedzmy po tym olałem już sobie obowiązki , dziś spytała czemu ciepłej wody nie ma- bo nie chce mi się palić w piecu - takie grzanie mamy, dzieci dziś się kąpały u moich rodziców więc one są zadbane a o niej już nie myślę. No i znowu się zaczeło że daje mi dwa miesiące na wyprowadzenie bo mnie eksmiutje i załatwi że z domu nic nie dostanę.
Nie wiem na jakiej podstawie ta eksmisja, ale ona trochę prawa lizneła, w końcu swoim koleżaneczkom co też się rozwodzą pisze pisma więc moze nie rzuca słów na wiatr?
Oraz miałem wyremontować drugą część i tam zamieszkać, przyznaję, tylko kiedy skoro po pracy gotuję obiat dzieciom a cztery dni w tygodniu worzę dziecko na zajęcia i nie mam tyle czasu a to nie chwila.
Do tego po opłaceniu kredytu, alimentów i rachunków, nie mam za bardzo na życie a co mówić na remont.
Co doradzacie w tej sytuacji, oraz trochę przepraszam za haos w tekście.
 
Dom macie wspólny, a kredyt jest tylko na Ciebie? Kto Cię tak urządził? Po rozwodzie każde z Was ma po 1/2 udziału w domu. Nik nikogo nie może eksmitować, bo każdy ze współwłaścicieli ma prawo mieszkać w domu. Wszelkie rachunki za dom dzielicie na pół. Kredyt spłacasz dalej samodzielnie, skoro był tylko na Ciebie.
 
Kredyt niby wspólny, ale ja płacę, ona jest żyrantem? musze poszukać umowy by sprawdzić.
Przed rozwodem radziłem się pewnej mecenaski to mówiła że oboje jesteśmy obowiązani go płacić, ale im więcej czytam to chyba mniej wiem.
Skoro ma płacić połowę rachunków to jak ją przymusić aby to robiła?
Bo dogadać się nie da, z dnia na dzień zmiana stron, jak mówię o opłatach to twierdzi że mój dom i mam sobie płacić, a zaraz że mam się wyprowadzać bo mnie eksmituje i tak na zmiane.
Opłaty jak woda, śmieci też są na mnie.
 
Żona żyrantem? Braliście go już po ślubie? Czyj jest dom w akcie notarialnym? Kiedy kupiony.
 
Ciekawe bo nie mogę znaleźć umowy.
Kredyt był brany siedem lat temu, byliśmy wtedy małżeństwem i mieliśmy rozdzielność .
Przy kredycie było trochę dziwnie, ciągneło się wszystko trzy miesiące i uczestniczyłem w tym tylko ja żadne dokumenty od żony nie były potrzebne, wyglądało jakbym go sam brał.
Dopiero przy finalizacji zadzwonili że obecność żony jest potrzebna i wtedy też została niejako dopisana do kredytu, ale muszę sprawdzić w jakiej roli.
Jak też umowa kredytu wymagała aby była wpisana w księdze wieczystej, więc w księdze też figurujemy jako współwłaściciele.
 
Znajdź lepiej dokumenty bo to się kupy nie trzyma. Skoro macie rozdzielność...jeszcze bardziej.
 
Umowę "wcieło" prawdopodobnie była żona ją wzięła bo dokumenty były pomieszane, oraz raptem stwierdziła że będzie się dokładała, więc pewnie kogoś się radziła.
Pytanie jeszcze mam, mamy syna z orzeczeniem o niepełnosprawności, z tytułu tego otrzymujemy zasiłek na dziecko, czy ten zasiłek należy się wyłącznie żonie?
 
Przepraszam że piszę od swoim postem, ale nie widzę edytuj.
Oraz moja była żona ciągle mi grozi że mnie eksmituje, podobno jej prawnik powiedział że może to zrobic, istnieje taka możliwość?
 
Jasomit napisał:
Umowę "wcieło" prawdopodobnie była żona ją wzięła bo dokumenty były pomieszane
Można udać się do banku po kopię umowy - wydadzą gdy jest Pan kredytobiorcą albo poręczycielem.
Jasomit napisał:
Oraz moja była żona ciągle mi grozi że mnie eksmituje, podobno jej prawnik powiedział że może to zrobic, istnieje taka możliwość?
Może wnieść o eksmisję ale jeżeli jest Pan współwłaścicielem to sąd oddali jej pozew, chyba że udowodni, że Pan stosował przemoc wobec domownika lub bez uzasadnienia i uporczywie nie dokłada się Pan do opłat eksploatacyjnych związanych z utrzymaniem domu.
Jasomit napisał:
Pytanie jeszcze mam, mamy syna z orzeczeniem o niepełnosprawności, z tytułu tego otrzymujemy zasiłek na dziecko, czy ten zasiłek należy się wyłącznie żonie?
O jakim dokładnie świadczeniu Pan pisze i w jakiej kwocie. Zasiłki są różne.
 
Syn posiada orzeczenie o niepełnosprawności i w związku z tym otrzymuje świadczenie w wysokości zdaje się 3260zł miesięcznie.
 
Jasomit napisał:
Syn posiada orzeczenie o niepełnosprawności i w związku z tym otrzymuje świadczenie w wysokości zdaje się 3260zł miesięcznie.
Jeżeli syn jest małoletni to świadczeniem jest zasiłek pielęgnacyjny. Prawo do jego otrzymywania ma ten z rodziców, który opiekuje się dzieckiem. Jeżeli oboje rodzice opiekują się dzieckiem to świadczenie wypłaca się jednemu z nich - świadczenia nie dzieli się pomiędzy uprawnionych rodziców. Świadczenie wypłaca się temu z uprawnionych rodziców, który pierwszy złożył wniosek.
 
Nie mam ograniczonych praw rodzicielskich, ale z wyroku sądu, przy rozwodzie, miejsce pobytu dziecka jest przy matce.
Czy mam wobec tego prawo o ubieganie się o to świadczenie? pytam bo właśnie kończy się ważność orzeczenia.
Czy jeżeli jako pierwszy złożę dokumenty , będę miał prawo do świadczeń?
 
Jeżeli pomimo tego, że miejsce pobytu dziecka sąd ustalił przy matce nadal oboje rodzice opiekują się dzieckiem to nadal świadczenie pielęgnacyjne może być przyznane każdemu z nich.
 
Jasomit napisał:
Czy mam wobec tego prawo o ubieganie się o to świadczenie? pytam bo właśnie kończy się ważność orzeczenia.
czy juz zostało wydane nowe orzeczenie?
 
na orzeczenie o niepełnosprawności czeka się kilka miesięcy po złożeniu wniosku. Jeżeli wniosek o orzeczenie zostanie złożony w terminie ważności obecnego to prawo do świadczenia pielęgnacyjnego zostanie przedłużone o pół roku
 
A to coś się zmieniło? Poprzednie też składaliśmy jeszcze w czasie obowiązywania poprzedniego i następne zostało przyznane na rok.
 
Witam ponownie, Moj syn otrzymal orzeczenie o niepelnosprawnosci, punkt 7 i 8.
Bylem dzis w opiece spolecznej i tam uslyszalem, ze skoro wyrokiem sadu miejsce pobytu dziecka jest przy matce to jakim prawem ja mam dostac swiadczenie , tylko ona jest uprawniona.
Wiec jak to jest, macie jakas podstawe prawna, albo chociaz gdzie jej konkretnie szukac?
Przepraszam za brak polskich znakow.
 
Albo inaczej, gdzie znajdą stosowną ustawę żeby przeczytać, najlepiej z jakimś opisem abym mógł to wszystko zrozumieć?
 
ustawa o świadczeniach rodzinnych, tekst znajdziesz na stronie sejmu. A co do opisu - jak rozumieć wspólne opiekowanie się dzieckiem - może w orzecznictwie sądowo administracyjnym - na stronie NSA.
czy żona pobiera świadczenie na starych zasadach - z tytułu rezygnacji z zatrudnienia?
 
Powrót
Góra