Rozwód

  • Autor wątku Autor wątku jarmilka123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jarmilka123

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie
Czy podczas rozwodu można spotykać sie z nowym partnerem i ma to wpływ na przebieg rozprawy. Dodam,że rozprawa ma być rozstrzygnieta z uwzglednieniem winy jednego z małżonków. Mój mąż miesiąc po rozstaniu wprowadził sie do nowej partnerki, a w pismach procesowych twierdzi., że nowa partnerka nie była powodem rozstania, co oczywiście jest kłamstwem.
 
jarmilka123 napisał:
Czy podczas rozwodu można spotykać sie z nowym partnerem

Nie ma takiego zakazu.

jarmilka123 napisał:
ma to wpływ na przebieg rozprawy.

Na przebieg rozprawy nie. Istotne jest natomiast czy kontakty z nową partnerką stanowiły przyczynę rozkładu pożycia. Jeśli nastąpiły już po rozkładzie, to nie mają wpływu na orzeczenie o winie.
 
Yozayan napisał:
Istotne jest natomiast czy kontakty z nową partnerką stanowiły przyczynę rozkładu pożycia.
Przytoczę argumentację ze znanego mi uzasadnienia wyroku rozwodu z winą obopólną:
"za wcześnie się pocieszył"!.
Żona wyprowadziła się i rok nie mieszkała (mieszkała z kochankiem-"uległa zauroczeniu").
Wcześniej,przed wyprowadzką ,przez rok miała kochanka.Rodzina wiedziała i poświadczyła ten fakt w sądzie i sąd uznał te zeznania jako wiarygodne (mąż,córka ,syn a nawet matka żony). Nie istniało pożycie małżeńskie.Po prawie 2 latach (separacji) mąż zaprzyjaźnił się z kobietą (do bliższego związku doszło po pół roku) i jak wyżej napisałam "za wcześnie się pocieszył". Żadna inna wina męża nie została udowodniona.
Mąż zakładając sprawę o rozwód z winy żony powiadomił adwokata o sytuacji.Ten zapewnił,że nie ma to znaczenia
(przyjaciółka) dla orzeczenia winy żony ponieważ całkowity rozpad małżeństwa już nastąpił.
Kilka miesięcy po rozwodzie zadzwonił aby powiedzieć,że właśnie miał "identyczną" sprawę i inny sędzia orzekł rozwód z winy żony.
 
Ostatnia edycja:
bydociec napisał:
Nie istniało pożycie małżeńskie.Po prawie 2 latach (separacji) mąż zaprzyjaźnił się z kobietą i jak wyżej napisałam "za wcześnie się pocieszył"

No cóż, pozostaje mi tylko nie zgodzić się ze stanowiskiem sądu :-) Wszelkie zdarzenia należy rozpatrywać w kontekście winy w rozkładzie pożycia - jeśli do rozkładu już doszło, to jakoś nie umiem wytłumaczyć sobie prawnego znaczenia tego "pocieszania".
 
Yozayan napisał:
jeśli do rozkładu już doszło, to jakoś nie umiem wytłumaczyć sobie prawnego znaczenia tego "pocieszania".
Niestety tak właśnie było.Najpierw rok we wspólnym mieszkaniu.Żona imprezuje z kimś,całe noce gada przez telefon (wszyscy to słyszą,rachunki po 500zł.telefon na wibracje-mąż słyszy). Wyjazdy,których wcześniej nie było (z koleżankami). Wyprowadzka po kryjomu,wynoszenie rzeczy.Rok nie mieszkania wspólnie z mężem.Kobieta zaczyna wpadać na kawę (bez cudzysłowu). Nie kryją się,bo i z jakiego powodu. Założenie sprawy o rozwód przez męża z winy żony.
 
Powrót
Góra