rozwód

  • Autor wątku Autor wątku grabinka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grabinka

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2005
Odpowiedzi
6
Witam,
Wiem, że dostanę pozew o rozwód od męża. Nie chce rozwodu, ale zamierzam o nic walczyć. I tak już podeptałam juz resztki tego, co nazywa się honorem. Chcę wiedzieć tylko jak wyglada taka rozprawa. Co trzeba mówić, co trzeba miec przy sobie, o co mogę być pytana. Czy potrzebni są jacyś świadkowie? Jesli tak, to czego się od nich wymaga? Czy potrzebny jest adwokat? Chcę się jakoś psychicznie nastawić. Proszę o pomoc.
 
Pierwsza sprawa jest sprawą ugodową. Sąd będzie pytał czy ustało pożycie między Wami, jeśli tak to kiedy. Zada pytanie czy widzicie szanse na uratowanie tego małżeństwa. - jeśli nie, a pożycie ustało np. od pól roku czy dłużej, to wyznaczy termin pierwszej rozprawy ewentualnie poinfomuje, że o terminie rozprawy zostaniecie poinformowani w Wezwaniu na sprawę.
Na drugim spotkaniu przed Sądem zostaniecie oboje przesłuchani i dopiero będziecie wnosić o powłanie świadków na okoliczność np. zdrady?.... nie znam sytuacji. W wielkim skrócie tak to wygląda .
Jeszcze jedno nie wiadomo jaki pozew wniósł mąż : z orzekaniem o winie czy bez--- od tego zależy m.in. długość toczącego się przed Sądem Cywilnym postępowania w sprawie i czy warto brać adwokata.
Moim zdaniem na sprawę pojednawczą nie warto, ponieważ w tej sprawie nic się nie dzieje - Sąd tylko chce ustałić czy nastąpił trwały rozkład pożycia i nie ma szans na ratowanie tego małżeństwa.
 
[cytat:143cqb0u]
Pierwsza sprawa jest sprawą ugodową.
[/cytat:143cqb0u]
Z tego co jest mi wiadome, na dzień dzisiejszy nie ma sprawy ugodowej.
Teraz sąd na pierwszej sprawie próbuje kierować strony do mediacji, która zastąpiła sprawę ugodową.
Przypominam, że mediacja jest dobrowolna.
 
Dziekuję za informacje. Pozew bez orzekaniu o winie. Nie chcemy się szarpać w sądzie. To do niczego nie prowadzi a tylko narobi niepotrzebnego szumu.
 
Powrót
Góra