Ryczące dzieci w miejscach publicznych :)

  • Autor wątku Autor wątku syncmaster913n
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Z resztą zwracać uwagę możesz im zawsze, kiedy masz na to ochotę, byle spokojnie i kulturalnie, a zasłanianie się Konstytucją tutaj nic nie pomoże :lol: (a jak siedzisz z kimś to zawsze możesz prowadzić lekko głośniejszą konwersację na temat nieudolności wychowawczej rodziców w dzisiejszych czasach - masz prawo do własnego poglądu i oceny w tym temacie:D)
 
Agnieszka3M napisał:
a tak na poważnie obejrzyj 1 odcinek (mi został w pamięci z Gdańska) i od razu zaczniesz współczuć rodzicom :)

Ja bym też mógł pewnie nagrać odcinek ze swojego życia, pokazując tylko te ciężkie momenty, a na końcu w kulminacyjnym momencie dać 8 minutowy ryk podczas gdy prowadzę ważną rozmowę z klientem w kawiarni :) I też by mi inni współczuli po obejrzeniu tego, o ile będzie odpowiednio sklejone :)

Ale doceniam wprowadzenie trochę humoru do tematu :)
 
Ostatnia edycja:
aficionado napisał:
Z resztą zwracać uwagę możesz im zawsze, kiedy masz na to ochotę, byle spokojnie i kulturalnie, a zasłanianie się Konstytucją tutaj nic nie pomoże :lol: (a jak siedzisz z kimś to zawsze możesz prowadzić lekko głośniejszą konwersację na temat nieudolności wychowawczej rodziców w dzisiejszych czasach - masz prawo do własnego poglądu i oceny w tym temacie:D)

To mam już kilka rzeczy do wypróbowania :evil:

Chociaż obawiam się, że to tylko pogorszy sprawę, no ale warto się upewnić :)
 
Panowie, możecie wszystko, jednak nie zdziwcie się że kiedyś traficie na krewkiego tatusia, wiecie co? Zapis kodeksu karnego art. zdaje się 217 kk mówi iż kiedy poszkodowany zachowuje się względem rzekomego napastnika w sposób prowokujący sąd może odstąpić od wymierzenia kary :)więc w celu informacyjno-edukacyjnym, na opuchliznę to schłodzony żel najlepszy a na widoczne obtłuczenia korektor.
 
My z pewnością prowokujący nie będziemy, tylko grzecznie zwrócimy najpierw uwagę przed czymkolwiek innym. Zresztą widać tutaj po tym jak Ty piszesz vs. to jak piszę ja i inne osoby które mniej więcej podzielają moje zdanie, że to raczej Ty masz tendencje do prowokowania, nie my.

W ostateczności, chętnie przyjmę opuchlizne w celach edukacyjnych :)
 
Ostatnia edycja:
Nie ja edytuję swoje wiadomości co jak mniemam świadczy jednoznacznie o tym, iż potrafię wypowiadać się tak by nie musieć w popłochu edytować. Wypowiedż była żartobliwa,
to już druga z kolei gdyż wątek wielce zabawny.

My- psychologia tłumu. Każdy tu odpowiada za siebie.
 
Edytuje ponieważ język polski jest moim trzecim językiem (nie jestem polakiem) i często nie jestem zadowolony z tego jak zdanie zostało sformułowane. Co nie zmienia faktu, że nie ma to zupełnie nic do rzeczy i odnoszę wrażenie że szukasz tylko powodu, żeby się doczepić.

Jeżeli tamta wiadomość była pisana w pełni żartobliwie, to przepraszam :)

anonimowa@ napisał:
My- psychologia tłumu. Każdy tu odpowiada za siebie.

Tak, każdy odpowiada za siebie. Ale każdy jest też w stanie oceniać wypowiedzi innych i wyciągać z nich wnioski. Moje wnioski są takie jakie piszę.
 
Ostatnia edycja:
Co ma art. 217 § 2 k.k. do kulturalnego zwrócenia uwagi, komuś kto zachowuje się niestosowanie w miejscu publicznym (a że pozwalanie dziecku na takie zachowanie jest niestosowne, chyba tłumaczyć nie trzeba?)

Z resztą sąd MOŻE, a nie MUSI... Ale koleżanka dalej może popierać barbarzyństwo i pieniactwo, jej wola i jej sprawa.
 
Bawią mnie wypowiedzi mamusiek, które mają w d... jak bardzo ich dziecko irytuje innych.
To jest wasze dziecko i wasz problem, jakbym chciał płaczące niewiadomo co to bym sobie dziecko zrobił. Ale wychodząc gdzieś oczekuję, że będe mógł miło spędzić czas a nie słychać ryków kreatury. A już tekst o tym, że kobstytucyjnie dziecko ma zagwarantowane prawo do darcia japy - no śmiech na sali.

Raz spotkałem się właśnie z oporną szanowną panią Mamą. Prośby, że jest to miejsce gdzie ludzie chcą porozmawiać, poczytać do niej nie docierały. Jako, że Stwórca obdarzył mnie dobrym gardłem, które wyszkoliłem do wydawania szatańskich ryków czy jak kto woli wycia małp siedziałem obok niej i darłem się 3 minuty. Szybko uciekła pukając się w czoło. W czym jestem gorszy od tego dziecka? Też chcę sobie pokrzyczeć, powołać samicę czy coś innego

Proszę powściągać język i wypowiadać się kulturalnie...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Też chcę sobie pokrzyczeć, powołać samicę czy coś innego

Chciałabym to zobaczyć...

jakbym chciał płaczące niewiadomo co to bym sobie dziecko zrobił.

Ty też byłeś kiedyś "płaczącym nie wiadomo czym".
Może i dobrze, że dzieci nie masz.
 
http://www.youtube.com/watch?v=GuWONGnUVJE&feature=related

Proszę, brzmiało i wyglądało to mniej więcej tak.



Tak, darłem się wniebogłosy, dlatego mnie rodzice w miejsca publiczne nie brali. Ale teraz jest kult matki i dziecka, chociażby matka czy dziecko były najgłupszymi ostotami chodzącymi po tym padole trzeba na wszystko przymykać oko. Ja nie zamierzam, nie moje dziecko nie mój problem.
 
aficionado napisał:
Co ma art. 217 § 2 k.k. do kulturalnego zwrócenia uwagi, komuś kto zachowuje się niestosowanie w miejscu publicznym (a że pozwalanie dziecku na takie zachowanie jest niestosowne, chyba tłumaczyć nie trzeba?)

Z resztą sąd MOŻE, a nie MUSI... Ale koleżanka dalej może popierać barbarzyństwo i pieniactwo, jej wola i jej sprawa.

Stricte nie jestem Pana koleżanką, ja mam kolegów cywilizowanych, którzy wiedzą że małe dzieci czasem płaczą, to była ironia zacytowanie przez mnie art 217, ponieważ zwracając uwagę prosze liczyć się z tym że krewki tatuś nie wytrzyma a Sąd być może przyznać mu rację.
 
syncmaster913n napisał:
Edytuje ponieważ język polski jest moim trzecim językiem (nie jestem polakiem) i często nie jestem zadowolony z tego jak zdanie zostało sformułowane. Co nie zmienia faktu, że nie ma to zupełnie nic do rzeczy i odnoszę wrażenie że szukasz tylko powodu, żeby się doczepić.

Jeżeli tamta wiadomość była pisana w pełni żartobliwie, to przepraszam :)

oczywiście że żartobliwie, temat jest cały żartobliwy, przecież Pan wcale nie poważnie, prawda?



Tak, każdy odpowiada za siebie. Ale każdy jest też w stanie oceniać wypowiedzi innych i wyciągać z nich wnioski. Moje wnioski są takie jakie piszę.

to błędne wysnute na podstawie żartobliwej odpowiedzi, przecież to nie może być tak na serio? Prawda.
 
Porzadkowa napisał:
Bawią mnie wypowiedzi mamusiek, które mają w d... jak bardzo ich dziecko irytuje innych.
To jest wasze dziecko i wasz problem, jakbym chciał płaczące niewiadomo co to bym sobie dziecko zrobił. Ale wychodząc gdzieś oczekuję, że będe mógł miło spędzić czas a nie słychać ryków kreatury. A już tekst o tym, że kobstytucyjnie dziecko ma zagwarantowane prawo do darcia japy - no śmiech na sali.

Raz spotkałem się właśnie z oporną szanowną panią Mamą. Prośby, że jest to miejsce gdzie ludzie chcą porozmawiać, poczytać do niej nie docierały. Jako, że Stwórca obdarzył mnie dobrym gardłem, które wyszkoliłem do wydawania szatańskich ryków czy jak kto woli wycia małp siedziałem obok niej i darłem się 3 minuty. Szybko uciekła pukając się w czoło. W czym jestem gorszy od tego dziecka? Też chcę sobie pokrzyczeć, powołać samicę czy coś innego

Proszę powściągać język i wypowiadać się kulturalnie...

Prosi Pan by wypowiadać się kulturalnie sam zaś określa swoją wypowiedż słowami, japa, cóż nie żyje Pan na bezludnej wyspie, ja co dzień przemierzam do pracy trasę tramwajem, autobusem dorośli ludzie są bardziej uprzykrzający niż dzieci, słuchają w środkach komunikacji publicznej pisząc Pana sloganem na full muzy, kłócą się z kimś, drą się czasem na całe gardło gdybym miała co chwilę zwracać komuś uwagę na to że krzyczy, chyba bym chrypki dostała. Cisza nocna jest od 6-22, cała reszta to jest kwestia dogadania się, jednak szanujmy swoje nawzajem prawa. Rodzice zostawiali Pana w domu, ponieważ nie potrafili Pana wychować, dlatego odpuścili.
Ale za porażkę Pana rodziców oraz błędy wychowawcze, które Pan sam wskazał w swojej wypowiedzi, proszę nie tworzyć niedojrzałych teorii spiskowych że matki mają.......i tu wykropkuje cytowanie Pana wypowiedzi gdyż było to żenujące.
 
anonimowa@
Kobieta.gif
, a co to za czateria? Do cytowania kilku postów służy
multiquote_off.gif
.
Poza tym czepiasz się użytkownika Porzadkowa
Mezczyzna.gif
, kiedy na tekst na czerwono napisał moderator...
 
Ag_ maz

To hyde park. Będę pamiętać że czerwone to moderacja :) o postach też będę pamiętać :)A czepiłam się nie użytkownika tylko wypowiedzi odnośnie mamusiek.




Obiecuję nakłonić młodą w drodze do przedszkola by umilała czas ludziom w tramwaju głośnym rykiem :)<żart>
 
anonimowa@ napisał:
Obiecuję nakłonić młodą w drodze do przedszkola by umilała czas ludziom w tramwaju głośnym rykiem

Proszę dać mi numer tramwaju, którym będzie pani jechała i miasto w którym się pani znajduje. Chętnie również umilę pani podróż.

anonimowa@ napisał:
Rodzice zostawiali Pana w domu, ponieważ nie potrafili Pana wychować, dlatego odpuścili.
Ale za porażkę Pana rodziców oraz błędy wychowawcze, które Pan sam wskazał w swojej wypowiedzi, proszę nie tworzyć niedojrzałych teorii spiskowych że matki mają.......i tu wykropkuje cytowanie Pana wypowiedzi gdyż było to żenujące.

Błędy wychowawcze? Rodzice nauczyli mnie by nie uprzykrzać innym ludziom życia, że należy wziąć pod uwagę komfort innych ludzi. Ryczące, nieprzyjemnie pachnące stworzenie na pewno nie jest dla mnie komfortowe. To pani sobie sądzi, że jak dojrzała pani do odbycia stosunku płciowego, z powodu wpadki lub nie zaszła pani w ciąże i szczęśliwie urodziła dziecko to już wolno wszystko, powinno się przed panią dywany rozwijać i robi pani łaskę, że w ogóle istnieje. Widać, kto tu był wychowany jak bandyta i cham.

Z resztą róbcie "kobity" co chcecie, ja już zapas tolerancji dla bezczelności ludzi wyczerpałem na ten rok, jak znowu ktoś będzie usilnie zakłócać mój spokój spotka się z konsekwencjami.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra