Ryczałt - handel używanym sprzętem

  • Autor wątku Autor wątku bono122b
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bono122b

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
7
Witam,

chciałbym założyć działalność polegającą na sprzedaży używanego sprzętu komputerowego. Sprzęt nabywałbym na znanych portalach aukcyjnych głównie od osób prywatnych nie mających możliwości wystawiania paragonów czy faktur. Zakładam również, że większość takich osób nie będzie zainteresowana spisaniem umowy kupna/sprzedaży.
W moim przypadku idealny wydawał mi się ryczałt ewidencjonowany jako sposób rozliczania, jednak po zagłębieniu się w temat, okazuje się, że tutaj również konieczne są dowody zakupu przedmiotów.
Czy jesteście w stanie mi coś doradzić?
Czy screenshot/mail z zakupem + dowód wpłaty może stanowić taki dowód?
Jak rozliczać to przy np zakupie komputera w całości i sprzedaży na częsci gdzie będę miał jeden zewdencjonowany zakup a 7-8 transakcji sprzedaży, a któraś z częsci być może trafi do innego komputera? Bardzo proszę o jakąś radę w którą stronę pójść.
 
Ostatnia edycja:
Odwieczny problem. Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, bo ustawodawca nie przewidział.

Należy sobie zadać pytanie - po co w ogóle jest obowiązek przechowywania dowodów zakupu przy ryczałcie? Odpowiedź: generalnie w celu udowodnienia legalnego pochodzenia towarów.

Czy mail od sprzedawcy towaru, który potem ewentualnie na przesłuchaniu potwierdzi, że faktycznie sprzedał towar jest wystarczający żeby udowodnić legalność towaru? Moim zdaniem tak. Jeśli dodatkowo jest do tego potwierdzenie przelewu, to już naprawdę nikt nie powinien się czepiać. Owszem nie jest to ani faktura ani paragon. Ale dowodem w rozumieniu ustawy jest też tzw. dowód wewnętrzny, czyli dokument potwierdzający zakup, który sam sobie wystawiłeś. Jeśli dołączyłeś do niego wydruk z aukcji, mail, potwierdzenie przelewu - to czy to jest gorszy dowód niż bezimienny paragon ze sklepu? No, nie sądzę.

Przygotuj też sobie wzór najprostszej możliwej umowy sprzedaży - tzn. Dosłownie: Jan Kowalski niniejszym w dniu ..... sprzedaje Piotrowi Nowakowi ...................[opis towaru]................. za cenę ....... zł.

Nie widzę powodu, aby sprzedający miałby odmówić podpisania czegoś takiego i dołączenia do towaru.

Co do zestawu komputerowego - to idealnie by było, gdyby umowa sprzedaży, albo mail albo cokolwiek wylistowała poszczególne elementy (najważniejsze). Ale jeśli nie ma nic takiego - to po prostu sam prowadź ewidencję - którą część od kogo i kiedy kupiłeś.

Najgorsze co mógłbyś zrobić, to poddać się tylko dlatego, że jakiś przepis jest niejednoznaczny. Na swojej drodze trafisz jeszcze na wiele niejednoznacznych przepisów. Trudno, trzeba z tym żyć.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra