Rzuć palenie bez problemu - to nie kryptoreklama!

  • Autor wątku Autor wątku Muller
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Muller

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
21
Polecam / nie reklamowane/ tabletki za 30parę złotych w aptekach - Tabex się nazywają.

4 dni bierzesz po 6 tabletek i palisz a 5 dnia nie palisz, bierzesz przez kilka dni po 5 tabletek a potem po 4 - kuracja jest na miesiąc, ale większość bierze tabletki 8-10 dni i nie pali.


Nie masz żadnych problemów z rzucaniem , żadnych odruchów itp.


W porównaniu do innych / reklamowanych / środków - Tabex jest GENIALNY

- nie ma w sobie nikotyny a jego działanie polega na zastosowaniu pewnego ziela.
 
gandzi ? :cool: to przyznaj sie ile wypaliles? :D
 
Muller zanim zaproponujesz jakiekolwiek tabletki, musisz pamiętać o skutkach ubocznych.
Faktycznie Tabex to preparat ułatwiający odzwyczajenie się od palenia tytoniu. Alkaloid o działaniu zbliżonym do nikotyny, pobudza o.u.n. - szczególnie ośrodki oddechowy i naczynioruchowy. Cytyzyna wiążąc się receptorami nikotynowymi zmniejsza zapotrzebowanie na nikotynę i zapobiega występowaniu objawów głodu nikotynowego.
Wskazania : to leczenie uzależnienia od nikotyny.
Przeciwwskazania:
Miażdżyca tętnic, guz chromochłonny nadnerczy, ciężka niewydolność układu sercowo-naczyniowego, ciężkie nadciśnienie tętnicze.
Środki ostrożności:
Szczególnie ostrożnie stosować w chorobie wrzodowej żołądka.
Stosowanie w ciąży i okresie karmienia piersią:
Lek jest przeciwwskazany w ciąży i okresie karmienia piersią.

Działania niepożądane:
U niektórych pacjentów przyjmujących preparat w dużych dawkach mogą wystąpić: nudności, wymioty, zawroty głowy, kurcze i osłabienie mięśni.

Interakcje:
Nie stosować równocześnie z lekami przeciwgruźliczymi.
 
Ja jakoś nie mogę rzucić palenia; nawet jeszcze nie zaczęłam :D
 
Bzdury piszą ci, co twierdzą, że nie mogą rzucić palenia bo.... palą kilka lat.
Przez 40 lat paliłem po 40 sztuk dziennie papierosów bez filtra. Dzień zaczynałem od papierosa i często nawet w nocy wstawałem popalić. Od listopada 2004 roku nie palę i nie musiałem stosować żadnej chemii ani elektroniki. Po prostu trzeba mieć silną wolę i chcieć, naprawdę chcieć. Chcieć żyć.
 
Wydawało mi się, że nazwa działu jest dostatecznym usprawiedliwieniem pisania postów "z przymrużeniem oka"
Nawet jeszcze nie zaczęłam. Palić. A jestem już sporo dojrzała.
Panu Moderatorowi kochanemu życzę nieco luzu i dystansu. "Titanic" też podobno był niezatapialny...?
 
Powrót
Góra