Rzucanie śnieżkami

  • Autor wątku Autor wątku marek_lub
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marek_lub

Użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
35
Witam
Nagrałem kamerą gówniarzy jak rzucają śnieżkami w moje okna. Czy mogę podać ich rodziców do sądu? Jeżeli tak to na jakiej podstawie?
 
Odniosłeś jakąś szkodę w wyniku ich działania?
Sąd nie jest od tego żeby tam z każdym drobiazgiem biegać ... mają co robić i nie są to sprawy "dzieci rzucały śnieżkami w moje okna".

Pozdrawiam :cool:
 
To muszę odnieść jakąś szkodę? Moje mieszkanie i moje okna i nie życzę sobie żeby ktoś mi w nie rzucał czymkolwiek.
 
To porozmawiaj z rodzicami tych dzieci, ale nie idzie się do sądu w takiej sprawie, bo nie ma czego osądzać.

Właśnie dlatego podziwiam podejście do sądów i prawników w Japonii, gdzie konieczność skorzystania z pomocy osoby trzeciej - sądu - odbierają za dyshonor, bo nie mogli sobie sami, w cywilizowany sposób poradzić.

Pozdrawiam :cool:
 
Hm... Chciałem tylko wiedzieć czy podanie ich rodziców do sądu w ogóle jest możliwe i czy można to uznać za np nękanie?
 
Marek - daj se luz!
Ulep górę lodową i im oddaj z podwójną siłą w ich okna, ale pamiętaj, nie wybijaj szyb, bo wtedy oni będą mieli podstawy do sprawy:cool: że odłamki szkła wbiły się im w tyłki
 
marek_lub napisał:
Hm... Chciałem tylko wiedzieć czy podanie ich rodziców do sądu w ogóle jest możliwe i czy można to uznać za np nękanie?
Czyli rzucają w te okna codziennie, nagminnie latem wiosną i jesienią o każdej porze dnia i nocy ?
 
marek_lub napisał:
Hm... Chciałem tylko wiedzieć czy podanie ich rodziców do sądu w ogóle jest możliwe i czy można to uznać za np nękanie?
Pozwać możesz każdego - na drodze cywilnej - bez względu na powód, wystarczy chęć.
To o czym piszesz nie jest nękaniem.

Pozdrawiam :cool:
 
Guardian Angel napisał:
Pozwać możesz każdego - na drodze cywilnej - bez względu na powód, wystarczy chęć.
To o czym piszesz nie jest nękaniem.

Dziękuję za odpowiedź.
 
Guardian Angel napisał:
Odniosłeś jakąś szkodę w wyniku ich działania?
Szkoda może być.... Tylko pytanie jak do tego sąd podejdzie. Załóżmy przykładową sytuację. Umyłem sobie rano okna przy użyciu możliwie jak najdroższych środków do czyszczenia szyb. Okna aż błyszczą. Po godzinie dzieciaki rzucają śnieżkami w szybę i jest cała zabrudzona. W związku z czym muszę ponownie czyścić szybę. Dlatego poniosłem określoną szkodę w postaci zużycia dodatkowej ilości wody na ponowne czyszczenie szyb oraz dodatkowej ilości bardzo drogich środków do czyszczenia okien. Wszystko mam udokumentowane zdjęciami. To jest wyglądała szyba przed rzucaniem i po rzucaniu. Zarówno woda jak i środki darmowe nie są. W związku z czym szansę na wygraną w mojej ocenie są.
 
W takiej sytuacji:
1) reklamowałbym bardzo drogie środki czystości, że słabo chronią szybę przed kolejnymi zabrudzeniami ;)
2) zastanowiłbym się ile wody użyłem do umycia okien ... koszt w granicach kilku złotych ;)

Jak napisałem wcześniej, do sądu można iść z czymkolwiek - chodzi o postępowanie cywilne. Jednak warto pamiętać, że sąd naprawdę ma co robić, a kierowanie takich spraw na drogę sądową, w mojej opinii, wskazuje na brak podstawowych umiejętności potrzebnych do funkcjonowania w społeczeństwie.

Pozdrawiam :cool:
 
Guardian Angel napisał:
Jak napisałem wcześniej, do sądu można iść z czymkolwiek - chodzi o postępowanie cywilne.
Ale koszty sądowe ktoś musi ponieść. Jeżeli powód przegra, to on zostanie nimi obciążony.
Guardian Angel napisał:
że sąd naprawdę ma co robić
Z tym, że sąd powinien być ostatecznością, to się zgodzę. Dlatego najpierw uprzedziłbym dzieciaki o tym, że okna są wyczyszczone i proszę o zaprzestanie rzucanie śnieżkami. A jak nie posłuchają, to już tylko wezwać ich rodziców do pokrycia kosztów ponownego mycia. Jeżeli odmówią to innej drogi niż sądowa na rozwiązanie tego konfliktu nie widzę.
 
Zgłoś problem dzielnicowemu, powinno wystarczyć.
 
Na pewno zareaguje, teraz na dzielnicach są konkursy na najlepszych , będzie mu zależało na głosach ;)
 
może lepiej zacząć od rozmowy z ich rodziacami? zaoszczedzisz sobie zachodu
 
Moim zdaniem rzucanie uporczywe, natrętne niebezpieczną bronią jaką są śnieżki nakierowane na dokuczenie i zdewastowanie psychiki spokojnego obywatela to ewidentnie stalking.

Myślę, że powinieneś drogi Autorze natychmiast złożyć doniesienie do prokuratury (najlepiej Generalnej, oni tam nie lekceważą poważnych ludzi), warto także zainteresować media. :D
 
No nie wiem czy rzucanie w moje okna poprawiałoby mi humor, ale jeżeli się nie powtarza dałbym spokój.
 
Powrót
Góra