Rzucenie szkoły - niepełnoletni !

  • Autor wątku Autor wątku TOStyle
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
T

TOStyle

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
3
Witam,

Mam problem dręczący mnie dniami i nocami...
Mam skończone 16 lat i mam zamiar rzucić szkołę.
Ze pewne dużo osób odpisze, że robię błąd, bo bez wykształcenia będę nikim...
A to jest nie prawda...
Nie chcę już żyć systemem, w którym wpojono nam od dzieciństwa, że trzeba chodzić do szkoły, a potem pracować ( na etacie ) żeby mieć pieniądze.
Teraz na pewno napiszecie, że nie trzeba pracować na etacie, tylko można założyć firmę...
Zgadzam się z tym, ale wtedy po co wykształcenie jeżeli ty jesteś własnym szefem ?
Powiecie, że po to żeby znać się na swoim fachu...
Owszem, ale przecież szkoła nie nauczy nas fachu, tylko niepotrzebnych rzeczy, takich jak chemia, biologia, fizyka itp...
Te przedmioty przydadzą się tym, którzy chcą iść w tym kierunku, ale mi ?
Ja chcę tworzyć strony internetowe, fanpage, sprzedawać przez internet itp.
Uczę się sam w domu, rzeczy informatycznych, które będą mi potrzebne w mojej pracy, bo w szkole tego nie uczą.
Oczywiście mam zamiar zrobić różne kursy.
Chodzenie do szkoły dla mnie jest bezsensowną stratą czasu !
Nie będę podlegał systemowi, który robi z nas zaprogramowanych robotów, którzy mają pracować na etacie...
Nie będą mi mówić co mam jeść, co kupować, co robić...
Powiecie zapewne, że nikt mi tego nie mówi, ale jesteście w błędzie...
System kreuje nas od dziecka, żebyśmy robili to co on chce.
Nie będę się dalej rozpisywał, lecz zadam prawne pytanie...
Czy w wieku 16 lat mogę rzucić szkołę ?
Ukończyłem już gimnazjum i jestem teraz w Technikum Informatycznym...
Jak to wygląda ze strony prawnej ?

PS: Dowód na to, że nie trzeba mieć wykształcenia, żeby zarabiać dobre pieniądze, to to, że zarobiłem w internecie ponad 3 tyś w miesiąc ;)
 
Ostatnia edycja:
O jakiś Ty mądry... wszystko przecież wiesz, wiesz co powiemy i napiszemy, to po co pytasz? Poza tym to my jesteśmy w błędzie wg. Ciebie, więc dlaczego NAS pytasz o radę? Te 3 tysiące to oczywiście legalne, z opłaconym podatkiem itd. Moim zdaniem szkoła w większości nie uczy niepotrzebnych rzeczy. I to nie system, tylko nasze dziedzictwo, to do czego ludzkość doszła. I to tylko uczą w ułamku. Ciekawa jestem, czy byłbyś taki cwany, gdyby wybuchła wojna albo przyszedł jakiś inny globalny kryzys i nie było internetu a komputer niebyłby przydatny do czegokolwiek. Wiedziałbyś, jak posadzić ziemniaka? Wiedziałbyś, jak żyją zwierzęta, żeby móc je hodować, żeby mieć co jeść? Umiałbyś wybudować sobie dom? Zapewnić schronienie? Albo przyczynić się jakkolwiek do odbudowy kraju? Nie, Ty robiłbyś fanpejdże na kartce. Wiedza, nawet ta najbardziej ogólna, w życiu się przydaje, choćby po to, żeby ktoś nam kitu w różnych dziedzinach nie wciskał. I po to się uczymy ogółu, żeby móc wybrać spośród wszystkiego, co nas najbardziej interesuje i wtedy pójść dalej np. na studia w wybranym już konkretnym kierunku.
A to, żeś leń, i zamiast normalnej pracy, wolisz robić fanpejdże, to Twój problem.
Jeszcze jesteś smarkaty, choć może Ci się wydawać, że jesteś bardzo dorosły, i zbyt mało czasu miałeś, żeby życie dało Ci w tyłek. Poczekaj 5 lat i przemyśl swoją strategię.
Jak miałam 16 lat, też mi się wydawało, że wiem najlepiej, co dla mnie dobre, kłóciłam się o to z rodzicami, wagarowałam, bo po co mi szkoła. Na szczęście rozum mi przyszedł dość wcześnie i liceum skończyłam z czerwonym paskiem, z czego byłam dumna. Życie mi dokopało i nabrałam pokory, doświadczenia i wiedzy. Teraz pracuję i nie zarabiam mało, a jak mi jakiś baran wciska bzdury to wiem wystarczająco, żeby nie dać się omamić.

P.S. - mam dwóch młodszych braci. Jeden ma właśnie 21 lat, pracuje, dorabia się. Nie skończył technikum, z powodów różnych - ciężka sytuacja rodzinna + brak chęci do nauki. Teraz żałuje, że nie ma przynajmniej matury, bo chciałby się czegoś wiecej w życiu nauczyć.
Drugi brat skończył właśnie 18 lat i jest totalnym kretynem. Wydaje mu się, że będzie miał świat u stóp i olewa szkołę. Ciągle siedzi w 3 klasie gimnazjum. Ale ma wizję na swoją przyszłość: będzie robił strony WWW i fanpejdże, tak jak Ty.
Razem z 21-letnim bratem zastanawiamy się, za ile lat zacznie żałować.

Życzę Ci powodzenia.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No niestety, musisz wytrzymać w szkole do 18. Do tego czasu, jeśli rzucisz szkołę, czekają Ciebie (i Twoich rodziców) problemy.
pepper-box
Kobieta.gif
Po co cytujesz cały post, skoro odpowiadasz bezpośrednio pod nim?
Poza tym to forum prawne, a nie moralizatorskie.
 
Ostatnia edycja:
@Ag_Maz Wybacz, zacytowałam odruchowo.

A chce Ci sie odpowiadać mu inaczej niż moralizatorsko, jeśli na wstępie opisuje że wie jak najlepiej a my jesteśmy w błędzie?
 
No wyobraź sobie, że mi się chce.
Bo tym, że mu pomoralizujesz, niewiele osiągniesz. Skoro wie lepiej, to nie przemówisz w ten sposób do jego rozsądku.
 
Dużo czytałem na temat rzucenia szkoły w tym wieku i dowiedziałem się, że obowiązek chodzenia do szkoły jest do ukończenia gimnazjum, a obowiązek nauki do 18 lat...
Tylko chodzi o to, że jeżeli zawalisz parę razy rok w gimnazjum, to tylko do 18 musisz stale w się uczyć, a jeżeli skończysz 18 lat, to już nawet nie musisz skończyć gimnazjum.
Po prostu teraz pójdę do pewnej firmy do pracy, ale na umowie będzie opisane, że jest to przygotowanie do zawodu i wtedy wystarczy, że będę uczęszczał do tej pracy i nie będzie żadnych problemów.

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy dzięki papierkowi po ukończeniu szkoły są ludźmi bogatymi.

Peace ;)
 
TOStyle napisał:
Po prostu teraz pójdę do pewnej firmy do pracy, ale na umowie będzie opisane, że jest to przygotowanie do zawodu i wtedy wystarczy, że będę uczęszczał do tej pracy i nie będzie żadnych problemów.

O ile będziesz w tym czasie chodził również do szkoły. Inaczej problemy będą.
 
Ag_Maz napisał:
O ile będziesz w tym czasie chodził również do szkoły. Inaczej problemy będą.

Kawałek tekstu wyrwany z prawa:

Artykuł 70 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.

W Ustawie o systemie oświaty obowiązek nauki jest zapisany w art. 15 ust. 1. W ustępie 2 art. 15 sprecyzowano, że obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat, i trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18 roku życia. W ust. 5 art. 16 zapisano, że obowiązek szkolny spełnia się przez uczęszczanie do szkoły podstawowej i gimnazjum (publicznych albo niepublicznych). I dalej w ust. 5a art. 16 wymienia się jednostki organizacyjne systemu oświaty, w których uczeń po ukończeniu gimnazjum może wypełnić obowiązek nauki.

Należy zwrócić uwagę na konsekwencję użycia w ustawie dwóch różnych zwrotów: „obowiązek szkolny” i „obowiązek nauki”, ponieważ na ogół obowiązki te wygasają w innym czasie. Obowiązek szkolny trwa do ukończenia gimnazjum, a obowiązek nauki wygasa w momencie ukończenia przez ucznia 18 roku życia.

Uczeń, którego nie obejmuje już obowiązek szkolny, może zostać skreślony z listy uczniów. Stanowi o tym art. 39 ust. 2 i 2a Ustawy o systemie oświaty:

„Art. 39. ust. 2 Dyrektor szkoły lub placówki może, w drodze decyzji, skreślić ucznia z listy uczniów w przypadkach określonych w statucie szkoły lub placówki. Skreślenie następuje na podstawie uchwały rady pedagogicznej, po zasięgnięciu opinii samorządu uczniowskiego.

2a. Przepis ust. 2 nie dotyczy ucznia objętego obowiązkiem szkolnym”.

Ustawa nie rozstrzyga więc wprost, czy wygaśnięcie obowiązku szkolnego ze względu na ukończenie przez ucznia 18 roku życia powoduje obligatoryjność skreślenia go z listy uczniów gimnazjum. M. Pilich w komentarzu do art. 15 ustawy (Mateusz Pilich, Ustawa o systemie oświaty. Komentarz, Warszawa 2006, s. 167–168.) zwraca uwagę na dwie możliwe wykładnie tego zapisu:

– wygasa obowiązek szkolny, jednakże w dalszym ciągu uczeń może (jeśli chce) kontynuować naukę aż do skończenia szkoły,

– uczeń ze względu na osiągnięty wiek nie może kontynuować nauki w gimnazjum dla młodzieży.

M. Pilich, biorąc pod uwagę, że gimnazjum jest określone w przepisach ustawy jako jedna ze szkół, w której spełnia się obowiązek szkolny (art. 16 ust. 5 Ustawy o systemie oświaty), przychyla się do drugiej wykładni, według której osoba, na której nie ciąży obowiązek szkolny, powinna być skreślona z listy uczniów gimnazjum dla młodzieży. Może ona bowiem kontynuować naukę w gimnazjum dla dorosłych.

Podobnie, powołując się na obowiązek nauki, który wygasa w chwili ukończenia 18 roku życia, rozstrzygać należy kwestię, czy do pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjalnej dla młodzieży może być przyjęta osoba 19-letnia.

W art. 16 ust. 5a ustawy jest mowa, że po ukończeniu gimnazjum obowiązek nauki spełnia się przez:

– uczęszczanie do publicznej lub niepublicznej szkoły ponadgimnazjalnej;

– uczęszczanie na zajęcia realizowane w formach pozaszkolnych w placówkach publicznych i niepublicznych, posiadających akredytację, o której mowa w art. 68b;

– uczęszczanie na zajęcia realizowane w ramach działalności oświatowej prowadzonej przez osoby prawne lub fizyczne na podstawie art. 83a ust. 2, posiadające akredytację, o której mowa w art. 68b;

– realizowanie, zgodnie z odrębnymi przepisami, przygotowania zawodowego u pracodawcy.

I co na to powiesz ?
 
TYlko tyle TOStyle, że faktyczne dużo czyałeś, ale czy zrozumiałeś?
Obowiązek szkolny rzeczywiście zachodzi do ukończenia gimnazjum,jedniak nie dłużej niż do 18 roku życia. Obowiązek nuaki zachodzi do 18 roku życia i rzeczywiście nie musi być realizowany w systemie szkolnym, ale także pozaszkolnym - napewno wiesz co to oznacza.
Jeżeli jako osoba pełnoletania porzucisz szkołę to - nic się nie stanie poza tym że pozostaniesz osobą bez wykształcenia - Twój wybór. Niestety tu smutania dla Ciebie wiadomość Pracodawca może podpisać umowę o naukę zawodu tylko z pracownikiem młodocianycm czyli taki co nie ukończył 18 roku życia. Dla ułątwienia rozumowania dodam słuchacz gimnazjum dla dorosłych w wieku międzi 15 a 18 rokiem życia. Z 18 - latkiem takiej umowy nie podpisze bo.. nic z tego nie ma. ale co mam na myśli napewno wiesz przecież dużo czytasz prawda
 
TOStyle napisał:
PS: Dowód na to, że nie trzeba mieć wykształcenia, żeby zarabiać dobre pieniądze, to to, że zarobiłem w internecie ponad 3 tyś w miesiąc ;)

Masz działalność gospodarczą? Nie możesz mieć. Chyba trzeba będzie donieść do skarbówki :tuptup:
 
Chyba, ze rodzice się z tego rozliczają...
 
Chłopak walczy z systemem, nie będzie systemowi za pomocą rodziców swoich ciężko zarobionych pieniędzy przecież oddawał. Nie jest zaprogramowanym robotem :D
 
to jest przerażające co ten młody człowiek pisze, też kiedyś tak myślałem po co mi chemia wos itp, teraz muszę się do kształcąc,nieważne jaką prace będziesz wykonywał zawsze coś ci się przyda i nie ma żadnego ale.. sam poziom rozmowy wyniknie z tego ile tak naprawdę poświęciłeś na naukę. Weź się w garść lata szkole docenia się zwykle gdy się pracuje. Nie poddawaj się bo moderacja sobie życie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra