Sąd bawi się w głuchy telefon

  • Autor wątku Autor wątku DodoWP
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DodoWP

Chciałbym żeby ktoś wyjaśnił mi postępowanie sądu lub wskazał gdzie popełniam błąd.

Złożyłem pozew cywilny przeciwko osobie A. Sąd mój pozew wysłał do osoby A żeby się do niego odniosła. Osoba A napisała swoją odpowiedź którą to sąd przesłał do mnie w celu ustosunkowania się. Po napisaniu mojej odpowiedzi na odpowiedź pozwanego sąd ponownie przesłał ją do pozwanego o czym dowiedziałem się dzwoniąc do sądu z pytaniem o tok sprawy. Naturalnie zapytałem się co się stanie jak pozwany napisze odpowiedź na moją odpowiedź na jego odpowiedź na mój pozew. Otrzymałem odpowiedź, że sąd prześle odpowiedź do mnie celem ustosunkowania się.

Moje pytanie. Czy sąd długo będzie się bawił w takie pośrednictwo czy to ja czegoś nie zawieram w moich pismach że sąd nie chce podjąć sprawy?
 
juwotSkezseL napisał:
nie wysyłaj odpowiedzi na pismo, tylko czekaj na termin rozprawy

Jak mogę nie wysyłać jak sąd mnie do tego zobowiązuje w terminie 14 dni pod rygorem przychylenia się do twierdzeń pozwanego? Jak nie odpowiem to sąd umorzy.
 
Cis chyba zle rozumiesz. Mozesz odpowiedzieć na pismo w ciągu 14 dni. Jesli nie odpowiesz swoje racje przedstawisz na rozprawie.
 
z pisma tego wynika, że złożyłeś pozew, pozwany złożył sprzeciw, a sąd wezwał Cie do złożenia pisma przygotowawczego,
 
I tak zrobiłem po czym uzyskałem informacje jak w pierwszym poście, że sąd moje pismo wysłał do pozwanego żeby ten się do niego ustosunkował a jego odpowiedź znowu wyśle do mnie.
 
DodoWP napisał:
I tak zrobiłem po czym uzyskałem informacje jak w pierwszym poście, że sąd moje pismo wysłał do pozwanego żeby ten się do niego ustosunkował a jego odpowiedź znowu wyśle do mnie.
i co w tym złego?
 
robinson21 napisał:
i co w tym złego?

To że jakbym chciał się powymieniać pismami z pozwanym to bym mu wysłał smsa. Chciałbym żeby sąd wyznaczył termin rozprawy.
 
DodoWP napisał:
Chciałbym żeby sąd wyznaczył termin rozprawy.
zapewne wyznaczy, więc nie ma co się pieklić, a sms nie są dowodem w sprawie,
 
Powrót
Góra