Z
zibi410
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 16
Witam.
Sprawa wygląda następująco.
Założyłem sprawę o zaległe płatności za faktury w sądzie internetowym Wygrałem, ale pozwany wniósł sprzeciw i sprawa została przekazana do w rozpatrzenia przez sąd " normalny"
.
Nie ma jeszcze do tej pory żadnego pisma z sądu właściwego o terminie rozprawy, a pozwany chce zawrzeć ugodę i spłacić cały dług z odsetkami.
Proszę o podpowiedź jak wygląda w kwestii formalnej.
Jak podpiszemy ugodę między sobą, czy należy powiadomić właściwy sąd o tym zaraz po dokonaniu tego.
Czy należy czekać z powiadomieniem sądu o ugodzie do pierwszej sprawy?
I jeszcze jedna kwestia dotycząca wynagrodzenia dla prawnika. który został przydzielony do tej sprawy przez sąd internetowy.
Miał przyznaną kwotę 600 zł.
Czy w przypadku ugody między mną a dłużnikiem może się on domagać tej kwoty.
Ja myślę że nie, bo jego rola skończyła się z chwilą przekazania sprawy do sądu w realu. Ale być może się mylę. Nie zależy mi na tym żeby mu nie zapłacić, bo to i tak miał pokryć pozwany w razie przyjęcia wyroku .
Nie chcę żeby potem ktoś mnie ścigał za te 600 stówek.
Proszę o odpowiedź.
Sprawa wygląda następująco.
Założyłem sprawę o zaległe płatności za faktury w sądzie internetowym Wygrałem, ale pozwany wniósł sprzeciw i sprawa została przekazana do w rozpatrzenia przez sąd " normalny"
Nie ma jeszcze do tej pory żadnego pisma z sądu właściwego o terminie rozprawy, a pozwany chce zawrzeć ugodę i spłacić cały dług z odsetkami.
Proszę o podpowiedź jak wygląda w kwestii formalnej.
Jak podpiszemy ugodę między sobą, czy należy powiadomić właściwy sąd o tym zaraz po dokonaniu tego.
Czy należy czekać z powiadomieniem sądu o ugodzie do pierwszej sprawy?
I jeszcze jedna kwestia dotycząca wynagrodzenia dla prawnika. który został przydzielony do tej sprawy przez sąd internetowy.
Miał przyznaną kwotę 600 zł.
Czy w przypadku ugody między mną a dłużnikiem może się on domagać tej kwoty.
Ja myślę że nie, bo jego rola skończyła się z chwilą przekazania sprawy do sądu w realu. Ale być może się mylę. Nie zależy mi na tym żeby mu nie zapłacić, bo to i tak miał pokryć pozwany w razie przyjęcia wyroku .
Nie chcę żeby potem ktoś mnie ścigał za te 600 stówek.
Proszę o odpowiedź.