K
Kenny97
Stały bywalec
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 957
Sąd Pracy zasądził dla mojego brata wypłatę wynagrodzenia, ja byłem jego pełnomocnikiem, pozwany natomiast nie odbierał żadnych pism od Sądu (przed Sądem Pracy była skarga do PIP ale tam pracodawca też ignorował pisma, wezwania), nie było go też na rozprawie.
Otrzymałem dzisiaj wyrok, apelacji składał nie będę, Sędzia na rozprawie powiedział, że jeżeli pozwany będzie ignorował kolejne pisma to za uprawomocnieniem się wyroku trzeba będzie poczekać więcej niż 14 dni, powiedział, że ok. 1,5 miesiąca.
Oczywiście wyrok ma klauzurę natychmiastowej wykonalności, zapadł w trybie zaocznym ale jednak poczekam na uprawomocnienie się.
Jeżeli pozwany natomiast złoży sprzeciw (być może taka jego strategia - gra na czas) to wtedy rozumiem, że sprawa wraca do l instancji i jest rozpatrywana na nowo? Czy wtedy można na kolejnej rozprawie złożyć wniosek o zwrot określonej kwoty za pełnomocnictwo? Dodam, że nie jestem profesjonalnym prawnikiem więc czy taki wniosek będzie zasadny? Na pierwszej rozprawie nic takiego nie składałem i uważałem, że rozprawa będzie miała inny charakter i pozwany Sądu nie zignoruje.
Otrzymałem dzisiaj wyrok, apelacji składał nie będę, Sędzia na rozprawie powiedział, że jeżeli pozwany będzie ignorował kolejne pisma to za uprawomocnieniem się wyroku trzeba będzie poczekać więcej niż 14 dni, powiedział, że ok. 1,5 miesiąca.
Oczywiście wyrok ma klauzurę natychmiastowej wykonalności, zapadł w trybie zaocznym ale jednak poczekam na uprawomocnienie się.
Jeżeli pozwany natomiast złoży sprzeciw (być może taka jego strategia - gra na czas) to wtedy rozumiem, że sprawa wraca do l instancji i jest rozpatrywana na nowo? Czy wtedy można na kolejnej rozprawie złożyć wniosek o zwrot określonej kwoty za pełnomocnictwo? Dodam, że nie jestem profesjonalnym prawnikiem więc czy taki wniosek będzie zasadny? Na pierwszej rozprawie nic takiego nie składałem i uważałem, że rozprawa będzie miała inny charakter i pozwany Sądu nie zignoruje.