B
Bodzio_001
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 13
Witam, 4 mieszkańców budynku kolejowego nabyło o PKP lokale z gruntem, grunt oznaczony był proporcjonalnie do metrażu mieszkania każdego z mieszkańców.Ponieważ każdy z nas chciał wiedzieć gdzie jest jego działka więc jeden z mieszkańców założył sprawę o podział i zniesienie współwłasności. Sprawa trwała 3 lata , sąd powołał biegłych :rzeczoznawcę majątkowego oraz geodetę ( nie wpisanego na listę biegłych za naszą zgodą aby minimalizować koszty ) W opinii rzeczoznawcy majątkowego widnieje zapis dotyczący dostępu do nieruchomości : dojazd do działek 215/1 i 215/8 gdzie 215/1 czyli dojazd z dwóch stron całej nieruchomości.Po osiągnięciu zgody przez wszystkich sąsiadów co do sposobu podziału nieruchomości do trzech działek ustanowiono służebność dojścia i sprawę zakończono.2 miesiące temu czyli ponad dwa lata od wydania wyroku okazało się , że jedna z dróg jest drogą wewnętrzną , której właścicielem jest skarb państwa zaś zarządzającym jest PKP i nadal trwałbym w błędzie o posiadaniu dojazdu do domu gdyby nie fakt , że administrator ustawił znak zakazu wjazdu. W związku z powyższym mam pytanie czy jeżeli Sąd przeoczył fakt, że jedna z dróg jest wewnętrzną i nie mam prawa korzystania z niej to czy można zwrócić się do Sądu o jakieś sprostowanie? Kontaktowałem się z PKP w sprawie ustanowienia drogi koniecznej ale póki co rozmowa z przedstawicielami mnie przeraziła , owszem da się to zrobić aby uregulować to prawnie ale zażądali powołania wyznaczonych przez nich biegłych : majątkowego, geodetę i do spraw ruchu drogowego - szacowany koszt wynagrodzenia biegłych od 10 do 15 tysięcy , oczywiście do tego akt notarialny i wynagrodzenie za korzystanie z drogi wraz z partycypowaniem w kosztach jej utrzymania. Z tego co rozmawiałem z adwokatem to prawdopodobnie tańszą opcją jest ustanowienie drogi koniecznej sądownie, ale niestety nie mam zaufania do prawnika ponieważ do tej pory reprezentował moje interesy w sprawie podziału i wyszło tak jak jest opisane powyżej.Myślę , że w dużej mierze zawinił rzeczoznawca majątkowy, adwokat i sąd .W jaki sposób mogę to odkręcić? Nie mam dojazdu do domu , po kontakcie z przedstawicielami PKP po ustawieniu znaku zakazu wjazdu , droga jest patrolowana przez straż ochrony kolei aby karać mnie za korzystanie z drogi....pomimo , że ta sama droga prowadzi do wynajmowanego przez PKP terenu na , którym jest prowadzony prywatny skup złomu , a na znaku zakazu jest umieszczona tabliczka " nie dotyczy klientów skupu złomu" Proszę o pomoc bo jestem u kresu sił .... Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.Zapomniałem napisać , że przedstawiciele PKP zaproponowali mi korzystanie z drogi na zasadzie wynajmu i za niecałe 100m drogi zażyczyli sobie 120 zł / miesiąc netto .
Ostatnia edycja: