Sąd umorzył postępowanie, a windykacja trwa dalej.

  • Autor wątku Autor wątku malik64
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

malik64

Użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
38
Witam,
Operator internetowy domagał się zapłaty za umowę, której nie wykonywał, tzn. pomimo zawartej umowy nie dostarczał internetu. Reklamacji nie uznawał, przestałem więc płacić rachunki. Zadłużenie zostało przekazane do firmy windykacyjnej. Firma windykacyjna wystąpiła do e-sądu, wniosłem sprzeciw, sąd rejonowy postępowanie umorzył. Myślałem, że to koniec. Tymczasem ciągle otrzymuję pisma o spłatę długu, mało tego wpisano mnie do KRD. Czy, jeśli sąd umorzył postępowanie w sprawie to nie oznacza to końca windykacji? Czy firma windykacyjna mogła w tej sytuacji przekazać informację do Krajowego Rejestru Długów? Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam.
 
Czy przekazanie zadłużenia to było zlecenie windykacji, czy cesja? Kto występował jako powód w e-sądzie? Kto przekazał informacje do KRD, firma windykacyjna czy operator?
 
W 2009 r. dostałem pismo od kancelarii ..., że otrzymała ona od swojego klienta ... zlecenie prowadzenia czynności windykacyjnych. Powodem w sądzie była firma windykacyjna, ta sama firma windykacyjna po umorzeniu postępowania w sprawie przekazała informację do KRD. Powiadomienie z KRD otrzymałem w tym tygodniu.
 
Sprawa prosta i jasna - masz umorzenie najprawdopodobniej powód nie opłacił lub nie uzupełnił wniosku o to co żądał od niego sąd..... i nastąpiło jak wyżej...

I tu się zaczyna zabawa .. nie masz orzeczenia co do istoty sprawy tzn sąd nie stwierdził długu nie ma.... więc wierzyciel traktuje jakby wierzytelność istniała..... i dalej cię ściga.....

Co można zrobić wg kolegów i koleżanek nic..... napiszą czekaj na sprawę ale sprawy nie będzie bo jeden raz nie potrafili uzyskać nakazu więc będą tylko nękać...

Ja jako "odszczepieniec i forumowy wariat polecam działania prewencyjne" /z góry mówię nie jest ich celem osiągnięcie sukcesu /chociaż może się uda/ lecz odstraszenie firemki windykacyjnej/.

Po pierwsze sprawdź akta sprawy i dowiedz się dlaczego została umorzona tzn co mieli przekazać do sądu a czego nie dostarczyli. Potem możesz

1. napisz pismo do firemki o usunięcie Twoich danych osobowych z bazy danych i KRD oraz zaprzestanie działań windykacyjnych, które naruszają Twoje prawa wynikające w art 24 kc

2. możesz zgłosić na policję podejrzenie próby usiłowania wyłudzenia - opiszesz sprawę udokumentujesz, że na żądanie sądu nie przedstawili np dokumentów potwierdzających istnienie długu

http://www.eporady24.pl/pozew_do_sadu_dotyczacy_proby_wyludzenia,pytania,4,54,4441.html

3. udaj się do UOKiK przedstaw problem może skierują sami w Twoim imieniu sprawę do sądu o stwierdzenie nieistnienia wierzytelności.

- powództwo o ustalenie nie istnienia wierzytelności "powód może żądać ustalenia faktu prawotwórczego, z którego w sposób bezpośredni wynika roszczenie. Art. 189 kpc pozwala dowodzić istnienia bądź nieistnienia prawa "

3a. będąc w UOKiK wskaż czyny, które wg Ciebie naruszają Twoje interesy oraz mogą jednocześnie naruszać zbiorowe interesy konsumentów

Co może windykator, a czego mu nie wolno?

4. poczytaj co można zrobić z KRD - gdzie i do kogo jakieś pismo o "wpisanie niezgodne ze stanem faktycznym" - akurat niczego takiego jeszcze nie robiłem więc nie pomogę

Zasady wpisu do Krajowego Rejestru Długów - Inwestycje.pl

5. poczytaj o GIODO i tam tez możesz złożyć skargę.... o nielegalną sprzedaż i obrót danymi osobowymi bo do dnia dzisiejszego nie udowodnili istnienia wierzytelności.

GIODO Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych - Czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych może ukarać osoby winne bezprawnego ujawnienia danych osobowych?


6. poczytaj o stalkingu art 190 kk - ciężko udowodnić ale składać wniosek jak przegną pałę zawsze można.... najwyżej prokuratura umorzy sprawę

Od razu mówię po raz drugi /bo zaraz Robille zacznie szaleć/ są to działania na odstraszenie firemki czy coś dadzą nie wiem i nie mogę oceniać... mogą na pewno napsuć krwi windykatorom
 
Ostatnia edycja:
Dzięki ferdek125 za wyczerpujące informacje.
Sąd postępowanie umorzył, bo odpisy umowy dostarczane dwukrotnie przez powoda były nieczytelne. Nie wiem czy były jakieś niedodrukowane, czy chodziło o wielkość czcionki jaką umowa jest pisana.
A czy ja po upływie 6 lat mogę ciągle podać operatora do sądu o zwrot niesłusznie pobranych opłat abonamentowych? Nie chcę tu opisywać całej historii, ale sprawę na pewno bym wygrał tylko, że nie miałem wtedy czasu na pisanie pozwu, etc. a dokumenty i dowody ciągle posiadam.
 
malik64 napisał:
A czy ja po upływie 6 lat mogę ciągle podać operatora do sądu o zwrot niesłusznie pobranych opłat abonamentowych? Nie chcę tu opisywać całej historii, ale sprawę na pewno bym wygrał tylko, że nie miałem wtedy czasu na pisanie pozwu, etc. a dokumenty i dowody ciągle posiadam.
Jeżeli z operatorem zawarłeś umowę jako konsument (nie przedsiębiorca) to okres przedawnienia dla ciebie wynosi 10 lat. W odwrotnej sytuacji czyli jeśli firma pozywa ciebie, okres przedawnienia to 3 lata. Zatem możesz próbować.

A co do KRD to ferdek ci dobrze wskazał kierunki. Czasami ma bujną wyobraźnię i chciałby świat zawojować szabelką, ale tutaj wszystko cacy gra i buczy :)
 
Przecież to jest zwykłe wymuszenie w majestacie prawa.
Właśnie kończę skargę na firmę windykacyjną do GIODO, dalej się jeszcze zastanowię. Takiego stanu rzeczy nigdy nie zaakceptuję:mad:
 
Jeżeli GIODO zażąda opłaty, to nie płać. Kiedyś znajomy to przerabiał i nic nie wskórał. Najpierw uzyskaj wspomniane przez ferdka orzeczenie w sprawie o nieistnienie zobowiązania. Wówczas możesz jechać z koksem i jeszcze zadośćuczynienie wywalczysz.
 
malik64 napisał:
Przecież to jest zwykłe wymuszenie w majestacie prawa......

Cyrki to się dopiero zaczną......

BIG bat na dłużników

Niestety tzw lobby... jakieś tam.... tak naciska na "inteligentnych" urzędników i p-osłów, że stanowią prawo takie a nie inne. Nic na to nie poradzimy....

PS. jeśli dostałeś umorzenie - może jeszcze jest czas na złożenie zażalenia na nie do sądu.... wtedy uzasadniasz brakiem orzeczenia co do istoty sprawy.... i nie udokumentowanie istnienia wierzytelności... Sąd pewnie zignoruje.. ale papier cierpliwy wszystko zniesie.. :roza: .. a nóż i siekiera ... się uda????

PS czytam co napisałeś.. "Sąd postępowanie umorzył, bo odpisy umowy dostarczane dwukrotnie przez powoda były nieczytelne. Nie wiem czy były jakieś niedodrukowane, czy chodziło o wielkość czcionki jaką umowa jest pisana. .."

***** co to za sądy w tym kraju są, ze mając dokumenty sprawę umarzają zamiast orzec co do istoty sprawy
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Cyrki to się dopiero zaczną......

BIG bat na dłużników
Nie dramatyzuj ferdku. Sądzisz że Maliniakowa z parteru będzie płaciła sto parę złotych albo i więcej abonamentu miesięcznie tylko po to, by Nowakowa spod ósemki wisiała na czarnej liście? Zresztą jak się zacznie i jeden z drugim zapłaci grube tysiące za bezprawny wpis to się bydło uspokoi.
 
Czas na złożenie zażalenia minął, myślałem, że zrobi to powód, poza tym pobierają od tego opłatę.
Generalnie zgadzam się z opinią ferdek125 co do lobbowania i ustawiania przepisów pod DUŻYCH. W PL jesteśmy - my maluścy - "systemowo" pozbawieni ochrony prawnej, bo większość ustaw, np. prawo telekomunikacyjne czy bankowe z góry zabezpiecza interesy firm je reprezentujących. Kolejna rzecz, to 99% ludzi odpuszcza takie drobne sprawy, bo nie mają wiedzy jak to zrobić, a na pomoc prawną ich nie stać, albo cena prowadzenia sprawy (mój przypadek) przewyższa wielokrotnie wartość roszczenia. I w taki sposób grabi się w szczególności ludzi starszych, biednych i tych niedouczonych:(.
 
Powrót
Góra