L
luizaanna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 4
Czy ktos z Panstwa zetknal sie z sytuacja,w ktorej firma windykacyjna skontaktowala sie z Panstwem (mailowo) ,odwiedzilam firme w siedzibie w Warszawie ( rozmowa przez telefon byla ponizej wszelkich norm, odpowiedzialam,ze jak bede w Polsce to porozmawiamy). Na spotkaniu poinformowalam, ze dlug jest reklamacja, ktora nigdy nie zostala rozpatrzona pozytywnie ze strony UPC, ktore sugerowalo, ze to ja ich mam pozwac do sadu (skomplikowana sprawa-wymiana zdan trwala kilka miesiecy a ja juz wtedy mieszkalam w Wielkiej Brytanii), UPC znalo moj adres na Wyspach. dlug-reklamacja zostal sprzedany po trzech latach (UPC po prostu przestalo sie ze mna kontaktowac) i dla ulatwienia sobie zycia nie poinformowali windykatora gdzie mieszkam. Coz, windykator zna tez moj adres, oczywiscie nie chcial sluchac historii sporu, na ich dokumencie ktory podsuneli mi pod nos do podpisania widnialy takze faktury, ktore oplacilam.Nic nie podpisalam. Moje pytanie - chca mi wytoczyc sprawe w Polsce i wniesc o ustanowienie kuratora, a ja chce,zeby sprawa byla we wlasciwym miejscu zamieszkania pozwanego, czyli w Walii. jakie mam szanse ,ze sad odrzuci ich wniosek i skieruje sprawe do sadu w Walii?