Sąd zwraca się do złożenia odpowiedzi na wniosek o uchylenie się od odpowiedzialności

  • Autor wątku Autor wątku Kamil77ad
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamil77ad

Użytkownik
Dołączył
02.2021
Odpowiedzi
47
Witam serdecznie,

Proszę o pomoc w interpretacji pisma z Sądu.

Otóż - działając na podstawie informacji zawartych w poradniku na tym forum tj. FAQ Spadkobiercy/Spadkodawcy

w sposób rozpisany w wątku Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku a złożenie oświadczenia o jego odrzuceniu.

Wnioskodawca - Pan Antoni - złożył do Sądu: Wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku
oraz dołączono Oświadczenie o odrzuceniu spadku + załączniki wymagane.



We wniosku (wnuka - Pana Antoniego) o uchylenie zawarto:
"UZASADNIENIE:


Dnia xxxx, syn zmarłej złożył wniosek do Sądu Rejonowego o stwierdzenie nabycia spadku, po babci.

Ja, Antoni należę do kręgu spadkobierców ustawowych.

Moja babcia, wg. mojej wiedzy nie pozostawiła testamentu. Również wg. mojej wiedzy, postępowanie o stwierdzenia nabycia spadku po niej nie było wcześniej przeprowadzone.

Z tego co mi wiadomo, wszelkie nieruchomości (i / lub zobowiązania jakiegokolwiek typu i charakteru), których babcia była właścicielką lub współwłaścicielką, darowała ona za życia na rzecz swoich dzieci (były to wg. mojej wiedzy darowizny w formie aktów notarialnych).

O istnieniu jakiegokolwiek składnika majątku zmarłej a nieprzepisanego za jej życia, dowiedziałem się wraz z otrzymaniem zawiadomienia z Sądu Rejonowego (data odebrania zawiadomienia z ww. Sądu: xxxxx) w sprawie: sygnatura sprawy:xxxxxx, o rozprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej babci.

W związku z powyższym, z powodu braku wiedzy co do rzeczywistego stanu majątku pozostawionego przez spadkodawcę, moją babcię, (co podkreśla złożony przez syna zmarłej wniosek o stwierdzenie nabycia spadku), wnoszę o:


I. przyjęcie i zatwierdzenie mojego oświadczenia o uchylenie się od skutków niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku,
II. przyjęcie i zatwierdzenie mojego oświadczenia o odrzuceniu spadku po mojej babci



W oświadczeniu o odrzuceniu podano m.in.:
"nie jest mi wiadomym, czy zmarła pozostawił testament"
oraz
"niniejszym oświadczam, że przypadający mi z mocy ustawy spadek po zmarłym odrzucam w całości."


Teraz: "Sąd Rejonowy w sprawie wniosku Pana Antoniego z udziałem (Basia, Zenon, Kamil, Paweł, Zbigniew, Jarosław itd...)
o zatwierdzenie uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku - w załączeniu przesyła odpis wniosku z załącznikami, wzywając uczestników do złożenia w terminie 14 dni odpowiedzi na wniosek - pod rygorem zwrotu odpowiedzi na wniosek złożonej z uchybieniem terminu. W odpowiedzi n wniosek powinni oni wskazać, czy przyznają twierdzenia wniosku czy też im zaprzeczają, a jeżeli nie zgadzają się z wnioskiem podać twierdzenia, zarzuty i dowody."

Uczestnicy nie bardzo rozumieją, co mają w sumie odpisać Sądowi.

Zwłaszcza jak odnieść się do "wg. mojej wiedzy" oraz "O istnieniu jakiegokolwiek składnika majątku zmarłej a nieprzepisanego za jej życia, dowiedziałem się wraz z otrzymaniem zawiadomienia z Sądu Rejonowego o rozprawie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej babci."
A także "Z tego co mi wiadomo".

Przecież nie napisze nikt, nawet złośliwie, że "wiedział ale nie powiedział". Nikt nie wiedział ponieważ dopiero wyszło, że coś jeszcze jest ponieważ syn złożył wniosek o stwierdzenie nabycia spadku.
Ten sam Sąd ma wniosek o przeprowadzenie spadku - złożonego niedawno a 7 lat po śmierci spadkodawczyni.

Pytanie: Czy jak uczestnicy nie odpowiedzą, to wniosek Pana Antoniego zostanie odrzucony przez Sąd? Jeżeli tak to na jakiej podstawie?

Czy też Sąd z uwagi na brak potwierdzenia / sprzeciwu potraktować to powinien jako oświadczenie woli i przyjąć wniosek o uchyleniu się od odpowiedzialności oraz przyjąć oświadczenie o odrzuceniu spadku? Co w rezultacie spowoduje wycięcie Pana Antoniego z postępowania o stwierdzenie nabycia spadku złożonego przez Syna babci?
 
Czy jak uczestnicy nie odpowiedzą, to wniosek Pana Antoniego zostanie odrzucony przez Sąd? Jeżeli tak to na jakiej podstawie?
Nie. Sąd jedynie informuje, że odpowiedzi na wezwanie sądu złożone po upływie 14 dni nie będą brane pod uwagę i zostaną zwrócone. Wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia pod wpływem błędu o odrzuceniu spadku zostanie rozpatrzony i tak. Tu prawdopodobnie chodzi o coś innego. Złożył wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku pod wpływem błędu, jednocześnie składając oświadczenie że spadek odrzuca. Antoni wskazuje, ze nie wiedział co wchodzi w skład spadku a w zasadzie przypuszczał, ze spadek jest pusty, ponieważ majątek został rozdysponowany za życia spadkodawcy. Że cokolwiek podlega dziedziczeniu, dowiedział się z wniosku syna spadkodawcy. Na tym polega jego błąd.
Teraz sąd ten wniosek musi rozpatrzyć. Ale żeby sąd zatwierdził uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o odrzuceniu spadku pod wpływem błędu, błąd ten musi być istotny i musi dotyczyć treści oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. To błędy dotyczące samego spadkodawcy, tytułu powołania do dziedziczenia oraz najważniejsze w tej sprawie - przedmiotu spadku (chodzi mu o długi?). Samo powołanie się " spadku nie odrzuciłem, bo nie wiedziałem co wchodzi w jego skład" to za mało. Powinien również przed sądem wykazać, że dochowując należytej staranności próbował ustalić samodzielnie skład spadku. Inaczej mówiąc, jeśli siedział na 4 literach przed telewizorem, popijał piwko i liczył że wiadomości o spadku z nieba mu spadną, to jego wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. To znajduje odzwierciedlenie w postanowieniu SN z dnia 30 czerwca 2005 r., sygn. akt IV CK 799/04. Proszę poczytać.
W mojej ocenie sąd bada czy jego wniosek zasługuje na uwzględnienie i w tej sprawie wzywa do wypowiedzenia się pozostałych uczestników postępowania. Po to by mieć już pewne dane przed pierwszym posiedzeniem sądu.
Uczestnicy nie bardzo rozumieją, co mają w sumie odpisać Sądowi.
Tylko prawdę. Spadkodawca zostawił testament - piszesz prawdę, przeprowadzono postępowanie spadkowe - piszesz prawdę itd. Skoro sąd nie określił do czego macie się ustosunkować, to należy odnieść się do wszystkich twierdzeń Antoniego.
 
Reset321 napisał:
Nie. Sąd jedynie informuje, że odpowiedzi na wezwanie sądu złożone po upływie 14 dni nie będą brane pod uwagę i zostaną zwrócone. Wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia pod wpływem błędu o odrzuceniu spadku zostanie rozpatrzony i tak. Tu prawdopodobnie chodzi o coś innego. Złożył wniosek o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku pod wpływem błędu, jednocześnie składając oświadczenie że spadek odrzuca. Antoni wskazuje, ze nie wiedział co wchodzi w skład spadku a w zasadzie przypuszczał, ze spadek jest pusty, ponieważ majątek został rozdysponowany za życia spadkodawcy. Że cokolwiek podlega dziedziczeniu, dowiedział się z wniosku syna spadkodawcy. Na tym polega jego błąd.
Teraz sąd ten wniosek musi rozpatrzyć. Ale żeby sąd zatwierdził uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o odrzuceniu spadku pod wpływem błędu, błąd ten musi być istotny i musi dotyczyć treści oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. To błędy dotyczące samego spadkodawcy, tytułu powołania do dziedziczenia oraz najważniejsze w tej sprawie - przedmiotu spadku (chodzi mu o długi?). Samo powołanie się " spadku nie odrzuciłem, bo nie wiedziałem co wchodzi w jego skład" to za mało. Powinien również przed sądem wykazać, że dochowując należytej staranności próbował ustalić samodzielnie skład spadku. Inaczej mówiąc, jeśli siedział na 4 literach przed telewizorem, popijał piwko i liczył że wiadomości o spadku z nieba mu spadną, to jego wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. To znajduje odzwierciedlenie w postanowieniu SN z dnia 30 czerwca 2005 r., sygn. akt IV CK 799/04. Proszę poczytać.
W mojej ocenie sąd bada czy jego wniosek zasługuje na uwzględnienie i w tej sprawie wzywa do wypowiedzenia się pozostałych uczestników postępowania. Po to by mieć już pewne dane przed pierwszym posiedzeniem sądu.

Tylko prawdę. Spadkodawca zostawił testament - piszesz prawdę, przeprowadzono postępowanie spadkowe - piszesz prawdę itd. Skoro sąd nie określił do czego macie się ustosunkować, to należy odnieść się do wszystkich twierdzeń Antoniego.
Dziękuję ślicznie za wyjaśnienie i pomoc.

Pan Antoni (wnuk) - posiadał informacje ze spotkań rodzinnych, że cały majątek babcia jeszcze za swojego życia rozdysponowała między krewnych na zasadzie darowizn.
Postępowanie spadkowe na wniosek syna babci jest przeprowadzane z powodu błędów ewidencyjnych dotyczących jednej lub kilku nieruchomości, względem których mała część nieruchomości w jednych księgach była jako jedna działka a w drugich jako działka z służbówką w lokalu czy działką dojazdową - coś w tym rodzaju. Wyszło to na jaw po sprzedaży tej działki przez syna zmarłej, kiedy kolejny nabywca sam chciał ją podzielić lub odsprzedać, że coś nie gra w papierach. I właśnie ta działka / lokal nie została przepisana, jako że wg. świadomości i wiedzy wszystkich, również babci - darczyńcy na rzecz syna w tym przypadku, była to działka / nieruchomość cała jedna. Zeznań babci wiadomo nie można brać pod uwagę ani ich wymagać czy uzyskać. Wobec tego, że ta mikro-działka / mini-lokal ma wpisane kilku właścicieli, pierwszym krokiem było złożenie przez syna wniosku o dział spadku. I to właśnie z pisma sądowego o tym postępowaniu pan Antoni (wnuk) dowiedział się o sprawie i nie chce być zamieszany w to postępowanie. Ze wszelkich dostępnych mu informacji, jak i reszcie rodziny, było wiadome (już nie jest), że babcia poprzepisywała wszystko za życia.

Babcia podobno była super kobietą i z głową podeszła do tematu własnych włości za swojego jeszcze życia. Błąd w ewidencji wyszedł po kilku latach od jej śmierci. Czy coś jeszcze może wyjść - nie powinno ale tego nikt nie wie.
Wydaje mi się, że nie można wymagać od potencjalnego spadkobiercy zbadania poprawności zapisów ewidencyjnych i stanów prawnych wszelkich nieruchomości, które jeszcze za życia były poprzepisywane przez darczyńcę-babcię, a których to darowizn pan Antoni nie był beneficjentem ani okupantem.
Jeżeli zostały darowizny dokonane za życia przez uprawnionego notariusza przy pełni zdrowia psychicznego darczyńcy, to ciężko podważać wynik takich darowizn, jako wadliwe. Wg. wiedzy darczyńcy jak i notariusza - prawdopodobnie wszystko wyglądało poprawnie na dzień rozdysponowania majątku pomiędzy beneficjentów wyznaczonych przez babcię.
 
Ostatnia edycja:
Dlatego jedyną opcją było przez niego wystąpienie z wnioskiem o uchylenie się od odpowiedzialności od nie złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku i równoczesnego złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku - podczas jeszcze trwania / początku postępowania w sądzie o dział spadku.
Na dzień śmierci babci i przez cały czas od jej śmierci aż do złożenia wniosku o dział spadku, prawdopodobnie cała rodzina (poza synem, który po latach dopiero się dowiedział, że coś jest nie tak z nieruchomością i złożył wniosek o dział spadku i wskazał przedmiotową działkę) była pewna że żadnego spadku nie ma.
Złożenie wniosku o dział spadku było niezbędne synowi zmarłej do uporządkowania sprawy własności części nieruchomości, którą został obdarowany przez swoją matkę (przedmiotową babcię).
W rezultacie masa osób jest nagle zamieszania i staje się potencjalnymi spadkobiercami. A części (wnuk - pan Antoni) nie chce się szarpać z rodziną o to kto jak będzie się zrzekać lub nie i za ile i dlaczego itd. I chce odrzucić zanim zostanie współwłaścicielem.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co piszesz, to obawiam się że sąd nie przyjmie oświadczenia Antoniego o odrzuceniu spadku. Choć nie znane są wyroki naszych sądów.
 
Sąd przyjął argumentacje Antoniego i wykluczył go z dalszego postępowania. Tyle usłyszał podczas rozprawy. Wcześniej koniec końców domagał się uzupełnienia / złożenia opłaty w postaci 100 pln znaczek do wniosku o uchylenie i 100 pln do oświadczenia o odrzuceniu.

Chciałem poprosić o wskazówki, co teraz. Czyli:
- czy Antoni powinien zwrócić się na piśmie do sąd po 7-14 dniach (prawomocność) o coś na piśmie? Czy trzeba znowu składać opłatę/kupować znaczek opłaty sądowej?

- czy Antoni powinien przesłać to co dostanie od sąd na piśmie (wyrok?) do tego samego Sądu (w tym samym Sądzie jest postepowanie zaczęte przez wujka) jako załącznik do pisma informującego Sąd w sprawie (sygnatura sprawy wujka) spadku, że Antoni już nie jest jednym ze spadkobierców?

- czy Sąd przez fakt wykluczenia Antoniego (przyjęcia wniosku o uchylenie się od odpowiedzialności od nie złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku i przyjęcia oświadczenia o odrzuceniu spadku), wyśle reszcie uczestników postępowania informacje w tej sprawie że zmiana się liczba uczestników postępowania?
 
Powrót
Góra