sądowy nakaz zapłaty a wcześniejsza ugoda i spłata części zadłużenia

  • Autor wątku Autor wątku kejt86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kejt86

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
29
Witam,

jest taka sprawa - partner mojej mamy miał kartę kredytową, którą przestał spłacać. Były próby rozmów z bankiem, wniosek o restrukturyzację, której jednak odmówiono. Dług najpierw był windykowany przez Kruka, potem sprzedany Casusowi.

W połowie stycznia 2014 nastąpiła cesja wierzytelności, o czym poinformował zarówno bank, jak i Casus. Kilka dni po otrzymaniu pisma (które tylko informowało o cesji i wzywało do spłaty) dłużnik skontaktował się z Casusem i umówił na dobrowolną spłatę ratalną, począwszy od połowy lutego. Mimo kilkukrotnych próśb, Casus nie wysłał żadnego harmonogramu ani potwierdzenia zawarcia ugody. To znaczy, twierdzą, że wysyłali, ale nic nigdy nie doszło, poza tym pierwszym pismem informującym o cesji. Umówiona kwota jest co miesiąc przelewana na numer konta podany w piśmie informującym o cesji. Również co miesiąc ponawiana jest prośba o wysłanie potwierdzenia ugody i harmonogramu. Zadłużenie powoli, aż sukcesywnie zmniejsza się.

We wtorek przyszedł sądowy nakaz zapłaty na pełną kwotę zadłużenia (2500+odsetki) oraz koszty sądowe. Z dokumentów wynika, że sprawa została założona w sądzie kilka dni po cesji (połowa stycznia), zaś wyrok zapadł 18.06.2014. Nakaz zapłaty (jeszcze bez klauzuli wykonalności) jest wydany na pełną kwotę, jaką Casus kupił od banku i nie uwzględnia dokonywanych od lutego wpłat.

Obawiam się, że w momencie, kiedy Casus uzyska klauzulę wykonalności, wystąpi do komornika o egzekucję długu w pełnej wysokości, mimo, iż jest on już częściowo spłacony, bo na pełną wysokość jest ten nakaz zapłaty.

Co zrobić w tej sytuacji?
a) odwoływać się do sądu od wysokości kwoty na nakazie, powołując się na dowody wpłaty?
b) domagać się pisemnie od Casusa potwierdzenia wysokości długu na chwilę obecną i drążyć sprawę harmonogramu?
c) odwoływać się w sądzie w ogóle od wyroku, skoro została zawarta (niestety tylko telefonicznie) ugoda z Casusem?

Czy w momencie zawarcia ugody z dłużnikiem Casus nie powinien wycofać sprawy z sądu? W ogóle nie poinformowali dłużnika, że sprawa jest skierowana do sądu. Pismo o cesji było jedynym, które przyszło w tej sprawie. A bankowego tytułu egzekucyjnego nie mają.
 
Dłużnik ponownie skontaktował się z Casusem telefonicznie. Uzyskał kolejną obietnicę wysyłki harmonogramu spłat oraz informację, że uzyskany sądowy nakaz zapłaty jest dla Casusa zabezpieczeniem, na wypadek gdyby dług przestał być spłacany.

Znając jednak Casusa i ich sposób działania, nadal obawiam się, że po uzyskaniu klauzuli wykonalności pójdą do komornika po kwotę, która jest na wyroku, a komornik stwierdzi, że interesuje go tylko to, co na wyroku sądu. I będzie potrącał do pełnej kwoty, łącznie z tym, co już jest spłacone, a dłużnik potem będzie musiał na drodze sądowej odzyskiwać nadpłaconą kwotę.

ktoś poradzi, co robić, żeby nie dopuścić do tej sytuacji? Dług nadal jest spłacany tak samo, jak przed wyrokiem.
 
A co ze sprzeciwem od nakazu?
 
Od nakazu jako takiego czy od wysokości zasądzonej kwoty?

Właśnie dlatego zadałam pytanie, bo nie wiem, co można zrobić.
 
Powrót
Góra