Sądowy nakaz zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Orzel77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Orzel77

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
4
Proszę o pomoc prawną w stosunku do mojej sytuacji. Otrzymałem z Sądu nakaz zapłaty w trybie upominawczym za zaległy czynsz bezumowny solidarnie z innymi mieszkańcami. Kłopot w tym, że nie mieszkałem w tym okresie w najmowanym lokalu lecz nie wymeldowałem się. Po ślubie wprowadziłem się do mieszkania teściów, w tym czasie Gmina wypowiedziała umowę najmu mojego dawnego mieszkania, o czym nawet nie wiedziałem bo już tam nie mieszkałem. Powód wypowiedzenia to dług czynszowy - mieszkanie nie było opłacane od 2008 r. zameldowanych było 7 osób z czego w rzeczywistości mieszkały tylko 3, reszta sprowadzała się i wyprowadzała jak w hotelu (siostra z problemem alkoholowym, brat przebywający w więzieniu). Nie miałem zamiaru płacić za te wszystkie osoby (i tak tylko ja płaciłem rachunki za gaz, prąd, wodę), tym bardziej że głównym Najemcą był ojciec, który również pił i nie chciał wymeldować tamtych osób. Proszę o poradę czy mogę zgłosić sprzeciw do nakazu powołując się na argument, że w tym okresie tam nie mieszkałem, chociaż bylem zameldowany? I czy wystarczą poświadczenia świadków? I jaką mogę dostać w związku z tym karę za brak wymeldowania oraz czy teściowe mogą mieć duże kłopoty za brak zameldowania mnie w mieszkaniu? Czy warto na to się powołać? Aktualnie jestem już wymeldowany i zameldowany u teściów od pół roku, nakaz został dostarczony na poprzedni adres. Ewentualnie jeżeli nie wniosę sprzeciwu i dług trafi do egzekucji, to czy komornik może obciążyć konto mojej żony? Jestem przekonany, że w przypadku egzekucji dług ściągalny będzie tylko u mnie, reszta nie pracuje lub pracuje na czarno:(
 
Jeżeli jest Pan w stanie udowodnić fakt mieszkania pod innym adresem (dotyczy to także innych osób, bo rzutuje to na kwotę zobowiązania), może Pan wnosić sprzeciw. Dowodami mogą być przesłuchanie świadków, dokumentacja z więzienia, umowy dot. zamieszkiwania w innych lokalach. Sporne mogą być 2 kwestie: ogólna kwota zobowiązania oraz odpowiedzialność za dług. Obecnie odpowiadacie solidarnie, ale jeżeli udowodni Pan, że w okresie, którego dot. pozew, pod wskazanym adresem Pan nie mieszkał, nakaz zaplaty w stosunku do Pana może być unieważniony.

Poza tym należy zobaczyć, kiedy wniesiono pozew. Zobowiązania z tytułu zamieszkania przedawniają się po 3 latach, każde zobowiązania (rachunek, faktura) ma własny termin wymagalności (podana data zapłaty). Więc jeżeli pomiędzy datą wymagalności a datą wniesienia pozwu minęło 3 i więcej lat, należy podnieść, przedawnienie roszczenia z danego dokumentu.

Jeżeli nakaz jest z e-sądu, wystarczy podnieść, że sprzeciwia się Pan. Jeżeli jest to zwykły sąd, należałoby dołączyć do sprzeciwu przynajmniej część dowodów, a jeżeli zarzuca Pan przedawnienie roszczeń, to trzeba podać, jakich właśnie.
Konsekwencją sprzeciwu będzie normalny proces.

Żona za Pana długi nie odpowiada.
 
Ostatnia edycja:
Moim jedynym dowodem zamieszkiwania z żoną mogą być tylko zeznania świadków. Czy muszą być one zatem jakoś specjalnie spisane aby mogły stanowić dowód w sprawie? Czy wystarczy tylko wskazać świadków? Czy świadkiem może być żona i teściowie?
Jako dowód mogę też załączyć potwierdzenie wymeldowania oraz ksero dowodu osobistego, gdzie wyraźnie mam inny adres, co będzie stanowić o dostarczeniu nakazu pod zły adres?
Czy Sąd może mi zasądzić z automatu jakąś karę za niewymeldowanie się zaraz po ślubie oraz karę dla teściów za brak zameldowania mnie? Czytałem, że karą może być grzywna, nagana a także pozbawienie wolności:(
 
Wniosek dowodowy składa się przed sądem pisemnie lub ustnie.

Należy podać imiona i nazwiska świadków ich adresy do korespondencji oraz okoliczność na jaką mają zeznawać (fakt, że zamieszkiwał pan tutaj lub tam). Sąd cywilny nie zajmuje się obowiązkiem meldunkowym.
 
Czy sprzeciw musi być złożony na jakimś specjalnym druku czy zwykłe pismo? Pozew sądowy był składany w zwykłej formie pisemnej, nie jakiś tam formularz urzędowy.
 
ja zamieszkiwałem z mamą i rodzeństwem dawałem na rachunki cały czas w lutym tego roku komornik weszedł mi na pensje.Mama odbierała mi pisma komornicze o których niewiedziałem a poczta niemiała pisemnej zgody na to aby ktoś odbierał listy.do tego rachunki niebyły uregulowane i spłacam za całą prawie rodzine.komornik zabiera mi ok 800zł miesiecznie.Listy które przychodziły były za wszystkich podpisywane do nakazu zapłaty też przez mame a ja osobiścienic niepodpisałem.Teraz jest sprawa w sądzie i koszty postępowania sądowego.Brat robi na czarno i komornik go nieścignie ja pracuje uczciwie i spłacam długi.mama ma rente.Teraz jestem w kropce.Mam pytanie czy jeśli mama podpisze mi pismo ze dawałem na rachunki a ona niepłaciła i odbierała listy niedając mi na czas to czy mogę napisać o odszkodowanie do komornika?niemam zamiaru spłacać za innych lokatorów którzy sie niepoczuwają do tego aby rachunki regulować bo chce normalnie zacząć życ.prosze o pomoc prawną
 
hobi19 napisał:
czy mogę napisać o odszkodowanie do komornika

no komornik da Ci odszkodowanie i pewnie dorzuci jeszcze parę stówek jako premia... komornik ściąga to co należne a jak się dogadacie co do spłaty to już nie jego problem.
 
Powrót
Góra