L
lanser
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 16
Witam.
Mam problem dotyczący spadku.
Rok temu umarła babcia. Prawnym opiekunem była moja mama natomiast wychowywała mnie babcia od urodzenia aż po pełnoletność. Mama z nami mieszkała ale dużo to ja ją nie interesowałem.
Babcia 10 lat temu sporządziła testament w którym przepisuje 100% mieszkania na mnie i wydziedzicza moją mamę.
Problem pojawił się po śmierci babci kiedy to odbywała się sprawa sądowa o spadek. Na sprawie moja mama powiedziała ze nie zgadza się z tym testamentem (20 lat temu testament był na nią a 10 lat temu babcia zrobiła na mnie testament i mamę wydziedziczyła ponieważ się nią nie zajmowała i zaniedbywała obowiązki wobec niej). Na sprawie powiedziała ze na początku lat 90 babcia leczyła sie psychiatrycznie (znaczy była w szpitalu ale krótko, a potem była babcia w pełni zdrowa i ani razu nie trafiła ani do psychiatry ani do szpitala). Gdy mama sie nie zgodziła są Sąd przełożył sprawę na dalszy termin i kazał dostarczyć jej materiał dowodowy. Z tego co mi wiadomo mama nie doniosła żadnych dokumentów (obserwuje akta na bieżąco).
Czy na drugiej rozprawie która będzie za miesiąc będę już mógł liczyć na spadek po babci i cieszyć się mieszkaniem czy będzie to ciężka batalia???. Informuje ze nie stać mnie na adwokata ponieważ spłacam kredyt w banku który babcia zaciągneła a i musze opłacić uczelnie w której studiuje i pozostaje mi 600zł na życie.
Proszę o pomoc co mam dalej zrobić i czy sprawa będzie do załatwienia.
dziękuje
Mam problem dotyczący spadku.
Rok temu umarła babcia. Prawnym opiekunem była moja mama natomiast wychowywała mnie babcia od urodzenia aż po pełnoletność. Mama z nami mieszkała ale dużo to ja ją nie interesowałem.
Babcia 10 lat temu sporządziła testament w którym przepisuje 100% mieszkania na mnie i wydziedzicza moją mamę.
Problem pojawił się po śmierci babci kiedy to odbywała się sprawa sądowa o spadek. Na sprawie moja mama powiedziała ze nie zgadza się z tym testamentem (20 lat temu testament był na nią a 10 lat temu babcia zrobiła na mnie testament i mamę wydziedziczyła ponieważ się nią nie zajmowała i zaniedbywała obowiązki wobec niej). Na sprawie powiedziała ze na początku lat 90 babcia leczyła sie psychiatrycznie (znaczy była w szpitalu ale krótko, a potem była babcia w pełni zdrowa i ani razu nie trafiła ani do psychiatry ani do szpitala). Gdy mama sie nie zgodziła są Sąd przełożył sprawę na dalszy termin i kazał dostarczyć jej materiał dowodowy. Z tego co mi wiadomo mama nie doniosła żadnych dokumentów (obserwuje akta na bieżąco).
Czy na drugiej rozprawie która będzie za miesiąc będę już mógł liczyć na spadek po babci i cieszyć się mieszkaniem czy będzie to ciężka batalia???. Informuje ze nie stać mnie na adwokata ponieważ spłacam kredyt w banku który babcia zaciągneła a i musze opłacić uczelnie w której studiuje i pozostaje mi 600zł na życie.
Proszę o pomoc co mam dalej zrobić i czy sprawa będzie do załatwienia.
dziękuje