A
andrew2211
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witajcie,
Jestem przed sprawą rozwodową z mężem. Moja sytuacja w skrócie wygląda tak: 12 lat byłam w związku małżeńskim ale od jakiegoś czasu widać było, że uczucie się wypaliło (stagnacja, brak zainteresowania, mąż dużo czasu poświęcał swojemu ojcu przy piwie, ale nie był alkoholikiem, itp.).Poznałam faceta, z którym zdecydowałam się być i mieszkać(po długich namysłach i wysłuchaniu opinii wielu ludzi). Maż wniósł wniosek o rozwód a ja (żeby uniknąć ciężaru opowiadania o związku i żeby ta sprawa zakończyła się jak najszybciej) zgodziłam się na rozwód z orzeczniem mojej winy. W odpowiedzi na pozew napisałam, że biorę winę na siebie tylko dlatego, że mój mąż powiedział,że to przyniesie mu satysfakcję i żeby uniknąć stresu i przesuchiwania świadków. Nie zdradzałam męża (z moim nowym partnerem spotykaliśmy się po pracy żeby rozmawiać o całej tej sytuacji i o tym co dalej) Po oznajmieniu mężowi o całej sytuacji i po jego przeprowadzce do rodziców zaczeliśmy spotykać się już normalnie, bez tajemnicy przed całym otoczeniem. Zgodziłam się również na dosyć niskie alimenty (250 zł).
Jak zareaguje Sąd po przeczytaniu mojego uzasadnienia? Czy może stwierdzić, że wina leży po obu stronach? Czy po prostu przyjmie do wiadomości moje przyznanie się do winy?
Pozdrawiam
Kasia
Jestem przed sprawą rozwodową z mężem. Moja sytuacja w skrócie wygląda tak: 12 lat byłam w związku małżeńskim ale od jakiegoś czasu widać było, że uczucie się wypaliło (stagnacja, brak zainteresowania, mąż dużo czasu poświęcał swojemu ojcu przy piwie, ale nie był alkoholikiem, itp.).Poznałam faceta, z którym zdecydowałam się być i mieszkać(po długich namysłach i wysłuchaniu opinii wielu ludzi). Maż wniósł wniosek o rozwód a ja (żeby uniknąć ciężaru opowiadania o związku i żeby ta sprawa zakończyła się jak najszybciej) zgodziłam się na rozwód z orzeczniem mojej winy. W odpowiedzi na pozew napisałam, że biorę winę na siebie tylko dlatego, że mój mąż powiedział,że to przyniesie mu satysfakcję i żeby uniknąć stresu i przesuchiwania świadków. Nie zdradzałam męża (z moim nowym partnerem spotykaliśmy się po pracy żeby rozmawiać o całej tej sytuacji i o tym co dalej) Po oznajmieniu mężowi o całej sytuacji i po jego przeprowadzce do rodziców zaczeliśmy spotykać się już normalnie, bez tajemnicy przed całym otoczeniem. Zgodziłam się również na dosyć niskie alimenty (250 zł).
Jak zareaguje Sąd po przeczytaniu mojego uzasadnienia? Czy może stwierdzić, że wina leży po obu stronach? Czy po prostu przyjmie do wiadomości moje przyznanie się do winy?
Pozdrawiam
Kasia