Z
Zimek76
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
W dniu 07 sierpnia 2015r. kupiłem samochód marki Opel Calibra 2.0 16V Turbo 4x4, sprzedawcą jest młody człowiek, ok. 23 lata. Od razu zaznaczam, że nie jestem mechanikiem samochodowym, mimo to przystąpiłem do oględzin (w obecności mojego kolegi który nie brał udziału w oględzinach) w miarę mojej wiedzy, tj. obejrzałem blacharkę, podłogę, podłączyłem silnik pod komputer i na tyle na ile się znam i podpowiadał mi program diagnostyczny (parametry nominalne jednostki), stwierdziłem, że wszystko jest w porządku. Sprzedawca podczas rozmowy i negocjacji ceny nie informował mnie o żadnych wadach samochodu, wręcz ja sam mówiłem że do zrobienia jest maglownica i coś w zawieszeniu bo puka, a on tylko przytakiwał. Jedynie o czym mnie informował oficjalnie to to, że napęd 4x4 nie działa i w cenie samochodu dołożył dwa reduktory do wymiany/naprawy napędu. Podczas powrotu do Rzeszowa już w samym Rzeszowie (trasa ok.180 km) z wydechu zaczął lekko dymić na biało, udałem się więc do mechanika który powiedział, że prawdopodobnie turbina jest na wykończeniu albo pierścienie na tłokach są do wymiany co wiąże się oczywiście z niemałymi kosztami. Podczas oględzin nie dymił. W związku z tym pytanie czy mam reklamować samochód z tytułu niezgodności towaru z umową czy z rękojmi?
W dniu 07 sierpnia 2015r. kupiłem samochód marki Opel Calibra 2.0 16V Turbo 4x4, sprzedawcą jest młody człowiek, ok. 23 lata. Od razu zaznaczam, że nie jestem mechanikiem samochodowym, mimo to przystąpiłem do oględzin (w obecności mojego kolegi który nie brał udziału w oględzinach) w miarę mojej wiedzy, tj. obejrzałem blacharkę, podłogę, podłączyłem silnik pod komputer i na tyle na ile się znam i podpowiadał mi program diagnostyczny (parametry nominalne jednostki), stwierdziłem, że wszystko jest w porządku. Sprzedawca podczas rozmowy i negocjacji ceny nie informował mnie o żadnych wadach samochodu, wręcz ja sam mówiłem że do zrobienia jest maglownica i coś w zawieszeniu bo puka, a on tylko przytakiwał. Jedynie o czym mnie informował oficjalnie to to, że napęd 4x4 nie działa i w cenie samochodu dołożył dwa reduktory do wymiany/naprawy napędu. Podczas powrotu do Rzeszowa już w samym Rzeszowie (trasa ok.180 km) z wydechu zaczął lekko dymić na biało, udałem się więc do mechanika który powiedział, że prawdopodobnie turbina jest na wykończeniu albo pierścienie na tłokach są do wymiany co wiąże się oczywiście z niemałymi kosztami. Podczas oględzin nie dymił. W związku z tym pytanie czy mam reklamować samochód z tytułu niezgodności towaru z umową czy z rękojmi?