Samochod leasing opis na stronie inny od stanu faktycznego

  • Autor wątku Autor wątku mHuba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mHuba

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
72
Witam

Mam taka sytuacje.
Duza firma leasingowa wystawiła do kolejnego leasingu/sprzedażny samochód osobowy, używany, 6 letni.

Po tym jak zapewnili mnie ze samochod jest w 100% sprawny co rowniez potwierdzili raportem Dekry i moge przyjezdzac i zabierac zdecydowalem sie na ten samochod bez uprzedniego ogladania (odleglosc na plac firmy leasingowej >500 km).

W dniu w ktorym sie do nich wybrałem dostaje w drodze maila ze musze przywieźć paliwo bo samochod nie ma ani kropli, zalatwilem 10 litrow.

Przyjeżdżam na miejsce okazuje i okazuje się ze wszyscy sa zaskoczeni tym ze chce nim jechac na kolach. Okazuje sie ze samochod nie pali, po kilku rozruchach samochód zapala ale po chwili gasnie, zapala zamykamy maske i silnik gasnie, zapalamy i włączamy klimatyzacje i silnik gaśnie.

Sprzedawca mówi ze chyba wiedziałem jaki jest stan techniczny a tam bylo napisane ze silnik "faluje", na komputerze pokladowym mase bledow. Sprzedaca informuje mnie ze moga mi pomoc zorganizowac lawete i moge ten samochod zabrac do domu na swoj koszt czyli >500 km. Mowi tez ze moze pomoc wymiana akumulatora ale moge ja zrobic juz na swoj koszt po opuszczeniu placu.

Idziemy do biura zaczynamy cos rozmawiać, na biurku leza dokumenty z odbioru tego samochodu od poprzedniego leasiengobiorcy. Jak byk w tej dokumentacji jest ze "silnik faluje", robie sobie zdjecie tej dokumentacji (wtedy zobaczyłem ja pierwszy raz).
Rezygnuje z leasingu tego samochodu i proszę o cofniecie wszelkiego fakturowania jak i tej umowy (mialem prawo zrezygnować bez kosztow w ciagu 14 dni)
Poniosłem konkretne koszty tej wyprawy:
1) Przejazdy - 300 zl
2) Paliwo 10 litrow ON ktore kupilem - 50 zl
3) Moj dzien pracy ktory zainwestowalem w ta wyprawe - do oszacowania
4) Inne

Firma jest naprawde duza i wydawaloby sie powazna ale okazala sie totalna porazka z totalnie nieprofesjonalnymi pracownikami.
Co moge w tym wypadku zrobić?
Jako dowod mam ich raport dekry i ogloszenie na stronie gdzie gdzie samochod jest opisany jako sprawny a z drugiej strony mam foto raportu z odbioru gdzie wyraznie jest napisane ze samochod "faluje".

Pzdr
mHuba
 
Niestety nie ma bezpośredniego linku, trzeba użyć wyszukiwarki na stronie firmy ale ogłoszenie jak każde inne z wyraźnie zaznaczonym "Stan techniczny samochodu: Nieuszkodzony". Na priva mogę pokazać jak ten samochód wyszukać.
 
Skoro kolejny raz potwierdzasz, że to jest ogłoszenie, to:

kc art. 71. Ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy.
mHuba napisał:
Co moge w tym wypadku zrobić?
Nic
 
Wyniki wyszukiwania - Raiffeisen Leasing

Jeden z tych samochód.
Mam raport dekry udostępniony przez pracownika tej firmy gdzie samochód jest opisany jako sprawny bez uwag.
Mam dokument z odbioru od poprzedniego właściciela gdzie już jest ze samochód jest uszkodzony.
Jak to nic?
 
Ano nic...

Informacje umieszczone na stronie internetowej służą jedynie celom informacyjnym. Nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego oraz opisu towaru ani zapewnienia w rozumieniu art. 4 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Indywidualne uzgodnienie właściwości i specyfikacji pojazdu następuje w umowie sprzedaży.
http://www.placpoleasingowy.pl/warunki-zakupu
 
Ok olać ta stronę. Co z zapewnianiami sprzedawców ze samochód jest sprawny?
 
Gdzie wiedzieli ze tak nie jest mieli raport z odbioru samochodu od poprzedniego leasingobiorcy.
 
W jakim ogłoszeniu. Dekra została mi wysłana na maila w PDF jak i zapewniali również ze wszystko jest cacy.
 
Nie sprzedawca płacił.
Sprzedawca znał stan faktyczny pojazdu i ze nie jest na chodzie miał raport z odbioru który przede mną zataił.
 
No ale jak sprzedawca pisze do mnie ze samochód jest sprawny, wysyła raporty ze tak jest a na biurku ma raport z odbioru samochodu ze tak nie jest i dalej uważacie ze to jest ok?
 
To normalka w firmach leasingowych. Nie kupuj auta od nich. Też kiedyś się tak przejechałem. Na szczęście tylko 200km. Pojechałem kupić 3 letnią skodę fabię. Przebieg 120tys km, wszystko potwierdzone książką serwisową. Oprócz książki dowodu i karty pojazdu nie było żadnych dokumentów. Raport też dostałem na maila i wszystko się zgadzało. Zrobiłem przelew i po 3 dniach telefon że mogę przyjechać odebrać auto. Przyjeżdżam na miejsce a tam nikt nie wie że mam w ogóle być. Stróż zdziwiony, ale wydaje mi auto... a ono nie pali. LOL. Zaskoczeni. Odpalamy na pych. Nie idzie. jedziemy po paliwo na stację zalewamy paliwem. I odpaliło na pych. Wołamy jakiegoś kierownica . Nikogo nie ma. Cyrk na kółkach. Auto zgasło nam za 10km i już nie odpaliło. Musiałem tyrać na stacje 5km na piechotę (dobrze, że była tak blisko) i kupić se akumulator. Na szczęście reszta auta była ok. Zajechane jak zajechane, po przedstawicielu handlowym, ale ok. Nawet nie było z kim pogadać. Zapłać kasę i spier.... To jest idea firmy leasingowej.
 
To jest jakaś totalna dzicz, ten rynek to jest jakaś masakra, Azja.
 
Powrót
Góra