Samochód na parkingu przed blokiem. Nie porzucony.

  • Autor wątku Autor wątku Cricket
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cricket

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
2
Witam ostatnio po pracy zapukał do mnie pan ze straży miejskiej i oznajmił mi ze muszę usunąć samochód, z parkingu bo sasiedzi sie skarżą. fakt faktem samochód jest troche brudny i ma lekkie wgniecienie na prawym blotniku, i stoi sobie, od jakiegos czasu, dokladnie od wtedy kiedy zaczalem pracować. Pracuje od 7 rano do 16-18 zależy, od zleceń, do pracy nie musze dojeżdżać poniewaz jest to taka forma pracy iz jestem praktycznie 50 % dnia w samochodzie firmowym, jestem odbierany z pod domu i przywożony po pracy. W weekendy tez nigdzie nie jezdze bo poprostu odpoczywam. Z samochodu nie ma zadnych wyciekow, jest sprawny technicznie, nie ma powybijanych lamp, opon na kapciu jest poprostu troche brudny, tzn byl bo go umylem. |Funkcjonariusz powiedzial ze albo mam usunąc samochod do soboty albo mam nim jezdzić. Powiedzialem ze cos tym zrobie, ale nie mam gdzie przestwic pojazdu, a z tym ze ma jezdzic to tez nie wiem jak on to widzi co mam codziennie po pracy jezdzic godzine po miescie? Nie wiem poprostu co o tym wszystkim myslicie?? jakies porady?
 
Cricket napisał:
Funkcjonariusz powiedzial ze albo mam usunąc samochod do soboty albo mam nim jezdzić.
a podał co będzie i na jakiej podstawie prawnej jak nikt nie będzie jeździł samochodem? ;)
 
Nie, nie powiedzial na jakiej podstawie prawnej, tylko ze sasiedzi sie skarżą(dokładnie wiem ze jest to 1 sasiad z ktorym mam na pieńku, zreszta nie tylko ja mam z nim problem, gosc czepia sie do wszystkiego).Moga mi odholowac na mój koszt te autko??Na domiar złego ktos urwal mi w nocy prawe lusterko i jedna tablice rejestracyjna (przednia, tylnią przykrecilem na 2 wkrety, wiec jej raczej nikt nie ukradnie) Generalnie straż miejska moze tak mi w parowac pod drzwi i rządac jakis dokumentów?? , odholowac mi samochód??ktory nie jest ani porzucony, ma wlasciciela, jest sprawny nie ma powybijanych szyb ani nie stoi na kapciach??
 
Skoro temat w hydeparku... Trzeba było poprosić tego Pana o zatankowanie do pełna :) Bo Twoje auto jeździ też na wodę... ale tylko tą z Zatoki Meksykańskiej.
 
Nie mogą ci odholować samochodu. Masz ubezpieczenie(?), masz ważny przegląd techniczny(?), więc nie mają prawa nic z samochodem zrobić. A to, że facet ze straży miejskiej kazał tym samochodem jeździć to już inna sprawa - ja bym się z tej jego wypowiedzi pośmiał na twoim miejscu ;)

Bez obaw, nic z samochodem się nie stanie.
 
Może mieć może nie mieć. (Oczywiście ubezpieczenie powinno mieć ciągłość) ale nie musi okazywać tego funkcjonariuszowi SM przychodzącemu do jego domu.

Ogólnie jestem ciekaw skąd to uwielbienie SM do odholowywania samochodów.

Jako, że temat w hydeparku; Kto wymyślił te blokady na koła, odholowywanie (poza przypadkami zagrażającymi bezpieczeństwu lub uniemożliwiającymi poruszanie się.) Czy czasem nie wystarczy mandat?

Kolejny absurd - parkometry. Nie dość, że kupując auto, płacisz podatek, kupujesz paliwo płacisz. Jeszcze za parkowanie płacisz. Niedługo za każdego pasażera w aucie zapłacisz. A drogi jak były dziurawe tak są.
 
Powrót
Góra