Napisz mu wezwanie o zwrot auta w stanie niepogorszonym, albo zwrot pieniędzy w kwocie szacowanej wartości auta. Wyśłij to pocztą z ZPO i daj np. termin 14 dniowy.Jest to sprawa o parę złotych możesz się udać do Radcy prawnego. Nie chce mi się wierzyć, że porządny zakład nie ma ubezpieczenia na tzw. "jazdy próbne". Wcale się nie staraj o oddanie Ci tego wraku. Po co Ci ten wrak, i późniejsze domniemania, że coś przy nim grzebałaś. Niech stoi u niego. I jeszcze raz powrórzę nie Twoją rolą jest mu udawadnianie winy, to jego sprawa, żeby dowodowo udowodnić brak jego winy, bo tego tez nie można wykluczyć.