K
Kamill127
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 4
Witam.
Na wstępie dodam, że nie mam pewności czy dobry dział.
Około dwóch miesięcy temu kupiłem samochód (od osoby prywatnej), który miał sprzęgło do naprawy i zostałem o tym poinformowany oczywiście. Dokonując oględzin auta, zwróciłem uwagę na wilgoć wewnątrz pojazdu. Sprzedający zapewniał, że to przez pogodę i ktoś naniósł wody na wycieraczki. Za auto zapłaciłem 2200, ale poszedłem na rękę i umowa mówi o 1800zł. Kilka dni później kiedy dokonałem dokładniejszych oględzin, ukazał się poważny problem z przednią szybą. Zrobiłem więc sprzęgło u mechanika i pojechałem na ponowne wklejenie przedniej szyby. Dodam, że była ona zamocowana na papier toaletowy i sylikon w taki sposób by tego nie wychwycić. Tutaj zaczyna się mój problem, bo po wymianie szyby majster pokazał mi zdjęcia stanu blachy i jest tragedia. Dziura przy ramie i pełno rdzy (pomijając szpachlę). Szyba się ruszała więc podczas długiego czasu użytkowania przez poprzednich właścicieli musieli mieć świadomość tej usterki. Koszty jakie wyszły mnie już za ten samochód, przekraczają 3 tysiące i tutaj moje pytanie. Czy istnieje jakaś prawna możliwość odzyskać chociaż te 2,5 tyś. od tych oszustów? Naprawa tego auta nie jest opłacalna. Dodam jeszcze, że miałem 2 świadków podczas rozmowy ze sprzedającym i mogą w sądzie potwierdzić moje słowa.
Pozdrawiam.
Na wstępie dodam, że nie mam pewności czy dobry dział.
Około dwóch miesięcy temu kupiłem samochód (od osoby prywatnej), który miał sprzęgło do naprawy i zostałem o tym poinformowany oczywiście. Dokonując oględzin auta, zwróciłem uwagę na wilgoć wewnątrz pojazdu. Sprzedający zapewniał, że to przez pogodę i ktoś naniósł wody na wycieraczki. Za auto zapłaciłem 2200, ale poszedłem na rękę i umowa mówi o 1800zł. Kilka dni później kiedy dokonałem dokładniejszych oględzin, ukazał się poważny problem z przednią szybą. Zrobiłem więc sprzęgło u mechanika i pojechałem na ponowne wklejenie przedniej szyby. Dodam, że była ona zamocowana na papier toaletowy i sylikon w taki sposób by tego nie wychwycić. Tutaj zaczyna się mój problem, bo po wymianie szyby majster pokazał mi zdjęcia stanu blachy i jest tragedia. Dziura przy ramie i pełno rdzy (pomijając szpachlę). Szyba się ruszała więc podczas długiego czasu użytkowania przez poprzednich właścicieli musieli mieć świadomość tej usterki. Koszty jakie wyszły mnie już za ten samochód, przekraczają 3 tysiące i tutaj moje pytanie. Czy istnieje jakaś prawna możliwość odzyskać chociaż te 2,5 tyś. od tych oszustów? Naprawa tego auta nie jest opłacalna. Dodam jeszcze, że miałem 2 świadków podczas rozmowy ze sprzedającym i mogą w sądzie potwierdzić moje słowa.
Pozdrawiam.